Strona 1 z 2

Muszę się pożalic

: 10 paź 2009, 23:26
autor: Kubik
:cry: Nie wiem od czego zacząć bo mnie coś dzisiaj trafi.
Od rana problemy, wyszedłem o 6.30 bo miałem jechać na uczelnie. Niestety mamut nie odpalił, padł rozrusznik. Od dłuższego czasu dawał znać o sobie bendix ( tak się to chyba pisze) to znaczy kręci ale nie wysuwa tej zębatki do koła zamachowego. Spoko moja wina że nie zrobiłem tego od razu. :oops: Zadzwoniłem po kumpla i w drogę. O godz. 11.00 wcześniej już wspomniany egzamin z wytrzymałki. W między czasie okazuje się ża jakaś cipa z mojego roku rozmawiała z doktorkiem dzień wcześniej i powiedział jej że nie będzie zadań tylko teoria, a ta nikomu nie powiedziała, bo po co. Egzamin poszedł nieźle, ale brakło mi 1/2 punkta żeby zaliczyć, bo nie napisałem w odpowiedzi na temat kratownic że połączenia belek są przegubowe, a opis na pół kartki z rysunkami, przekrojami etc. Pan doktor powiedział że odpowiedź bardzo dobra ale brakło tego jednego słowa. :evil: Kolejne zajęcia okazuje się że oblałem też hydrologie, napisałem na wszystkie pytania, ale kiedyś podpadłem pani doktor bo powiedziałem że na ostatnim zjeździe mamy krótsze zajęcia i się obraziła, udowodniła swoją wyższość. Na koniec pożarłem się z żoną. To się nazywa pełen sukces. Nie pozostaje mi nic innego jak napić się za zdrowie córki Doc'a <piwo>

: 11 paź 2009, 00:01
autor: grze
ło Stary... ale Cię pojechali :-/ ale nie martw się. limit już na pewno wykorzystałeś i teraz będzie tylko lepiej <ok>

: 11 paź 2009, 00:42
autor: Motostacja pl
Współczuje. Ale niestety takie dni się zdarzają. Głowa do góry i kufel do dna <piwo>

: 11 paź 2009, 07:16
autor: Kokolino
:-? To są te dni kiedy lepiej zostać w łóżku.

: 11 paź 2009, 09:29
autor: Kubik
Deprcha minęła tylko został ból głowy <piwo>
Nie jadę na uczelnie bo nie mam czym, a pociągiem mi się nie chce.
Trzeba ścisnąć pośladki i naprawiać rozrusznik. Życie bez mamuta jest wyjątkowo trudne :mrgreen:

: 11 paź 2009, 11:30
autor: Doc
Olać egzaminy, ale rozrusznika szkoda.

Głowa do góry ;-)

: 11 paź 2009, 11:49
autor: goldi j51
kokolino1 pisze::-? To są te dni kiedy lepiej zostać w łóżku.
Albo się <pijaczek> a rozrusznika szkoda :-D takie życie raz lepiej raz gorzej ;-)

: 11 paź 2009, 12:18
autor: Kubik
Dobrze idzie główką na świat - powiedział zięć wkładając teściową do grobu. Wykręciłem rozrusznik, oczywiście nie było łatwo bo śruby mają łby na klucz #16 i dostęp nie łatwy. Szybko na giełdę znalazłem gościa z rozrusznikami, sprawdził na aku i elektrycznie jest sprawny tylko widełki pękły i nie wysuwa wałka z zębatką. Dzisiaj na 17 ma być gotowy. <ok>

: 11 paź 2009, 12:23
autor: goldi j51
Teściowa jest najlepsza na plaży przyzwyczaja się do piachu :mrgreen:

: 11 paź 2009, 15:48
autor: Słonik
Stary glowa do gory, mi tez poprawia samopoczucie krecenie srubkami, zrobisz mamuta i bedzie cacy <ok>

: 11 paź 2009, 16:03
autor: IC69
kubik pisze:Na koniec pożarłem się z żoną.
W końcu trza się było na kimś wyładować :mrgreen: (już pogodzeni? <cieszy>)
Tak to już w życiu czasami bywa Kuba, że "jak się sra, to całą dupą"...taka kumulacja :-)
Nie ma się co łamać, "koko dżambo i do przodu" ;-)

: 11 paź 2009, 16:14
autor: Kubik
IC69 pisze:
kubik pisze:Na koniec pożarłem się z żoną.
W końcu trza się było na kimś wyładować :mrgreen: (już pogodzeni? <cieszy>)
Tak to już w życiu czasami bywa Kuba, że "jak się sra, to całą dupą"...taka kumulacja :-)
Nie ma się co łamać, "koko dżambo i do przodu" ;-)
W sumie to sama zaczęła. :-P

Na ogół nasze sprzeczki nie trwają długo, więc rano było już ok.

Nawiasem mówiąc to w sobotę jadę do Bielska przerabiać centralne ogrzewanie do znajomej, może zrobimy małego spota <piwo>

: 11 paź 2009, 17:00
autor: UFOtm
:arrow: mam taki dzien srednio raz na 3 miesiace... wprawdzie studia to juz przeszlosc, ale nie koniec po nich zlych dni - problemy same sie nawarstwiaja i znajda cie wszedzie, chodzbys byl najszczesliwszy na swiecie <ok> Lacze sie w bolu i w takich przypadkach siadam w aucie i slucham muzyki...

: 11 paź 2009, 20:37
autor: IC69
kubik pisze:w sobotę jadę do Bielska przerabiać centralne ogrzewanie do znajomej, może zrobimy małego spota
Z chęcią Kuba, tylko że następną sobotę mam wolną i nie będzie mnie w Bielsku, niestety :-| Ale nic się nie martw, bo "co się odwlecze to nie uciecze" ;-)
kubik pisze:przerabiać centralne ogrzewanie do znajomej
Jednak, gdybyś jakimś cudem nie mógł podołać tej znajomej to daj znać, przyjadę i pomogę w miarę możliwości :mrgreen: ;-)

: 11 paź 2009, 20:44
autor: Oofol
Nie łam się kolego - wszyscy tak mamy - mnie kolejka też nie ominęła - zaczęło się wczoraj rano - wieczorem miałame odreagować /wypad z kumplami na miasto/ ale jaoś im się nie chciał oi musiałem iść spać po 2 piwach...
Dzisiaj też z rańca nie było słodko a po południu też skończyło się awanturą z narzeczoną...
Na szczęści studia już za mną i one mnie nie dobijają...