Co ten artykuł udowadnia ? Tylko to, że Polaków nie stać na nowe auta.
Prosty przykład. Przeciętny Niemiec zarabia 3,5 razy tyle co przeciętny Polak. A cena auta jest praktycznie identyczna. Przyzwoite nowe auto kosztuje ok 70 tyś. Gdybyśmy zarabiali tyle co Niemcy to odczuwalna dla nas cena wynosiła by ok 25 tysięcy. To dużo ?? Więc co za problem z serwisem gdy auto kupujemy raczej za gotówkę lub 50/50 płacąc 12.5 tysiąca gotówką i reszta na raty przez 3 lata. I co inaczej to teraz wygląda ? W Niemieckich serwisach traktują inaczej klienta, i tam naprawdę przez pierwszych kilka lat martwią się tylko o części eksploatacyjne. Ale mnie rozbawiło to wymienianie cen elementów zawieszenia

. W DE praktycznie nikt tego nie wymienia bo nie muszą!! Przy ich jakości dróg zawieszenie jest praktycznie dożywotnie.
Problem jest tylko jeden. Za niskie zarobki! Ceny samochodów są jakie są - są pokłosiem tego jak działa dzisiejsza gospodarka. Są WZGLĘDNIE wysokie dla nas bo jesteśmy biedakami Europy. I taka jest prawda.
W DE pani ekspedientka w mięsnym zarabia 25zł/h co daje przy pełnym etacie około 4000zł. To jest pensja minimalna (w 2010 płaca minimalna była 7.78euro/h). Niech jej mąż zarabia troche więcej niż minimalna. Razem mają 10 000 miesięcznie.
U nas przykładowa pani z mięsnego ma ok 1300zł, jej mąż niech zarabia analogiczie troche więcej 2000zł. Więc razem mają 3300zł PL VS. 10 000 DE. A ceny aut praktycznie jednakowe. Różnica w cenie tzw. "życia" jest marginalna przy tej róznicy zarobków.
W Niemczech kupują auta średniej klasy za gotowkę. Tam osoby przeciętnie zarabiające kupują sobie auta za ok 70-80 tyś zł. U nas pakujemy się w kredyty płacąc po 700zł miesięcznie i kwiczymy, że się psuja i części drogie.
JESTEŚMY biedakami europy nie powinniśmy jeździć takimi samymi autami jak nasi sąsiedzi i narzekać że drogie. Jesteśmy biednym krajem, nie mamy praktycznie systemu emerytalnego, nie mamy sieci szybkich dróg, kolej jest pośmiewiskiem. Lotnisk mamy kilka. Gdyby nie euro nie mieli byśmy nawet stadionów. Nie ma pieniędzy na sport, rozwój i wyszukiwanie talentów co widać po ostatniej klasyfikacji medalowej.. /Zarabiamy ponad 3x mniej niż nasi sąsiedzi zachodni. Wystarczy pojeździć po europie, żeby zobaczyć tą różnicę.
A co do psujących się nowych aut. Celowe "postarzanie" produktów czyli projektowanie ich w ten sposób, żeby po kilku latach kupić nowe to niestety rzeczywistość której nie da się zmienić - bo to sa już korzenie światowej gospodarki. Gdyby nadal produkowano samochody niezawodne jak Audi z lat 90 czy mercedesy, to w końcu rynek by się nasycił. Mało kto by kupował nowe auta, bo ich cena była by kosmiczna (mały popyt związany z trwałością = wysoka cena). Konsekwencją tego firmy by nie miały kapitału na rozwój badania itp. Rozwój motoryzacji by się zatrzymał. Polecam filmy na YT o tej tematyce.