[1.9 TDI 1Z] wentylatory się nie wyłączają, pali bezp. kier.
: 14 paź 2013, 17:41
Witam
Silnik 1, 9 TDI z klimą, 1994r. -po włączeniu zapłonu nawet przy wyłączonej klimie i zimnym silniku od razu kręcą się wentylatory chłodnicy -normalnie by mi to nie przeszkadzało, ale po jakichś 10 minutach pali się bezpiecznik od wentylatorów i robi się problem, bo na tym bezpieczniku są też kierunkowskazy. Po ponownej wymianie bezpiecznika (25A) dalej od razu chodzą wentylatory i znów po kilku minutach pali bezpiecznik. Dodam jeszcze że pękł mi trójnik od płynu chłodniczego przy silniku i wszystko po tamtej stronie jest zalane, ale jakiejśtam instalacji elektrycznej za dużo w tamtym miejscu nie ma. Na odpiętych czujnikach od głowicy i od wymienionego trójnika wentylatory nadal chodzą. Problem z wentylatorami pojawił się jakąś godzinkę wcześniej, zanim pękł trójnik, więc nie podejrzewam związku, no chyba że było jakieś sączenie które zalało jakieś czujniki. Zanim w ogóle kierunkowskazy padły po raz pierwszy, to zaczęło strzelać w stycznikach gdzieś pod kierownicą albo w puszcze bezpieczników od strony silnika -trudno mi teraz określić, ale zaśmierdziało w kabinie, więc raczej coś pod kierownicą.
Gdzie szukać przyczyny? Które styczniki podejrzewać przy takich objawach? Czy może być tak, że jakiś czujnik mógł zostać zalany i wariuje, przez co może dawać sygnały jakby był silnik przegrzany i załącza wentylatory?
Spróbuję wyjąć spod półki pod kierownicą stycznik 217 i wentylatory nie będą chodziły. Do puki nie rozwiążę problemu to przynajmniej kierunkowskazy będą działały... może się silnik nie przegrzeje -praktycznie w jesienną pogodę i tak wentylatory się nie załączają.
Silnik 1, 9 TDI z klimą, 1994r. -po włączeniu zapłonu nawet przy wyłączonej klimie i zimnym silniku od razu kręcą się wentylatory chłodnicy -normalnie by mi to nie przeszkadzało, ale po jakichś 10 minutach pali się bezpiecznik od wentylatorów i robi się problem, bo na tym bezpieczniku są też kierunkowskazy. Po ponownej wymianie bezpiecznika (25A) dalej od razu chodzą wentylatory i znów po kilku minutach pali bezpiecznik. Dodam jeszcze że pękł mi trójnik od płynu chłodniczego przy silniku i wszystko po tamtej stronie jest zalane, ale jakiejśtam instalacji elektrycznej za dużo w tamtym miejscu nie ma. Na odpiętych czujnikach od głowicy i od wymienionego trójnika wentylatory nadal chodzą. Problem z wentylatorami pojawił się jakąś godzinkę wcześniej, zanim pękł trójnik, więc nie podejrzewam związku, no chyba że było jakieś sączenie które zalało jakieś czujniki. Zanim w ogóle kierunkowskazy padły po raz pierwszy, to zaczęło strzelać w stycznikach gdzieś pod kierownicą albo w puszcze bezpieczników od strony silnika -trudno mi teraz określić, ale zaśmierdziało w kabinie, więc raczej coś pod kierownicą.
Gdzie szukać przyczyny? Które styczniki podejrzewać przy takich objawach? Czy może być tak, że jakiś czujnik mógł zostać zalany i wariuje, przez co może dawać sygnały jakby był silnik przegrzany i załącza wentylatory?
Spróbuję wyjąć spod półki pod kierownicą stycznik 217 i wentylatory nie będą chodziły. Do puki nie rozwiążę problemu to przynajmniej kierunkowskazy będą działały... może się silnik nie przegrzeje -praktycznie w jesienną pogodę i tak wentylatory się nie załączają.