[b4 2.0 ABK] Nagle rozładowało akumulator
: 15 paź 2010, 20:27
Otóż akumulator kupiłem zimą zeszłego roku - Centra Plus więc można powiedzieć że jet nowy. Nie miałem z nim żadnego problemu dotychczas, lampka kontrolna paliła się zawsze na zielono.
Problem polega na tym, że auto stało 5 dni na parkingu i nie było ruszane, dzisiaj chciałem gdzieś pojechać i wkładam kluczyk do stacyjki a tu nic. Kompletnie rozładowało mi akumulator, nawet kontrolki, klakson czy lampka się nie paliła bo padł dosłownie do zera.
Podłączyłem kable rozruchowe i wszystko było normalnie, chwile się poładował i odpalił. W momencie podłączenia się kablami zapaliły się lampki we wnętrzu i radio co dziwne nie jest bo miał prąd ale wyłączyłem radio żeby nie tracić pradu. Jak odpaliłem samochód i wsiadłem żeby odjechać to nie mogłem włączyć radia, lampki itp czyli przepalił się bezpiecznik nr 4.
Po dojechaniu do domu chciałem wymienic bezpiecznik ale nawet nie zdążyłem go dobrze włożyć i już się przepalił z nieznanej mi przyczyny.
Czy ktoś wie co mogło spowodować rozładowanie akumulatora i późniejsze przepalenie bezpiecznika? Samochód stał bez panelu od radia, więc nie wyczeprało mi nic, światła miał zgaszone wię chyba poszło gdzieś zwarcie. Jesli ma ktoś pomysł to prosze pisać bo ja się na elektronice nie znam i nie wiem czy musze jechać do elektryka czy to coś błachego.
Dodam, że po powrocie ( 40 km ) samochód już zapalał i wskaźnik pokazywał juz 12 V ale na aku kontrolka jest czarna czyli należy doładować. nie powinna być już zielona?
Problem polega na tym, że auto stało 5 dni na parkingu i nie było ruszane, dzisiaj chciałem gdzieś pojechać i wkładam kluczyk do stacyjki a tu nic. Kompletnie rozładowało mi akumulator, nawet kontrolki, klakson czy lampka się nie paliła bo padł dosłownie do zera.
Podłączyłem kable rozruchowe i wszystko było normalnie, chwile się poładował i odpalił. W momencie podłączenia się kablami zapaliły się lampki we wnętrzu i radio co dziwne nie jest bo miał prąd ale wyłączyłem radio żeby nie tracić pradu. Jak odpaliłem samochód i wsiadłem żeby odjechać to nie mogłem włączyć radia, lampki itp czyli przepalił się bezpiecznik nr 4.
Po dojechaniu do domu chciałem wymienic bezpiecznik ale nawet nie zdążyłem go dobrze włożyć i już się przepalił z nieznanej mi przyczyny.
Czy ktoś wie co mogło spowodować rozładowanie akumulatora i późniejsze przepalenie bezpiecznika? Samochód stał bez panelu od radia, więc nie wyczeprało mi nic, światła miał zgaszone wię chyba poszło gdzieś zwarcie. Jesli ma ktoś pomysł to prosze pisać bo ja się na elektronice nie znam i nie wiem czy musze jechać do elektryka czy to coś błachego.
Dodam, że po powrocie ( 40 km ) samochód już zapalał i wskaźnik pokazywał juz 12 V ale na aku kontrolka jest czarna czyli należy doładować. nie powinna być już zielona?