najpierw bierz od ubezpieczalni tyle ile daja, pozniej walcz o reszte,
jesli mialas u siebie standardową blende, i ubezpieczalnia wyplacila Ci za nią powiedzmy 400zl, i jak kupisz nowa blende za 800zl, przedstawisz fakture/paragon do ubezpieczalni to powinni doplacic roznice,
Obowiazkiem ubezpieczalni jest ; przywrocic auto do stanu przed wypadkiem, majac na uwadze ze auto naprawiane juz nigdy nie bedzie idealne, czyli wartosc rynkowa auta naprawionego bedze nizsza niz przed wypadkiem,
Zawsze mozesz sie odwolac, najlepiej wziazc niezaleznego rzeczoznawce, niech on zrobi wycene, i pisac pisma, lub znalezc firme co odzyskuje odszkodowania, w rzeczywistosci trwa to dlugo/pozera troche nerwów, ale zapewne dostaniesz wiecej niz przy pierwszej wycenie ,
dodatkowo mozesz walczyc o zwrot kosztow leczenia/uszczerbku na zdrowiu, nawet mi nie mow ze od uderzenia w tył auta , nie boli Ciebie glowa/ szyja/kark?
sama jechalas? bo jesli z kimś to jemu tez nalezy sie zwrot kosztow leczenia/uszczerbku na zdrowiu
a i niewiem co oni zaliczyli Ci do wymiany, ale jesli uderzenie w tyl auta, to i belka osi mogla ulec deformacji, zapewne tego nie policzyli, bo golym okiem nie widac, ale jesli wezmiesz niezaleznego rzeczoznawce to uwzgledni wszystko co moglo sie popsuc,