[Audi 80 2.0B4]słaby akku Centra Standard 60Ah pół roku
: 10 gru 2008, 02:24
Witam przeczytałem już sporo wątków na temat akumulatorów i audi b4 na tym forum wiec przedstawię swoją sytuacje podobną jednak w szczegółach inną.
Więc tak jakiś rok temu nastały podobne temperatury i miałem problemy z odpalaniem auta.
Auto garażowane, nie zamykane nawet centralnym zamkiem. I teraz taka sytuacja. Auto potrafiło stać nawet dwa trzy tygodnie w garażu. Oczywiście po tym czasie nie było mowy o odpaleniu pozostawał prostownik i ładowanie minimum 30 min i potem jak się jeździło co dziennie lub co 2-3 dni auto chodziło. Wystarczyło wstawić auto do garażu na tydzień znowu lipa. Więc postanowiłem kupić na wiosnę nowy akumulator. Wymieniłem, odpalił za dotknięciem, ale jako ze nigdzie nie jeździłem auto stało z nowym akumulatorem (60Ah Centra Standard Kc17) koło miesiąca. Przychodzę odpalam zero. Nawet kontrolki się nie zaświeciły. Zmartwiony biorę miernik i nie wierzę na klemach 2.0V. Odpinam klemy V samoczynnie wzrastały ale nie sprawdziłem do jakiej wartości. Podłączyłem od razu prostownik. Ładował z 2 godziny. Wyruszyłem w trasę sytuacja analogiczna jak poprzednio znowu z przerwami 2-3 dniowymi odpalał, jak postał dłużej 7-10 dni kupa napięcie znowu spadło tym razem do 5V i musiałem go podładowywać jak chciałem gdzieś wyjechać. Postanowiłem go naładować pełnym cyklem czyli koło 12H prądem 5A. Podjechałem jeszcze do serwisu z alarmami bo mi przestał działać i mi odłączyli alarm (bezpiecznikami wyjęli) bo też pewnie jego wina była (dużego poboru prądu) i zauważyłem poprawę. Był okres że przez 2 miesiące jeździłem kilka razy w ciągu tygodnia, na krótkie odcinki 5-10km (na odpalenie)+ raz w tygodniu 30km na odpalenie. Parę dni temu zauważyłem że coraz dłużej kręci się rozrusznik zanim załapie. Zacząłem sprawdzać Vna akku i spadało z 12,20V do 12,00V do 11,80V aż przy 11.70V już nie wystarczyło na odpalenie. Dziś podładowałem go prądem 3hx4A + 3hx3A tak aby prąd ładowania nie przekraczał 14.5V, aż do bulgotania i wyłączyłem. Chwile po odłączeniu było 12.88V po godzinie 12.80V po dwóch 12.72V po trzech 12.71V po 13h 12.64V
Za pierwszym razem tzn jakieś pół roku temu (ładowanie około 2H) jak podłączyłem do prostownika i włożyłem akumulator do samochodu zaobserwowałem ze przy podłączeniu do samochodu stał na parkingu (zamknięty centralny zamek) V spadały z 12.44V po dwóch dniach 12.33V po trzech 12.22V po 5 dniach 12.06V. Czytałem że akumulator powinien trzymać 12.5V ale ktoś mi mówił że 12.2-12.3V też może być? Jak to jest i czy akumulator powinienem reklamować?
Pobór prądu zmierzyłem amperomierzem już po odłączeniu uszkodzonego alarmu i było tak: 0.08A-0,09A (EDIT: nowy pomiar 0.06A w tym LPG 0.03A)przy podłączonej instalcji LPG, włączony zegar, oraz podłączone radio jakieś stare na kasety (nie jest podłączone pod stacyjkę tylko bezpośrednio pod akumulator), przy zgaszonych lampkach w środku. Nie wiem czy to ma znaczenie w wyposażeniu: elektryczne szyby, klimatyzacja, siadł mi centralny zamek od strony kierowcy, tzn. teraz mogę zamknąć jedynie od strony pasażera całość.
Teraz będzie seria pytań, sorry ale na samochodach się nie znam więc proszę o pomoc.
1. Jak powinna być podłączona instalacja gazowa bezpośrednio pod akumulator czy pod stacyjkę?
2. U mnie jest podłączona na "oczka" bezpośrednio pod akumulator i przy wyłączonym silniku bierze z akku 0.03-0.04A.
3. Jak radio wysunąłem (z szuflady) spadło może o 0.01A ale na 0.04A mi zostało i nie wiem co dalej odłączać a tu pisali że 0.024 to norma w poborze...
4. Alternator ładuje koło 13.90- 13.99V na luzie z włączonym radiem (20W połowa głośności) i światłami mijania.
5. Czy samemu podłącze pod stacyjkę radio zamiast pod akumulator tak jak jest to teraz? jak to zrobić?
6. Po jakim czasie stania samochodu w garażu z poborem 0.09A powinien mi jeszcze odpalić?
7. Co mam dalej odłączać i gdzie to odłączać aby sprawdzić co mi dalej bierze prąd.
8. Czy akumulator mam dawać na reklamację skoro jako nowy po miesiącu prąd spadł aż do 2V ? Czy lepiej tego nie mówić oddając na reklamację?
