Strona 1 z 2

Ku przestrodze

: 12 sie 2009, 22:16
autor: cobra
Panowie, wiem że może nie sposobność w tym dziale pisać, ale ku przestrodze...


Rozjebałem torsena w skrzyni - ukręciły się zębatki... pojechałem do Ryniekp do Kraśnika i łyknąłem nową skrzynię za 700zł (z gwarancją rozruchową). Zawiozłem do mechanika, ten założył nowe sprzęgiełko i nową skrzynię, dodatkowo ją uszczelnił bo troszkę się pociła przy przegubach. Odebrałem samochód i okazało się że po rozgrzaniu (ok 10km) zaczynają się przenosić drgania na nadwozie. Wróciłem od mechanika, ten zaczął kombinować i stwierdził że warto wymienić poduszki pod skrzynią, więc wymieniłem jedną, bo drugą miałem wymienianą w zimie. Odbieram samochód... a buda dalej telepie. Mechanik sugeruje bym wymienił poduszę tylnego mostu (500zł), ale trochę mi się to nie widzi. Jadę do drugiego zaufanego mechanika. Ten rozbiera skrzynię, ładuję w nią dodatkową kasę, wymienia łożyska itp. Składa do kupy i przez kilkadziesiąt km jest OK, po czym znowu zaczyna telepac nadwoziem. Zawożę mechanikowi swoją starą skrzynię, ten dobiera częsci i kombinuje na wszystkie sposoby - niby jest dobrze, ale jednak znowu delikatnie (na pewno delikatniej) trzęsie nadwoziem. Pojechałem do Ryńkap, rozmawiam z nim a on twierdzi że skrzynia powinna być dobra, że na oko nie można było sprawdzić że jest uszkodzona więc traktuje że sprzedał mi sprawną. Ot koniec kropka. Jutro bedę go jeszcze cisnął przez tel. żeby mi dał drugą sztukę, ale jak na razie syn twierdzi, że w tej chwili Q nie mają a z 3 źródła się dowiedziałem, że mają - tylko zapewne nie chcą wymienić.

Ogólnie za skrzynię, paliwo na dojazdy, części i robocizną związaną z naprawą uszkodzonej skrzyni wpakowałem już prawie 1500zł, auto od ponad miesiąca czeka w warsztacie i jest unieruchomione, a od ponad 3 miesięcy trwa ta cała sprawa ze skrzynią - warto się więc zastanowić czy warto z nim robić interesy, bo jak na razie to chyba nie wiem czy chce z nim ubić muchę w kiblu...

Na dniach dam znać jak się sprawa rozwiązała, ale chciałem żebyscie wiedzieli na przyszłość z kim nie warto zaczynać grubszych interesów

: 13 sie 2009, 08:34
autor: luk_OP_Q89
cobra, Z jeżdżącego byś przełożył i było by taniej.Nie będę Ci pisał o prawie do reklamacji,bo oddałeś auto komu innemu,zamiast odstawić z reklamacją i domagać się usunięcia usterki lub zwrotu kasy , bo za to zapłaciłeś.Wiem z doświadczenia że jak klient pojedzie do innego warsztatu i ktokolwiek łapy wsadzi bez robienia dokumentacji fotograficznej lub opinii rzeczoznawcy po demontażu to łatwo można gościa wysłać na drzewo.
Wymiana poduszki pod mostem g...da.

Ja bym gnojowi nie odpuścił.
Wrzuć inną skrzynię (kolejne parę stów :roll: ) i jedz do gościa z jego "gwarantowanym gównem" niech sobie zabiera i oddaje kasę(choć część).Co prawda może cię olać bo kto inny w niej grzebał ale spróbować warto.
Skoro dał gwarancje na skrzynie możesz go postraszyć że oddasz ją do opinowania przez zespół rzeczoznawców PZM i z opinią i całą dokumentacją kosztów które poniosłeś pójdziesz do sądu (pozew cywilny) oraz do rzecznika praw konsumenta.
Szczerze powiem że nie warto tak naprawdę się w to pakować,ale jak gość zobaczy że będziesz się szarpał i nie odpuścisz to dla świętego spokoju jakoś zrekompensuje ci swoje nieudolne naprawy.

