Nasze forum.
: 23 lut 2010, 08:05
Witajcie.
Jak zapewne niektórzy wiedzą nie jestem zbyt wylewny i może nie przedstawie w pełni tego co mam na myśli.
Do napisania tego tematu skłoniły mnie ostatnie wydarzenia na forum, a one niestety nie są ani dobre ani miłe.
Na początek przytoczę jedną z wypowiedzi naszych klubowiczy:
Zmieniłbym w terści tylko to: że każdy z nas a w szczególności moderatorzy i sympatycy. Niestey trzeba stwierdzić że ostatnio znów zaczyna się dziać na forum. Ludzie zaczynają sobie skakać do oczu, powstaje coraz więcej nieporozumień, coraz więcej nienawiści i coraz mniej polubownych rozwiązań problemów.
Ostatnimi czasy długo się zastanawiałem dlaczego takie sytuacje mają miejsce i jedynym powodem takie sytuacji wydaje mi się być zbytnia pobłażliwość i brk jednomyślności wśród nas.
Z łezką w oku wspominam jak na początku istnienia tego forum panowała tu miła i w miarę zgodna atmosfera, ludzie na forum sami nawzajem się pilnowali, grzecznie zwracali sobie uwagę i starali się być uczynnymi wobec siebie. W chwili obecnej każda próba zwrócenia uwagi drugiemu userowi a nie daj Boże modowi albo kończy "przedszkolnym" fochem albo awanturą. Taka sytuacja panuje prawie na każdym kroku. Powstaje coraz więcej niewyjaśnionych waśni, coraz więcej pytań bez odpowiedzi.
Uważam iż, zamiast się czepiać o pierdoły, ciskać w siebie piorunami trzeba czasem zacisnąc zęby, przełknąć dumę i podać sobie rękę, aby móc zacząć działać jak społeczność a nie jak banda rozwydrzonych dzieciaków boczących się o byle zabawkę. Panowie więcej kompromisu, więcej dialogu i więcej porozumień. Nie róbmy tak jak nasz RZĄD i dąsajmy się o byle powody a brudy nasze pierzmy w na naszym podwórku. Moderator powinien być podporą dla drugiego moderatora a nie wilkiem.
Nie mogę sobie do tej pory wyjaśnić jak to jest że ktoś przez kogoś odchodzi, rezygnuje z funkcji. Obserwując takowe sytuacje to tak jaby oglądać widomości z sejmu.
Następna sprawa to kasowanie postów, podpisów etc. Tutaj trzeba być elastycznym na pewno nikt nie będzie pozwalał na łamanie regulaminu ale panowie nie popadajmy w skrajośći i nie egzekwujmy prawa wstecz toż to porażka jest. Podpisy, obrazki avatary, jeżeli jest coś wyjątkowo wulgarnego, obelżywego ipt to kasujmey jeżeli natomiast co się nie podoba, ktoś zgłasza to wyślijmy wiadomość do posiadacza niech wie że jest widziany i że ma wpływ na kreowanie swojego wizerunku, a nie od razu kosz.
W wielu wątkach nie brałem udziału, milczałem sądząc że sprawy się jakoś wyjaśnią to był największy błąd bo się nie wyjaśniły.
Pisząc to nie chcę nikogo ganić ani chwalić ale chcę ratować forum bo dalszy rozwój takiej sytuacji prowadzi do tego że to forum przestanie istnieć.
W każdej nawet najlepszej rodzinie zdarzają się burze, ale burze przemijają i znów świeci słońce a będąc członkiem naszgo klubu to bycie członkiem takiej wirtualnej rodziny.
Każdy z nas jest inny, dla każdego z nas co innego jest lepsze ale jeżeli chcemy forum z przed dwóch lat to musimy zjednoczyć nasze siły bo w jedności siła.
Tak proszę Was koledzy o zakopanie "siekier" i zebranie sił aby na tym forum zaś zapanował niepowtarzalny klimat taki jakimi niepowtarzalnymi są nasze auta.
P.S. Tak jak na początku pisałem nie jestem wylewny(to chyba moje najdłuższe wypracowwanie :mrgreen: ) ale mam nadzieje że zrozumiecie o co mi chodzi.
