Strona 1 z 4
[80 b3] jak sie jezdzi nim bez wspom...?
: 08 mar 2007, 18:52
autor: alabaster9
Mam okazje zdobyc fajniutka audiczke b3 na dieslua le z tego co wiem to jest bez wspom, kumpel mi mowil ze jezdzi sie jak ciagnikiem, czy to prawda, jesli tak to czy mozna jakos na to poradzic aby to zmiejszyc?
: 08 mar 2007, 20:16
autor: Krycha
kupić wspomaganie i zamontować

sam mam taki komplet gotowy do instalacji jeśli jesteś zainteresowany to pisz..
: 08 mar 2007, 21:24
autor: mrx1983
jezdzi sie normalnie,tylko jak sie stoi na parkingu to jest ciezko

: 08 mar 2007, 21:53
autor: K2
Jeździłem B3 bez wspomagania i kręciło sie bardzo lekko, nawet na parkingu...
Poza tym brak wspomagania ma teżs woje plusy... masz o jeden element mniej który może sie zepsuć..... :mrgreen:
: 08 mar 2007, 23:22
autor: M@rcus
Ja wceśniej dużo jeździłęm golfem rodziców który miał wspomaganie przesiadłem się na b3 właśnie w dieslu i nie mam wspomy, powiem Ci zę wcale mi to nie przeszkadza napewno to nie jest to, ale jak się dowiedizałęm ile mnie będzie kosztowało dołożenie wspomagania, to sobie dałęm sianka, można się przyzwyczaić i wcale ciężko nie jest, na parkingu możę ciut gorzej ale luzik, bierz b3 nie martw sie o wspomagania 8-)
: 09 mar 2007, 10:15
autor: mrx1983
jak wchodzisz z duza predkoscia w zakrety to czujesz na kierownicy kiedy mozesz przecholowac a kiedy nie

trudno to opisac,po porstu ze wspomaganiem mozesz wyleciec z drogi bo nie ma zadnych oporow przy skrecaniu

: 09 mar 2007, 14:13
autor: Krycha
Ja to bez wspomagania to bym na pewno nie jeździł trzeba solidnie się namachać ręką żeby dobrze zaparkować np na parkingu bo przy jeździe szybszej to łatwo sie kreci..
: 09 mar 2007, 15:53
autor: greg001
mrx1983 ma racje jak nie masz wspomaganie to idzie latwo wyczuc na kierownicy jaka masz przyczepnosc i latwiej kontrolowac autko, ja tez nie mam w swojej b3 i mi to nie przeszkadza bo nie chodzi tak ciezko kierownica jak w innych(bez wspomagania)
: 09 mar 2007, 22:37
autor: PawelG
nie jest tak źle bez wspomy, na parkingu owszem to przeszkadza. ale kierownica w B3 chodzi lżej niż w astrze bez wspomagania

kiedyś miałem taką i nie narzekałem, jeśli autko ma tylko tą jedną wade to polecam brać.
: 14 mar 2007, 12:01
autor: Motostacja pl
Jeśli listwa ukłądu kierowniczego jest oki, czyli dobrze przesmarowana to nie powinno być tak źle. Oczywiście różnica między wspomaganiem a bez jest, ale idzie sie przyzwyczaić. Wcześniej jeździłem Golfem II, potem passatem ojca i też wszystko bez wspomagania i jakoś mi to nie przeszkadzało. Jedynie teraz gdy wsiadam do pasiaka starszego to cieżko mi to kręcenie idzie bo przyzwyczaiłem się juz do wspomagania w Audi. Ale tak po za tym to kwestia przyzwyczajenia.
: 22 lip 2007, 22:20
autor: artet
Jeździłem B4 przez dłuższy czas bez wspomagania (zepsuło się), przy większej prędkości prowadzi się dobrze, ale jak gdzieś zaparkować, to jest wielki problem, manewrowanie takim kolosem jest strasznie ciężkie, jak są jeszcze szerokie opony to trzeba się ostro namęczyć, a podczas jazdy jak są koleiny to łatwiej się prowadzi jeśli jest wspomaganie.
: 22 lip 2007, 22:54
autor: ukash
Ja jezdze bez wspomagania i nie narzekam (moze za duzo jezdzilem wczesniej polonezem i wyrobilem miesnie

). Moja dziewczna za to marudzi jak musi gdzies po miescie jezdzic a szczegolnie parkowac.
Czyli jak kto lubi, jak sie przyzwyczail.
: 22 lip 2007, 23:09
autor: Daniello85
ja mam b3 bez wspomagania i wcale nie jest ciezko nawet na parkingu mam oponki 195/60 jest dobrze a jak załoze zimowki 175/70 to kierownica chodzi tak lekko jak by miała wspomaganie

: 23 lip 2007, 18:14
autor: krzysiek11
też miałem b3 bez wspomagania i tylko na postoju było ciężej
to nie tragedia
wlejesz hipolu w przekładnie i będzie dobrze
: 23 lip 2007, 18:42
autor: chips
artet pisze:Jeździłem B4 przez dłuższy czas bez wspomagania (zepsuło się), przy większej prędkości prowadzi się dobrze, ale jak gdzieś zaparkować, to jest wielki problem, manewrowanie takim kolosem jest strasznie ciężkie, jak są jeszcze szerokie opony to trzeba się ostro namęczyć, a podczas jazdy jak są koleiny to łatwiej się prowadzi jeśli jest wspomaganie.
Kolego jazda samochodem bez wspomagania, a samochodem z zepsutym wspomaganiem to dwie różne rzeczy. Z zepsutym wspomaganiem to nawet pudzian by się spocił. A tak swoją drogą to strasznie wygodne towarzystwo się zrobiło. Niektórzy piszą nawet, że autkiem bez wspomagania by nie jeździli. To rozumię, że w czasach polonezów i maluchów koledzy korzystali z komunikacji publicznej
