[2.0 ABK LPG] Duży pobór prądu i padający nowy akumulator.
: 25 sty 2014, 17:08
Witam. Naczytam się trochę postów, przejrzałem sporo tematów... i postanowiłem założyć własny.
Sprawa ma się następująco.
Posiadam Audi b4 ABK,
Akumulator kupiłem nowy w grudniu. Topla Energy 60Ah, 510 A.
Po którejś nocy z kolei autko nie chce odpalić. Kręci, kręci i nic. Czasem pomaga odpięcie kostki od przepływki i zaskakuje. jak kostkę wepnę to nie chcę odpalić. odłączę to zapala. po kilku razach odpala z przepływką.
Zauważyłem, że jest to związane z akumulatorem, który traci moc.
Już go nie raz ładowałem od czasu kupna. Wcześniej przyczyną rozładowywania było podpięte dodatkowo oprócz pamięci radia jeszcze i zasilanie. i wtedy nawet wyłączony peiying przerabiał prąd. Ale teraz gdy auto nawet bez radia mi nie odpala to coś chyba nie tak.- jest inny powód.
Teraz pomiary. Dopiero dzisiaj zdobyłem miernik.
Wyłączałem wszystkie bezpieczniki i radio mi zjada 0.01 A. - pod aku jest podpięte tylko podtrzymanie pamięci ponieważ, gdy było jeszcze zasilanie to zżerało dużo więcej prądu. ale w obecniej chwili już nie wiem ile.
Obecna sytuacja ma się tak. :
Na postoju bez włączania świateł, z zamkniętymi drzwiami, pobór prądu to 0.06 A.
Z tego 0.06 to bezpiecznik nr 4 pobiera tylko 0.01 A.
Gdy otworzę i zamknę drzwi to pobór wzrasta do 0.34 A. - gdy są ciągle otwarte to pobór był bodajże 1 A ciągle.
Mam centralny zamek, ale tylko wtedy gdy przekręcę kluczyk w drzwiach.
Gdy odpiąłem kabelek od + na aku, który jest na pewno (przynajmniej tak twierdzę) od instalacji LPG ze stag 200, i zmierzyłem pobór przez ten kabel to właśnie wyszło mi to 0,05 A.
Zmierzone napięcie aku, po wczorajszym ładowaniu to 12,95 V.
Kiedy alternator go ładuje na postoju to napięcie wynosi bez obciążenia światłami itd. 14,25 V.
Jeżdżę do pracy na trasie 6 km. Wieczorem wracam. (W weekend zdaży mi się zrobić 100-200km.)
Najpierw rano autko z 10 min chodzi na PB gdy coś jem w domu i wtedy po przejechaniu kilkudziesięciu-kilku set metrów sekwencja mi włącza gaz. - chodzi mi w tym momencie o tańszą jazdę na LPG i nagrzanie autka.
Więc powiedzmy, że 5 km jadę na gazie. W Tym czasie mam włączone radio i nadmuchy. Na postoju sprawdziłem pobór takiej konfiguracji i wyszło 10A. gdy dodałem do tego podgrzewany fotel (którego jakiś czas temu zaprzestałem używać) to mamy już zabieranych ok 13 A .
Czy na takim odcinku mój aku może być ciągle nie doładowywany? Dlaczego wieczorem mi odpalił za pierwszym kluczykiem. a rano nie chciał po kilku kręceniach?
Nie miałem czasu na zabawę więc wziąłem drugie auto, ale po powrocie z pracy zacząłem dobierać się do audi. Kręciłem, kręciłem aż po kilku razach nie miał siły przekręcić. i stało się coś takiego jak opisany wyżej przepływomierz powietrza. Odpiąłem go i audi odpaliło.
Podłączona przepływka dała efekt nie odpalenia . Odłączona = odpalił. ale później już z podłączoną odpalał... Jednak podłączyłem prostownik i moim oczom ukazało się, że akumulator jednak padnięty... (nie miałem wtedy miernika. dopiero dzisiaj go nabyłem i pomierzyłem wszystko.)
Myślicie, że gdybym zrobił instalację staga po zapłonie to zdałoby się to? czy może np na krótko jakimś guzikiem załączać staga 10 sekund przed odpaleniem auta? Czy może takie podłączanie i rozłączanie instalacji jest niebezpieczne???
Ten kabelek jest od lpg bo np. przełącznik PB/LPG mi się nie świeci, a np. światła w pojeździe mi działały.- dlatego uważam, że instalacja lpg zjada 0.04 A i to jest cios dla mnie ponieważ, przez kilka dni użytkownia w wyżej wymieniony sposób mi topla pada.
Na forum wyczytałem, że na postoju pobór powinien być 0.025 A, więc u mnie jest 0.01 A gdy odłączę ten dziwny kabelek od aku. ale tak jak teraz to pobiera mi 0.06 A. co jest wg niektórych za dużo,- jakoś to wyliczali ale ja nie wiem jak to się mnoży po ilu godz padnie aku.
Proszę o wypowiedzenie się na temat pobory prądu przez moje auto.
Mam świadomość że ten kabel może nie być tylko od LPG, ale po przekręceniu kluczyka z odpiętym owym przewodem od aku auto normalnie się zachowywało.