Więc tak jakiś rok temu nastały podobne temperatury i miałem problemy z odpalaniem auta.
Auto garażowane, nie zamykane nawet centralnym zamkiem. I teraz taka sytuacja. Auto potrafiło stać nawet dwa trzy tygodnie w garażu. Oczywiście po tym czasie nie było mowy o odpaleniu pozostawał prostownik i ładowanie minimum 30 min i potem jak się jeździło co dziennie lub co 2-3 dni auto chodziło. Wystarczyło wstawić auto do garażu na tydzień znowu lipa. Więc postanowiłem kupić na wiosnę nowy akumulator. Wymieniłem, odpalił za dotknięciem, ale jako ze nigdzie nie jeździłem auto stało z nowym akumulatorem (60Ah Centra Standard Kc17) koło miesiąca. Przychodzę odpalam zero. Nawet kontrolki się nie zaświeciły. Zmartwiony biorę miernik i nie wierzę na klemach 2.0V. Odpinam klemy V samoczynnie wzrastały ale nie sprawdziłem do jakiej wartości. Podłączyłem od razu prostownik. Ładował z 2 godziny. Wyruszyłem w trasę sytuacja analogiczna jak poprzednio znowu z przerwami 2-3 dniowymi odpalał, jak postał dłużej 7-10 dni kupa napięcie znowu spadło tym razem do 5V i musiałem go podładowywać jak chciałem gdzieś wyjechać. Postanowiłem go naładować pełnym cyklem czyli koło 12H prądem 5A. Podjechałem jeszcze do serwisu z alarmami bo mi przestał działać i mi odłączyli alarm (bezpiecznikami wyjęli) bo też pewnie jego wina była (dużego poboru prądu) i zauważyłem poprawę. Był okres że przez 2 miesiące jeździłem kilka razy w ciągu tygodnia, na krótkie odcinki 5-10km (na odpalenie)+ raz w tygodniu 30km na odpalenie. Parę dni temu zauważyłem że coraz dłużej kręci się rozrusznik zanim załapie. Zacząłem sprawdzać Vna akku i spadało z 12,20V do 12,00V do 11,80V aż przy 11.70V już nie wystarczyło na odpalenie. Dziś podładowałem go prądem 3hx4A + 3hx3A tak aby prąd ładowania nie przekraczał 14.5V, aż do bulgotania i wyłączyłem. Chwile po odłączeniu było 12.88V po godzinie 12.80V po dwóch 12.72V po trzech 12.71V po 13h 12.64V
Za pierwszym razem tzn jakieś pół roku temu (ładowanie około 2H) jak podłączyłem do prostownika i włożyłem akumulator do samochodu zaobserwowałem ze przy podłączeniu do samochodu stał na parkingu (zamknięty centralny zamek) V spadały z 12.44V po dwóch dniach 12.33V po trzech 12.22V po 5 dniach 12.06V. Czytałem że akumulator powinien trzymać 12.5V ale ktoś mi mówił że 12.2-12.3V też może być? Jak to jest i czy akumulator powinienem reklamować?
Pobór prądu zmierzyłem amperomierzem już po odłączeniu uszkodzonego alarmu i było tak: 0.08A-0,09A (EDIT: nowy pomiar 0.06A w tym LPG 0.03A)przy podłączonej instalcji LPG, włączony zegar, oraz podłączone radio jakieś stare na kasety (nie jest podłączone pod stacyjkę tylko bezpośrednio pod akumulator), przy zgaszonych lampkach w środku. Nie wiem czy to ma znaczenie w wyposażeniu: elektryczne szyby, klimatyzacja, siadł mi centralny zamek od strony kierowcy, tzn. teraz mogę zamknąć jedynie od strony pasażera całość.
Teraz będzie seria pytań, sorry ale na samochodach się nie znam więc proszę o pomoc.
1. Jak powinna być podłączona instalacja gazowa bezpośrednio pod akumulator czy pod stacyjkę?
2. U mnie jest podłączona na "oczka" bezpośrednio pod akumulator i przy wyłączonym silniku bierze z akku 0.03-0.04A.
3. Jak radio wysunąłem (z szuflady) spadło może o 0.01A ale na 0.04A mi zostało i nie wiem co dalej odłączać a tu pisali że 0.024 to norma w poborze...
4. Alternator ładuje koło 13.90- 13.99V na luzie z włączonym radiem (20W połowa głośności) i światłami mijania.
5. Czy samemu podłącze pod stacyjkę radio zamiast pod akumulator tak jak jest to teraz? jak to zrobić?
6. Po jakim czasie stania samochodu w garażu z poborem 0.09A powinien mi jeszcze odpalić?
7. Co mam dalej odłączać i gdzie to odłączać aby sprawdzić co mi dalej bierze prąd.
8. Czy akumulator mam dawać na reklamację skoro jako nowy po miesiącu prąd spadł aż do 2V ? Czy lepiej tego nie mówić oddając na reklamację?