Jak zapewne niektórzy wiedzą nie jestem zbyt wylewny i może nie przedstawie w pełni tego co mam na myśli.
Do napisania tego tematu skłoniły mnie ostatnie wydarzenia na forum, a one niestety nie są ani dobre ani miłe.
Na początek przytoczę jedną z wypowiedzi naszych klubowiczy:
pozwolę sobie na to aby ta osoba została anonimowa.że kazdy z modów ma swój styl, ale kurwa muszą zrozumieć, że wszyscy razem i każdy z osobna pracujemy na opinie administracji
Zmieniłbym w terści tylko to: że każdy z nas a w szczególności moderatorzy i sympatycy. Niestey trzeba stwierdzić że ostatnio znów zaczyna się dziać na forum. Ludzie zaczynają sobie skakać do oczu, powstaje coraz więcej nieporozumień, coraz więcej nienawiści i coraz mniej polubownych rozwiązań problemów.
Ostatnimi czasy długo się zastanawiałem dlaczego takie sytuacje mają miejsce i jedynym powodem takie sytuacji wydaje mi się być zbytnia pobłażliwość i brk jednomyślności wśród nas.
Z łezką w oku wspominam jak na początku istnienia tego forum panowała tu miła i w miarę zgodna atmosfera, ludzie na forum sami nawzajem się pilnowali, grzecznie zwracali sobie uwagę i starali się być uczynnymi wobec siebie. W chwili obecnej każda próba zwrócenia uwagi drugiemu userowi a nie daj Boże modowi albo kończy "przedszkolnym" fochem albo awanturą. Taka sytuacja panuje prawie na każdym kroku. Powstaje coraz więcej niewyjaśnionych waśni, coraz więcej pytań bez odpowiedzi.
Uważam iż, zamiast się czepiać o pierdoły, ciskać w siebie piorunami trzeba czasem zacisnąc zęby, przełknąć dumę i podać sobie rękę, aby móc zacząć działać jak społeczność a nie jak banda rozwydrzonych dzieciaków boczących się o byle zabawkę. Panowie więcej kompromisu, więcej dialogu i więcej porozumień. Nie róbmy tak jak nasz RZĄD i dąsajmy się o byle powody a brudy nasze pierzmy w na naszym podwórku. Moderator powinien być podporą dla drugiego moderatora a nie wilkiem.
Nie mogę sobie do tej pory wyjaśnić jak to jest że ktoś przez kogoś odchodzi, rezygnuje z funkcji. Obserwując takowe sytuacje to tak jaby oglądać widomości z sejmu.
Następna sprawa to kasowanie postów, podpisów etc. Tutaj trzeba być elastycznym na pewno nikt nie będzie pozwalał na łamanie regulaminu ale panowie nie popadajmy w skrajośći i nie egzekwujmy prawa wstecz toż to porażka jest. Podpisy, obrazki avatary, jeżeli jest coś wyjątkowo wulgarnego, obelżywego ipt to kasujmey jeżeli natomiast co się nie podoba, ktoś zgłasza to wyślijmy wiadomość do posiadacza niech wie że jest widziany i że ma wpływ na kreowanie swojego wizerunku, a nie od razu kosz.
W wielu wątkach nie brałem udziału, milczałem sądząc że sprawy się jakoś wyjaśnią to był największy błąd bo się nie wyjaśniły.
Pisząc to nie chcę nikogo ganić ani chwalić ale chcę ratować forum bo dalszy rozwój takiej sytuacji prowadzi do tego że to forum przestanie istnieć.
W każdej nawet najlepszej rodzinie zdarzają się burze, ale burze przemijają i znów świeci słońce a będąc członkiem naszgo klubu to bycie członkiem takiej wirtualnej rodziny.
Każdy z nas jest inny, dla każdego z nas co innego jest lepsze ale jeżeli chcemy forum z przed dwóch lat to musimy zjednoczyć nasze siły bo w jedności siła.
Tak proszę Was koledzy o zakopanie "siekier" i zebranie sił aby na tym forum zaś zapanował niepowtarzalny klimat taki jakimi niepowtarzalnymi są nasze auta.
P.S. Tak jak na początku pisałem nie jestem wylewny(to chyba moje najdłuższe wypracowwanie :mrgreen: ) ale mam nadzieje że zrozumiecie o co mi chodzi.