[B4 ABT] Odcinanie zasilania
: 23 maja 2013, 09:02
Witam wszystkich mam problem w swojej 80-tce . Otóż gdy przejechałem dystans około 20km to nagle zapaliły mi się kontrolki - te co są przy zapłonie , po czym auto już samo się toczyło a silnik zgasł . Zdjąłem klemę , poczekałem z minutę po czym założyłem i auto normalnie odpaliło a kontrolki zgasły chwilę po odpaleniu . Pojechałem sobie do sklepu , auto stało zgaszone na jakieś 15 minut . Wróciłem i odpaliło normalnie . Tylko wyjechałem spod parkingu i po jakieś 200 metrach znowu to się pojawiło i silnik zgasł . Ponownie zdjąłem klemę po czym założyłem , ale auto po przekręceniu kluczyka aby odpalić nic nie reagowało , rozrusznik wcale nie kręcił , była całkowita cisza tylko pompka co podawała paliwo . Myśłę sobie poczekam jakiś czas , nic znowu . Gdzieś po 40 minutach spróbowałem odpalić - normalnie odpaliło . Nie wiem co za czort się dzieję ale jak pojechałem do dziewczyny to jej ojciec jednoznacznie stwierdził , iż jest to wina modułu zapłonu - ma na myśli szczotki chociaż po mojemu to dwa małe bolczyki ale mniejsza o to . Mówi że się zacinają . To oznacza że po upływie czasu jak silnik ostygnie to prąd wraca czy jak bo nie rozumiem tego . Czy ten moduł może być na 100% winny ? Proszę o pomoc drodzy forumowicze .