Strona 1 z 1

[B4 Coupe] Demontaż plastiku, lamp (woda w bagażniku)

: 19 maja 2009, 20:50
autor: Biegal
Witam!

Staram się uporać z lejącą się do bagażnika wodą w mojej coupetce, ale co rusz napotykam na jakiś problemik.

Udało mi się zdiagnozować, że woda wlatuje do wnętrza bagażnika, przez szparę nad tylną lampą. Chciałem zdjąć lampę - odkręciłem 6 nakrętek, ale klosz ani drgnie. Tu moje pierwsze pytanko: czy nie zauważyłem jeszcze jakiś śrub, ewentualnie czy one są jakoś przyklejone do blachy? Nie chciałem tego rwać na siłę, żeby nie połamać.

Drugie pytanko dotyczy tej plastikowej listwy na rancie bagażnika jak na rysunku:
Obrazek

Odkręciłem 4 śruby ukryte pod zaślepkami, ale coś ewidentnie "trzyma" w zaznaczonym na rysunku miejscu. Czy tam jest jakiś zaczep? Chciałem się tam dostać, żeby ewentualnie napchać tam gdzieś silikonu.

Z góry dzięki za wszelkie rady, jak się do tego zabrać, żeby nie "spsuć".

Pozdrawiam!

: 19 maja 2009, 21:22
autor: ivaszko
Lampa jest przyklejona na taką czarną mase elastyczną, ja ostatnio demontowałem lampe i podważyłem delikatnie śrubokrętem od środka od strony blendy i lampa wyszła.
Co do plastiku to trzeba podważyć delikatnie przy zamku od góry bo są tam zaczepy.
Najlepiej dwoma śrubokrętami jednocześnie ;-)

: 22 maja 2009, 17:36
autor: łapa
U mnie było to samo woda lała sie do bagażnika ja zrobiłem tak wyciągnołem tapicerke z gagażnika wyciągnołem korek co jest pod kołem zapasowym i na srodku wywirciłem 2 dziuki woda się nie trzyma i mam spokujdodam ze z kilkoma osobami rozmawiałem i u nich jest ten sam problem w audi co u mnie

: 22 maja 2009, 18:04
autor: misiek440
z tymi lampami to jest kosmos(WALCZYŁEM PONAD GODZINĘ ABY JE WYCIĄGNĄĆ ŻEBY NIC NIE USZKODZIĆ) , są one faktycznie przyklejone podważaj ostrożnie <ok>

: 22 maja 2009, 19:10
autor: Biegal
Dzisiaj właśnie z nimi walczyłem. Ten czarny klej mam dosłownie wszędzie, wlazł mi za paznokcie, poprzyklejał sie do butów, ale lampy wyjąłem.
Musiałem też zdemontować ramkę od tablicy rejestracyjnej i blendę, żeby móc jakoś bezpiecznie podważyć.

Najgorsze jest to, że po wyjęciu prawej lampy, tej z zamkiem, i włożeniu na miejsce, zamek przestał działać. Bagażnik się zatrzasnął i tyle :(
Już dzisiaj nie miałem siły z tym walczyć, zwłaszcza że deszcz zaczął padać.
Najgorsze, że choć kanapa się ładnie składa, to mam butle od gazu zamontowaną, i nie wiem czy mi się uda przecisnąć, żeby pogmerać od środka przy tym zamku.

Może macie jakiś ciekawy pomysł? Ew. za co powinienem pociągnąć/wcisnąć żeby klapa się otworzyła?

Pozdrawiam!

: 23 maja 2009, 00:02
autor: shellah
widocznie przy ściąganiu tego plastiku niechcący zawadziłeś o drut biegnący do zamka i wypadł z plastikowego uchwytu :-/ niestety kombinowane od zewnątrz nic nie da i będziesz musiał zrobić sobie z drutu jakiś haczyk i z wnętrza gmerać aż trafisz :-P
a połkę przynajmniej zdąrzyłeś wyciągnąć :?:

: 23 maja 2009, 00:44
autor: Biegal
Półka niestety została :-D
Ale jako, że łapska mam niczym orangutan, udało mi się sięgnąć do zamka i otworzyć.
Niestety nie bardzo wiem, jak to było, kiedy działało :/
Jest sobie bębenek od zamka, z taką śmieszną wypustką, i metalowe półkole, do którego jest podpięty haczyk. Tak kombinowałem, że chyba ta wypustka powinna jakoś o to półkole zahaczać, ale nie szło mi. Jutro kolejny dzień batalii, może tym razem wygram :-P


//EDIT:
Sprawa wyjaśniona. Wyciągając lampę, wygiąłem ten śmieszny haczyk, którym jest podpięta linka od zamka, do zamka. Wystarczyło to dogiąć, wyregulować i klapa się już otwiera :)
Co więcej, uszczelnienie lamp pomyślnie przeszło dziś próbę myjki :D
Mogę powiedzieć, że tę bitwe wygrałem <ok>

tez mam wode w bagazniku

: 30 maja 2009, 09:40
autor: Goran
witam. tez mam wode w bagazniku w mojej B3. ale u mnie kapie z takich wzmocnien po prawej i lewej stronie przestrzeni bagaznika na samej górze błotników. uszcelnilem juz szybe i wszystkoco jest nad tymi wzmocnieniami ( łaczenia blach w okolicy mocowania klapy bagaznika ) nie leje sie przez te mocowania bo nawet przy malej mzawce podcieka wiec nie musi byc strumienia wody. krew mnie juz z tym zalewa jak ta woda bagaznik....ratujcie....:)