Strona 1 z 1
[B4 All] Akumulator dziwne zachowanie.
: 08 sie 2009, 13:03
autor: Niki20
Panowie otóż ostatnio pojechałem sobie do sklepu. Kiedy za jakieś 10min chciałem autko zapalić rozrusznik nawet nie zakręcił :shock: Zdziwienie moje było nie do opisania, zwłaszcza, że do tej pory autko paliło od strzała nawet podczas zimy. Słychać było jedynie jak rozrusznik tyka przy przekręcaniu kluczyka. Myślałem, że to kostka stacyjki. Kontrolki raz się normalnie paliły, raz przygasały a raz wcale. Po przełożeniu w domu aku od taty audi okazało się że autko normalnie pali. Wyszło na to, że akumulator normalnie się zepsuł. :roll: Nie słyszałem nigdy takiej historii.

: 08 sie 2009, 13:12
autor: Satar
Być może miało miejsce zwarcie w celch w akumulatorze. Kiedy ostatnio sprawdzałeś poziom płynu w aku. Jak go nie ma, to szykuj kasę na nową baterię.
Jest jeszcze 2 opcja. Sciągałeś może klemy?? Przy okazji jakichś prac przy aucie, czy coś. Być może nie dokręciłeś ich i nie ma dobrego przejścia. Przeczyść styki, doktęć mocno, ale z czuciem. Jak zadziała, to wypij za mnie jakieś bezalkoholowe <pijaczek>
[ Dodano: 2009-08-08, 13:13 ]
Racja :!: :!: :!:
czerwoooone jest lepsze <ok>
: 08 sie 2009, 13:16
autor: Niki20
Satar, klem nie ściągałem. Przeczyściłem i dokręciłem je dobrze, ale i to nic nie dało

Dodam, że kolega odrazu przyjechał z kablami rozruchowymi i wtedy rozrusznik już kręcił. :-> Bateria już nowa założona.

Centra Futura 64Ah 640A.
: 08 sie 2009, 13:30
autor: Satar
Kumpel kupił do mietka w 124 też centrę. Poszła szybko na reklamację, co radzę i Tobie, skoro nówka bateria. Być może trafiłeś na szmelc. Cóż- zdarza się. A- i jeszcze jedno. Sprawdzałeś ładowanie??? Wiem,że stosunkowo szybko i gwałtownie kończą kończą żywot altki Valeo. Szczotki wydzierają dziurę na komutatorze. Odkręć szczotki i przejedż palcem w miejscu ich styku. Jak wyczujesz "rowy" choćby pod jednym to masz rozwiązanie
: 08 sie 2009, 18:24
autor: Motostacja pl
Czasami tak bywa, właśnie ze względu na zwarcie w celach. Kumpel też tak miał. Wszystko ładnie pięknie. Pojechał do sklepu, wsiada, chce odpalać a tu kaplica. Odpalił na pycha, naładował aku i przez pewien czas było dobrze. Potem znowu gdzieś mu nagle wysiadł. Rozwiązanie było jedno, wymiana na nowy.