[B3/B4] zwarcie w instalacji
: 23 sty 2010, 22:06
Koledzy pomocy. Montowalem alarm. Do tego musialem wyjac zegary poniewaz na nimi umiescilem centralke. Po zlozeniu zegarow okazalo sie ze nie dziala podswietlenie talblicy. Nastepnego dnia wyjolem zegary zeby sprawdzic czy podpiolem obie kostki. Obie byly podpiete wiec zabralem sie za bezpieczniki. Sprawdzilem wszystkie po kolei i znalazlem jeden spalony. Wymienilem go, zlozylem zegary, sprawdzilem czy wszystko dziala - bylo ok. Jedyne co mnie zastanowilo to ze gdy wlaczam swiatla przygasa podswietlenie zegarka na desce i dmuchawa bardzo zwalnia. Probowalem zapalic samochod, ale niestety padl mi akumulator wiec wziolem go na noc do domu naladowalem i o 5rano przed praca znioslem do samochodu. Zapalilem i pojechalem do pracy. W pewnym momencie zaczelo smierdziec jak by sie kable palily. Po chwili bylo juz pelno dymu. Okazalo sie ze robi sie tak tylko przy zaswieconnych swiatlach. Po pracy zaczolem szukac tego zwarcia i okazalo sie ze zjaralo sie kilka kabli (na dlugosci 10cm spalila sie izolacja) w tej wiazce co sie spalila jest kabel od swiatel krotkich i postojowych i od lewego kierunku. reszta nie wiem od czego jest. jutro wkleje jakies zdjecie.
moje pytanie : czy da sie wymienic cala wiazke czy musze oklejac po kolei kabelki izolacja? Nie mam narazie warunkow(parking pod blokiem) zeby wyjac caly kokpit i sie temu przyjrzec.
ma Ktos moze fotke jak to wyglada rozkrecone ?
moje pytanie : czy da sie wymienic cala wiazke czy musze oklejac po kolei kabelki izolacja? Nie mam narazie warunkow(parking pod blokiem) zeby wyjac caly kokpit i sie temu przyjrzec.
ma Ktos moze fotke jak to wyglada rozkrecone ?