[80 B4, ABK] Auto zgasło, dym spod maski.
: 21 sty 2012, 18:57
Witam,
Nie znalazłem podobnego tematu więc zakładam ten wątek. Jeśli było coś podobnego, to proszę o wyrozumiałość i przeniesienie tematu. Do rzeczy: jadąc sobie autem (Audi 80 B4, silnik ABK 115KM) przy prędkości około 100km/h auto nagle zgasło, po chwili spod maski wydobył się dym. Nic na pierwszy rzut oka nie spłonęło, ale auto ponownie już nie odpaliło. Zauważyłem jednak, że kabel od akumulatora tuż przy klemie jest jakby nadpalony. Do tego w dolnym rogu maski od strony kierowcy lekko "zespawało" maskę do błotnika. Poza tym od pewnego czasu gdzieś prąd uciekał. Sporadycznie migała także lampka od przycisku szyberdachu. Nie wiem, jak duży był ubytek, gdyż nie było to mierzone. Ja osobiście nie mam zielonego pojęcia o elektryce. Ktoś wie, o co może chodzić? Dodam na marginesie, że w aucie zamontowany jest wzmacniacz oraz tzw. tuba, zamontował to poprzedni właściciel, którego o profesjonalizm bym nie posądzał.
Z góry dzięki.
Nie znalazłem podobnego tematu więc zakładam ten wątek. Jeśli było coś podobnego, to proszę o wyrozumiałość i przeniesienie tematu. Do rzeczy: jadąc sobie autem (Audi 80 B4, silnik ABK 115KM) przy prędkości około 100km/h auto nagle zgasło, po chwili spod maski wydobył się dym. Nic na pierwszy rzut oka nie spłonęło, ale auto ponownie już nie odpaliło. Zauważyłem jednak, że kabel od akumulatora tuż przy klemie jest jakby nadpalony. Do tego w dolnym rogu maski od strony kierowcy lekko "zespawało" maskę do błotnika. Poza tym od pewnego czasu gdzieś prąd uciekał. Sporadycznie migała także lampka od przycisku szyberdachu. Nie wiem, jak duży był ubytek, gdyż nie było to mierzone. Ja osobiście nie mam zielonego pojęcia o elektryce. Ktoś wie, o co może chodzić? Dodam na marginesie, że w aucie zamontowany jest wzmacniacz oraz tzw. tuba, zamontował to poprzedni właściciel, którego o profesjonalizm bym nie posądzał.
Z góry dzięki.