[ALL] Bezpiecznik... grzeje się?
: 08 lut 2010, 16:00
Witam,
mam dziwny (?) problem.
Założyłem jakieś pół roku temu automatyczny włącznik świateł mijania - taki, co po uruchomieniu silnika włącza samoczynnie światła mijania.
Instalacja jest zrobiona równolegle do oryginalnej - czyli od akumulatora przez włącznik do żarówki puściłem nowe przewody (grube jak diabli).
Całość jest zabezpieczona bezpiecznikiem. Wyliczyłem, że przy P=110 W, U=12V natężenie prądu nie przekroczy 10A.
Dałem więc bezpiecznik 15A.
Ostatnio światła nagle zgasły.
Zacząłem od sprawdzenia bezpiecznika. Owszem, był spalony. Ale poza tym był STOPIONY od wysokiej temperatury, napuchnięta była też obudowa gniazda bezpiecznika.
Dodam, że gniazdo jest w okolicy akumulatora pod osłoną, więc temperatura jest tam umiarkowana.
Wygląda więc na to, że bezpiecznik sie stopił od swojej "własnej" temperatury.
Dlaczego bezpiecznik zachowuje się jakby miał w sobie drut oporowy?
mam dziwny (?) problem.
Założyłem jakieś pół roku temu automatyczny włącznik świateł mijania - taki, co po uruchomieniu silnika włącza samoczynnie światła mijania.
Instalacja jest zrobiona równolegle do oryginalnej - czyli od akumulatora przez włącznik do żarówki puściłem nowe przewody (grube jak diabli).
Całość jest zabezpieczona bezpiecznikiem. Wyliczyłem, że przy P=110 W, U=12V natężenie prądu nie przekroczy 10A.
Dałem więc bezpiecznik 15A.
Ostatnio światła nagle zgasły.
Zacząłem od sprawdzenia bezpiecznika. Owszem, był spalony. Ale poza tym był STOPIONY od wysokiej temperatury, napuchnięta była też obudowa gniazda bezpiecznika.
Dodam, że gniazdo jest w okolicy akumulatora pod osłoną, więc temperatura jest tam umiarkowana.
Wygląda więc na to, że bezpiecznik sie stopił od swojej "własnej" temperatury.
Dlaczego bezpiecznik zachowuje się jakby miał w sobie drut oporowy?