Dodam jeszcze, że na dworze -15'C a audi stoi pod wiatą.
Sprawa ma się następująco.
Posiadam Audi b4 ABK,
Akumulator kupiłem nowy w grudniu. Topla Energy 60Ah, 510 A.
Po którejś nocy z kolei autko nie chce odpalić. Kręci, kręci i nic. Czasem pomaga odpięcie kostki od przepływki i zaskakuje. jak kostkę wepnę to nie chcę odpalić. odłączę to zapala. po kilku razach odpala z przepływką.
Zauważyłem, że jest to związane z akumulatorem, który traci moc.
Już go nie raz ładowałem od czasu kupna. Wcześniej przyczyną rozładowywania było podpięte dodatkowo oprócz pamięci radia jeszcze i zasilanie. i wtedy nawet wyłączony peiying przerabiał prąd. Ale teraz gdy auto nawet bez radia mi nie odpala to coś chyba nie tak.- jest inny powód.
Teraz pomiary. Dopiero dzisiaj zdobyłem miernik.
Wyłączałem wszystkie bezpieczniki i radio mi zjada 0.01 A. - pod aku jest podpięte tylko podtrzymanie pamięci ponieważ, gdy było jeszcze zasilanie to zżerało dużo więcej prądu. ale w obecniej chwili już nie wiem ile.
Obecna sytuacja ma się tak. :
Na postoju bez włączania świateł, z zamkniętymi drzwiami, pobór prądu to 0.06 A.
Z tego 0.06 to bezpiecznik nr 4 pobiera tylko 0.01 A.
Gdy otworzę i zamknę drzwi to pobór wzrasta do 0.34 A. - gdy są ciągle otwarte to pobór był bodajże 1 A ciągle.
Mam centralny zamek, ale tylko wtedy gdy przekręcę kluczyk w drzwiach.
Gdy odpiąłem kabelek od + na aku, który jest na pewno (przynajmniej tak twierdzę) od instalacji LPG ze stag 200, i zmierzyłem pobór przez ten kabel to właśnie wyszło mi to 0,05 A.
Zmierzone napięcie aku, po wczorajszym ładowaniu to 12,95 V.
Kiedy alternator go ładuje na postoju to napięcie wynosi bez obciążenia światłami itd. 14,25 V.
Jeżdżę do pracy na trasie 6 km. Wieczorem wracam. (W weekend zdaży mi się zrobić 100-200km.)
Najpierw rano autko z 10 min chodzi na PB gdy coś jem w domu i wtedy po przejechaniu kilkudziesięciu-kilku set metrów sekwencja mi włącza gaz. - chodzi mi w tym momencie o tańszą jazdę na LPG i nagrzanie autka.
Więc powiedzmy, że 5 km jadę na gazie. W Tym czasie mam włączone radio i nadmuchy. Na postoju sprawdziłem pobór takiej konfiguracji i wyszło 10A. gdy dodałem do tego podgrzewany fotel (którego jakiś czas temu zaprzestałem używać) to mamy już zabieranych ok 13 A .
Czy na takim odcinku mój aku może być ciągle nie doładowywany? Dlaczego wieczorem mi odpalił za pierwszym kluczykiem. a rano nie chciał po kilku kręceniach?
Nie miałem czasu na zabawę więc wziąłem drugie auto, ale po powrocie z pracy zacząłem dobierać się do audi. Kręciłem, kręciłem aż po kilku razach nie miał siły przekręcić. i stało się coś takiego jak opisany wyżej przepływomierz powietrza. Odpiąłem go i audi odpaliło.
Podłączona przepływka dała efekt nie odpalenia . Odłączona = odpalił. ale później już z podłączoną odpalał... Jednak podłączyłem prostownik i moim oczom ukazało się, że akumulator jednak padnięty... (nie miałem wtedy miernika. dopiero dzisiaj go nabyłem i pomierzyłem wszystko.)
Myślicie, że gdybym zrobił instalację staga po zapłonie to zdałoby się to? czy może np na krótko jakimś guzikiem załączać staga 10 sekund przed odpaleniem auta? Czy może takie podłączanie i rozłączanie instalacji jest niebezpieczne???
Ten kabelek jest od lpg bo np. przełącznik PB/LPG mi się nie świeci, a np. światła w pojeździe mi działały.- dlatego uważam, że instalacja lpg zjada 0.04 A i to jest cios dla mnie ponieważ, przez kilka dni użytkownia w wyżej wymieniony sposób mi topla pada.
Na forum wyczytałem, że na postoju pobór powinien być 0.025 A, więc u mnie jest 0.01 A gdy odłączę ten dziwny kabelek od aku. ale tak jak teraz to pobiera mi 0.06 A. co jest wg niektórych za dużo,- jakoś to wyliczali ale ja nie wiem jak to się mnoży po ilu godz padnie aku.
Proszę o wypowiedzenie się na temat pobory prądu przez moje auto.
Mam świadomość że ten kabel może nie być tylko od LPG, ale po przekręceniu kluczyka z odpiętym owym przewodem od aku auto normalnie się zachowywało.
Dodam jeszcze, że na dworze -15'C a audi stoi pod wiatą.