[B4 1.6 ADA 101KM] problem w deszczu
: 08 maja 2008, 20:21
Panowie mam pytanie.
Posiadam audi 80 B4 101KM 1.6 pełny wtrysk silnik ADA (sedan).
Czy nie posiadacie przypadkiem książki serwisowej do tego autka?
Mam problem, nie potrafię normalnie jeździć w deszczu.
Jak przejadę w ulewę 10 - 15 km autko schodzi z obrotów, ja redukuję aż w końcu gaśnie.
Przekręcam kluczyk w lewo i znowu w prawo autko zapala bez problemu i przejeżdżam około 150 - 200 metrów autko znowu gaśnie.
Znowu przekręcam i tak w koło, potrafiłem tak przejechać 400km jak jechałem z wczasów wtrakcie ulewy, ale to było cholernie męczące
.
Jak pada to nie da się jechać.
Coś zalewa (myślę że od dołu), bo jak w kałużę w jadę jak nie pada tylko padało wcześniej to też zaleje ale mniej tak że szybko ta woda odparuje jak gdyby z tej zalanej części bo auto zgaśnie ze 2 3 razy i jedzie dalej bez problemu.
Po ulewnym deszczu, jak deszcz przestaje padać to autko gaśnie coraz rzadziej i rzadziej aż przestaje gasnąć i jedzie jak sie należy, nie mam już sił nie wiem co jest grane.
Sprawdzał mechanik sonde lambda powiedział, że jest dobra.
Szukał modułu pod półką pasazera i tam coś patrzył, jak tam taki wielowtyk poruszyłem to wogóle nie podawała pompka wtryskiwaczy paliwa.
Jakoś dziwnie lekko ten wielowtyk siedzi w gnieździe.
Pisałem już o tym rok temu nikt mi neistety nie pomógł
Pomóżcie mi, książka dużo by pomogłe.
Pozdrawiam
Posiadam audi 80 B4 101KM 1.6 pełny wtrysk silnik ADA (sedan).
Czy nie posiadacie przypadkiem książki serwisowej do tego autka?
Mam problem, nie potrafię normalnie jeździć w deszczu.
Jak przejadę w ulewę 10 - 15 km autko schodzi z obrotów, ja redukuję aż w końcu gaśnie.
Przekręcam kluczyk w lewo i znowu w prawo autko zapala bez problemu i przejeżdżam około 150 - 200 metrów autko znowu gaśnie.
Znowu przekręcam i tak w koło, potrafiłem tak przejechać 400km jak jechałem z wczasów wtrakcie ulewy, ale to było cholernie męczące
Jak pada to nie da się jechać.
Coś zalewa (myślę że od dołu), bo jak w kałużę w jadę jak nie pada tylko padało wcześniej to też zaleje ale mniej tak że szybko ta woda odparuje jak gdyby z tej zalanej części bo auto zgaśnie ze 2 3 razy i jedzie dalej bez problemu.
Po ulewnym deszczu, jak deszcz przestaje padać to autko gaśnie coraz rzadziej i rzadziej aż przestaje gasnąć i jedzie jak sie należy, nie mam już sił nie wiem co jest grane.
Sprawdzał mechanik sonde lambda powiedział, że jest dobra.
Szukał modułu pod półką pasazera i tam coś patrzył, jak tam taki wielowtyk poruszyłem to wogóle nie podawała pompka wtryskiwaczy paliwa.
Jakoś dziwnie lekko ten wielowtyk siedzi w gnieździe.
Pisałem już o tym rok temu nikt mi neistety nie pomógł
Pomóżcie mi, książka dużo by pomogłe.
Pozdrawiam