: 13 sie 2009, 16:50
autor: IC69
cobra pisze:chciałem żebyscie wiedzieli na przyszłość z kim nie warto zaczynać grubszych interesów
Kurcze, nie próbuję tu nikogo bronić, ale powiem Ci cobra, że już kilka razy brałem graty od ryńka i nigdy nie miałem żadnych z nim problemów.
cobra pisze:Zawiozłem do mechanika, ten założył nowe sprzęgiełko i nową skrzynię, dodatkowo ją uszczelnił bo troszkę się pociła przy przegubach. Odebrałem samochód i okazało się że po rozgrzaniu (ok 10km) zaczynają się przenosić drgania na nadwozie.
Wydaje mi się, że sama skrzynia nie powinna być powodem jakichkolwiek drgań, raczej sposób jej zamontowania. Może mechanikowi coś nie poszło ze sprzęgłem, może któryś przegub zaczyna się sypać? Może tutaj trzeba by upatrywać przyczyny. :roll:

: 13 sie 2009, 18:34
autor: Doc
No dziwna to sprawa. Co w tej skrzyni bije, drga, tak aby przenosiło się na auto i skrzynia w mak się nie rozpadła ? Jak to jest ?

: 13 sie 2009, 18:50
autor: goldi j51
Pierwsze słyszę żeby skrzynia aż takie drgania przenosiła na autko rozumiem poduszka pod skrzynią ,poduszki pod silnikiem same sprzęgło ale skrzynia dziwny przypadek w A4 czasem powodem drgań jest plecionka przed katalizatorem czy koło dwu masowe ale sama skrzynia.Może przegub wewnętrzny ale to się objawia strasznym biciem w czasie jazdy dziwne

: 13 sie 2009, 19:33
autor: Kokolino
W skrzyni biegów w takim układzie jak mamy w naszych autkoach może drgania przenosić przekładnia główna. Zdarza się tak przeważnie po kolizjach- choć nie zawsze. Objaw normalnie taki jaby buda się chciała rozlecieć.

: 13 sie 2009, 19:43
autor: luk_OP_Q89
Ja tu widzę głównie problem z unikaniem odpowiedzialności przez gościa który podjął się wykonania naprawy.To on się powinien martwić(poza Krzyśkiem niestety...).Trzeba wrzucić drugą skrzynie na próbę i się wyjaśni.

: 13 sie 2009, 20:24
autor: Kokolino
Fakt chyba sam se zaraz walnę warna za pisanie nie na temat :oops:
luk_OP_Q89 pisze:problem z unikaniem odpowiedzialności przez gościa który podjął się wykonania naprawy
Niestety :-( muszę się z tym zgodzić. W naszym kraju to dość częsta praktyka. Mechanicy dość często zwalają winę na wszystko i wszystkich dookoła. Na pocieszenie mogę tylko powiedzieć, a może na posmucenie :-( że to nie tylko ich praktyka.
Napisz Krzysiek pismo reklamacyjne do mechanika, wręcz mu je i niech Ci potwierdzi jego odbiór na kopii. Na gębę w tym kraju to się nic nie załatwi a na pismo musi Ci dać odpowiedź bądź wyjaśnienie. Będziesz miał podkładkę że próbowałeś to załatwić. A jak nie to jak już ktoś wspomniał do rzecznika ochrony i praw konsumenta.

: 13 sie 2009, 20:25
autor: cobra
no własnie ten mój dobry mechanik twierdzi, że gryzą się zęby na torsenie w skrzyni (powoli się ścierają) i stąd te wibracje... przed wymianą skrzyni było jak należy, sprzęgło raczej też jest ok bo 2 mechaników tam zaglądało. Znajomy nawet na próbę rozłączył tylny napęd i zablokował te dwie zębatki rozdzielne (przełożył z mojej starej) żeby skrzynia mimo braku podłączenia wałka napędzała przednie koła - i wtedy było wszystko OK,

ryniek do dziś był niedostępny (wywczas) a jutro będe go męczył o drugą skrzynię...

