Strona 1 z 1
[B3 JN] kable alternator
: 03 sty 2008, 12:50
autor: seba1025
Witam,
Od alternatora ile kabli powinno odchodzić przy tym silniku...(JN)??
bo w gaźnikowym mniałem (chyba) dwa mały niebieski przykrecany do obudowy alternatora i drugi gruby idący z alternatora do rozrusznika...a w tym mam tylko jeden idący z alternatora do rozrusznika gruby... ?? zielony jestem w elektryce...
: 03 sty 2008, 13:12
autor: Solskier
Ten cieńki niebeiski to jest sterwoanie, wzbudzanie ładowania przy niskich obrotach. I wydaje mi sie iż powinien również tam być. Ale jeśli nie rozładowywuje Ci akumulatora to jest wszystko ok.
: 03 sty 2008, 13:20
autor: czarekj
Cienki to tylko obwód kontrolki. By alternator prawidłowo działał wystarczy podłączyć gruby przewód.
: 03 sty 2008, 14:32
autor: Solskier
czarekj, Kiedyś w audi coupe silnk NG urwał mi sie ten niebieski kabel, i po 2-3 dniach padł akumulator, pojechałem do elektryka i powiedział mi ze urwał sie kabel który wzbódza altenator na wolnych obrotach (właśnie ten niebieski) przylutowałem go i było wszystko ok. Predzej po wskaźnikach (ładowania) widziałem ze nie było łądowania przy niskich obrotach dopiero wskazówka ruszała powyżej 3-4tyś obr. Wiec czy aby napewno ten niebieski nie ma nic do gadania poza kątrolka, czy to byl jakiś zbiego okoliczności?
: 03 sty 2008, 15:30
autor: czarekj
ok
: 03 sty 2008, 17:52
autor: seba1025
hm... taki mały kabelek a tyle krzyku.... otuż... ów kabelek jak podłaczyłem do jedynego zwisającego kabelka przy instalacji i wpiołem go gdzie teoretycznie powinien być ucichło wycie w konsoli przy kierowcy... jak kabelka nie ma wyje jak syrena... wiec skoro sie aż konsola o niego domaga to go podlączylem... i konkretnie powiem co i jak z nim jak uruchomie silnik bo jak narazie brak mi "pumpki" bezyny....(troche namieszałem) cdn...
pozdrawiam
: 04 sty 2008, 10:12
autor: Solskier
czarekj, Z tego co zrozumiałem to znaczy ze są alternatory które nie wymagają tego kabelka, bo wzbudziaja sie przy niskich obrotach. Wiec teoretycznie mając taki alternator można smigać bez kabelka.
: 04 sty 2008, 13:48
autor: czarekj
Kabelek lepiej mieć, bo bez niego nie ma sprawnego obwodu kontrolki. Do tego jeżeli auto stoi bardzo długo to może się okazać, że wirnik za bardzo jest rozmagnesowany i się nie "podniesie", wtedy tych kilka miliamperów prądu może okazać się zbawienne.
To prawie tak samo jak z lawiną, jedne schodzą samoistnie a inne potrzebuję niewielkiego czynnika inicjującego.
: 04 sty 2008, 17:48
autor: assai
Teoretycznie jest samowzbudny alternator,ale nieraz spotkałem się,że bez tej żaróweczki nie startował(skoro ten obwód jest to jest potrzebny).W jednym francuzie natomiast śmiga 3 rok z dyndającym przewodem,bez kontrolki i jest super.