Od jakiegoś czasu po myjni karcher i mocny opadach kapie mi z miejsca pokazanego na zdjęciu. gdzie szukać przyczyny co uszczelniać?
ps. z drugiej strony tak samo
: 11 wrz 2014, 14:56
autor: tomtytus
Zdjęcie wskazuje na miejsce, w którym łączy się uszczelka dachowa z tą umieszczoną na słupku. Może to oznaczać, że uszczelki po prostu straciły swoją elastyczność z racji wieku albo zostały uszkodzone, bo jednak trochę w tym miejscu pracują.
Nie ma tu chyba żadnych cudów: spróbuj wyregulować (co podobno nie jest łatwą sprawą) a jak nie pomoże to będziesz musiał się z tym faktem pogodzić albo zmienić uszczelki.
Re: [Cabrio NG] Problem z przeciekiem
: 11 wrz 2014, 17:15
autor: hubertm
Witam,
Wypchnij uszczelkę dachu bardziej na zewnątrz. Jest na śrubki x na szynach i łatwo ją się reguluje zarówno do wewnątrz jak i na zewnątrz (jak w tym przypadku) i jest spora regulacja ,-powinno pomóc. Tylko jak za mocno to zrobisz(za bardzo wychylisz) to szyba może zacząć skrzypieć o gumę-uszczelkę,-więc z umiarem...
A z drugiej strony nie myj karcherem dachu i w ogóle karcherem auta od "pasa w góre" ,-a jeśli już musisz to zawsze dyszą od góry ,od przodu auta do tyłu i z zachowaniem odległości-bo ciśnienie karchera to nic dobrego dla dachu jak i uszczelek.
Pozdrawiam.
enzoo pisze:Witam
Od jakiegoś czasu po myjni karcher i mocny opadach kapie mi z miejsca pokazanego na zdjęciu. gdzie szukać przyczyny co uszczelniać?
karcherem to tylko elementy karoserii i szybe a wiadomo nie raz troche naleci tam ale dzięki jutro będę działał
: 13 wrz 2014, 09:20
autor: Kolczat
a zanim zaczniesz kombinowac z regulacjami to otworz dach i w tamtym miejscu w srebrnej obwodce szyby, wlasnie na rogu jest otwor spustowy wody z uszczelek, ja mialem kiedys tam liść i mialem identyczne objawy, pierwsze zajrzyj tam, jezeli nic nie zobaczysz, to wlewaj powoli wode, wyplwywac powinna u dolu drzwi, otworz je sobie podczas wlewania wody i patrz czy jest przeplyw, jezeli zrobi sie cofka to wiesz ze spust masz zapchany, wiec wez sprezone powietrze przedmuchaj i powinno pomoc, daj znac czy mialem racje