: 14 sie 2009, 09:18
autor: luk_OP_Q89
cobra pisze:no własnie ten mój dobry mechanik twierdzi, że gryzą się zęby na torsenie w skrzyni (powoli się ścierają) i stąd te wibracje
Może mi się zdaje ale przy luzach powinny występować szarpnięcia przy zmianie obciążenia.A w przypadku braku luzu choćby minimalnego bądz złym pokryciu/synchronizacji pracujących powieszchni styku naprężenia i wibracje.
cobra pisze:gryzą się zęby na torsenie w skrzyni (powoli się ścierają)
no właśnie dlaczego się gryzą?
cobra pisze:Znajomy nawet na próbę rozłączył tylny napęd i zablokował te dwie zębatki rozdzielne (przełożył z mojej starej) żeby skrzynia mimo braku podłączenia wałka napędzała przednie koła - i wtedy było wszystko OK
Czy to nie wina tylnego mostu?
Może to głupie pytanie...a średnica kół w aucie taka sama?Most nie chodzi zablokowany?
Nic tylko wrzucić drugą skrzynię na próbę i jak by co oddać tą którą wrzucili na podmianę.

: 16 sie 2009, 10:00
autor: UFOtm
:arrow: no ciekaw jestem rozwoju sytuacji i przyczyny - co do mechanikow to sam jestem przykladem latwowiernosci moj niby zajebisty mechanik przy uszczelnianiu calej gornej czesci silnika i osprzetu stwierdzil wczoraj ze silniki v6 sa wyzylowane i nie moga byc zbyt dlugo po remoncie...fakt faktem ze mial racje ze odma jest zbyt mala do np. AAH i nie daje rady odprowadzic cisnienia, ale "motyla noga" jak mozna ufac czlowiekowi ktory stwierdzil ze przy remoncie za 5000pln nie wymienil simeringow za kolami zebatymi rozrzadu i teraz mi sie szykuje robota od nowa bo pod samochodem olej zostaje... <osohozi>


ps. gdybys chcial cobra to mam skrzynie CVS od 2.8q a6c4 nie wiem czy podejdzie ale mam takowa z wysprzeglnikiem.jakby co to prv.

Wspolczuje i witam w klubie ludzi wysterowanych...

: 17 sie 2009, 23:45
autor: Doc
UFOtm pisze:ale "motyla noga" jak mozna ufac czlowiekowi ktory stwierdzil ze przy remoncie za 5000pln nie wymienil simeringow za kolami zebatymi rozrzadu
A no Panie, z wymianą byłoby 5020pln, a nie 5000, więc gośc był uczciwy ;-)

: 14 wrz 2009, 15:23
autor: widmo
Co do kupowania od RyniekP to ja nie mam żadnych zastrzeżen. Brałem skrzynie biegów AKM do B3 1.8 JN
Wedle zapewnień wszystko było ze skrzynią OK.
Brałem tez kupe innych gratów do innych aut i tez wszystko ok.

Na allegro jest 2 gości którzy zajmują sie tylko 80-tkami, ich nicki to:
Jaros13 oraz Wojtal22 (to są wspólnicy) Trzebnica koło Wrocławia

Juz od nich brałem setki razy (osobicie jak i wysyłkowo na przysłowiową gębę) i ja rownież im czesci sprzedawałem
Uczciwi i rzetelni. Mają mase Audi z Quattro wiec jak Ci z tą skrzynią nie pójdzie u Rynka to zagadaj z Nimi.

: 02 paź 2009, 00:27
autor: cobra
Pan Ryniek odmówił mi zwrotu skrzyni, w zamian dał mi samego torsena do skrzyni... ale miał luz na wałku chyba ze 90stopni :lol: więc do niczego mi się to nie przydało... jemu pewnie też by sie nie przydało bo całość leżała zarośnięta w pokrzywach

Mechanik znalazł u siebie jakieś niedobitki skrzyni z C4, podmienił mi tylko 2 zębatki, złożył do mojej starej i wszystko działa na razie jak ta lala...

a na Ryńka sram i będę odradzał jego hochsztaplerski warsztacik przy każdej sposobności

: 02 paź 2009, 01:05
autor: widmo
cobra pisze:hochsztaplerski
a co to znaczy bo nie kumam :?: