Strona 1 z 2

[B4 ABK] Jak zmieniacie biegi i pracujecie pedałami

: 08 lip 2013, 18:02
autor: takun
Mam Audi 80 ABK 2.0 115 koni od miesiąca i jest to mój pierwszy samochód, jeździłem wcześniej na nauce jazdy suzuki swift oraz trochę Astrą kolegi i takich problemów nie miałem. :-/

Otóż jeżeli nie wciskam pedała gazu to autem zaczyna trząść jakby miał drgawki , wcisnę gaz i sunie wspaniale, lub wcisnę sprzęgło i jadę na sprzęgle by zwolnić wtedy też jedzie normalnie.

Ale tak po prostu bez gazu i obroty silnika zwalniają i nagle gwałtownie jest szarpnięcie i aż prosi by dać mu gazu, :shock:

Jak kupiłem samochód byłem przekonany że jestem nieprzyzwyczajony i a on po prostu taki jest i dziś jadać krętymi drogami w lesie musiałem jechać wolno tak z 30-40 , na trójce się nie dało , silnik zaczynał się trząść, więc rozpędziłem samochód i jechałem na wciśniętym sprzegle. :roll:

Po jakimś czasie włączyły mi się kontrolki - od układu hamulcowego i akumulatora - gdy zdjąłem ze sprzęgła kontroli gasły , potem sprzęgło i znów się zapalały. Zatrzymałem samochód , potem jak wyjechałem na drogę normalną gdzie można było dać 80 na godzinę problem zniknął. :roll:

Po prostu dochodzę do wniosku że tym samochodem na wolnych obrotach nie da się jeździć - najtrudniej jest tak 30-40 na godzinę, :-/

Pytałem wcześniej mechanika czemu tak jest to powiedział - one tak mają.

Auto czasem - jak dziś - ma zły humor i na wolnych pracuje nie równo - nie zawsze tak jest - zwykle właśnie po jeździe dłuższej 30 na godzinę.

Napiszcie jak dopasowujecie bieg do prędkości - ja jadę tak do 30 na 2 , potem 3 i auto chce w gaz aż prosi , przy 60-70 zaczyna się dopiero męczyć, ale przy 30 jeździ się strasznie - PARKINSON! :shock:

Dawałem mu też 4 przy 40 na godzinę i lekko trzymałem na gazie wtedy auto jechało najlepiej i najrówniej 40-50 , ale jak zwolnię pod 40 wtedy zupełnie zaczyna mieć czkawkę i na 3 już w ogóle się dusi potem.

Jak jechałem ze znajomym co w życiu miał tylko malucha - mówi że 30 -40 powinienem jechać na 2 - no tyle że przy 40 na 2 już męczy się mocno i jeżeli miałbym utrzymywać taką prędkość na dłużej to dziwnie to wyglądałoby.

Nie wiem już sam o co w tym chodzi , czy to taka technologia starsza , jak jeździłem na Nowym Suzuki swift to auto jechało równo , trzymało prędkość na każdej prędkości.
Napiszcie co sądzicie. :-)

: 08 lip 2013, 19:02
autor: ignac112
-poduszki pod silnikiem/skrzynią
-źle ustawiony zapłon
-przewody, aparat, palec
-źle wyregulowany gaz.

Nie można odpowiedzieć na to pytanie, bo każdy jeździ jak mu się podoba, zależy też jaką masz skrzynie. Optymalne obroty dla tego silnika to 2000-3000 obr, poniżej 2000rpm jest bez sensu jeździć, bo silnik się tylko męczy.

: 08 lip 2013, 19:34
autor: jaco80
Cały opis wskazuje na to że chcesz jeździć na zbyt niskich obrotach stąd to szarpanie. Nie jeździ się benzyną na 3 biegu 30 km/h ani na 4 biegu 40 km/h. 4 to ja wrzucam przy 70 km/h. I tak jak poprzednik pisał, sensowne obroty to od 2000 w górę.

: 08 lip 2013, 20:08
autor: Pavell
tak jak poprzednicy, moim zdaniem za duzy bieg do tej predkosci. nie da rqady jechac 30 na 3 zeby nic nie szarpało. ja naprzyklad krece auto conajmniej do 2000 ale przewaznie 2200/300 przy spokojnej jezdzie oczywiscie. tak to i do 4 ale i nie katuje zbytnio bo szkoda silniika

: 08 lip 2013, 20:39
autor: 123krzysiek123
Ja kręcę do 3 tys i bieg zmieniam na 3 to 60 można jechać a nie 30 za niskie obroty i się dusi. W dizlu inaczej trochę jest. Jeździłem gofrem 2 siostry to potrafiłem z 3 biegu ruszyć i wszystko było ok nic nie szarpał nawet.

: 08 lip 2013, 20:39
autor: takun
A to ja zawsze próbowałem by nie przekraczało 2000 obrotów bo wtedy podobno silnik chodzi oszczędnie jednak takie cuda w tym samochodzie to mi wychodzą dopiero jak jadę 70 i więcej ...w sumie nie że ten silnik przy 2000-3000 się meczy , ale słychać porykiwanie lekkie, jeżeli tak ma być to ok, pewnie też więcej pali wtedy :)

: 08 lip 2013, 20:58
autor: Pieterb
takun pisze:A to ja zawsze próbowałem by nie przekraczało 2000 obrotów bo wtedy podobno silnik chodzi oszczędnie
to raczej bardziej dotyczy diesla :-P

: 08 lip 2013, 20:58
autor: jaco80
On się męczy i to bardzo poniżej 2000;-)

: 09 lip 2013, 16:10
autor: takun
Dziś rano pojechałem na przejażdżkę przetestować wasze zalecenia.

Auto jechało nieporównywalnie lepiej niż wcześniej , na dwójce miałem obroty 2300-400 i wszystko było równo - prędkość pod 40, na trójce przy tych samych obrotach równiutko 50 może 55.

Niestety zadowolony wracając do domu silnik nagle zaczął mi wariować - nie wiem czemu ,wszystko było ok , ale skręciłem na rondzie - może przez to że z przyzwyczajenia znów pojechałem kawałek na sprzęgle, potem ominąłem tory )może na nich zahamowałem z wciśniętym sprzęgłem i hamulcem - nie pamiętam).

Auto zaczęło się trząść , silnikowi jakby spadła moc , zatrzymałem się, dałem gaz na 2300 potrzymałem trochę - może się coś wyreguluje, i wracając do domu zgasł mi jeszcze na światłach - jakby coś zazgrzytało , zaśmierdziało spalenizną.

Potem nie chciał zapalić, cudem się włączył, dodałem gazu , ruszyłem ze świateł cudem blisko domu i zgasiłem - przy ostatnim zakręcie jakby zablokowała się kierownica - bardzo ciężko skręcały koła - zgasiłem silnik i pedał hamulca nie wchodzi w podłogę jak powinien. - jakby poszły hamulce - czy klocki - nie wiem.

Będę musiał oddać samochód do serwisu - tylko czy da się w takim stanie holować jak coś ma z hamulcami...

: 09 lip 2013, 16:19
autor: 123krzysiek123
Ja jeden silnik zabiłem panewki obróciło. Jak silnik nie będzie chodził to nie ma wspomagania hamulców i kierownicy. Da się tak holować tylko ciężko kręcić kierownicą i hamować trzeba mocno wciskać hamulec żeby w ogóle działał. Pierwszy raz byłem holowany ale dałem radę nie jest to trudne linka musi być cały czas napięta i trzeba hamować tego co cię holuje.

: 09 lip 2013, 16:41
autor: Ganimadeus
Przy holowaniu masz hamulce na takiej zasadzie jak w maluchu :D ile wciśniesz tyle masz.

: 09 lip 2013, 17:23
autor: takun
Całkiem nie padł bo odpala tyle że obroty ma słabsze - wczoraj też miałem podobną historię dlatego założyłem ten temat , jednak wtedy silnik chodził i po ponownym włączeniu i i przeciągnięciu na biegach dojechałem do domu.

Podejrzewam że z elektroniką coś jest nie tak w tym samochodzie, bo moc to on przecież miał tylko dostanie złego humoru i coś jest nie tak - obstawiałbym to co kolega napisał zaraz po moim pierwszym poście.

Auto dziś początkowo jechało dobrze i równo - jednak przy zmianie prędkości na wolniejszą też jak podnosiłem pedał gazu strasznie gwałtownie szarpało - nie sądzę by było aż tak wyczulone.

No musi być coś z prądem bo to tak jakby mi gasł podczas jazdy i siły nie miał.


EDIT

Właśnie go przestawiłem z końca ulicy pod dom i hamulce jednak są , silnik pracuje lepiej niż rano, jechał prawie normalnie , więc myślę że do serwisu dojadę :)

: 09 lip 2013, 18:47
autor: Marker
Jak ci gaśnie, sprawdź dolot, krokowy, wymień może filt powietrza.

Jeśli jeździsz na gazie, może reduktor ma już dość.

: 09 lip 2013, 19:49
autor: IC69
takun pisze:Mam Audi 80 ABK 2.0 115 koni
Czyli silnik o oznaczeniu ABK.

Zanim zaczniesz coś przy nim grzebać, to sprawdź wpierw to :arrow: https://audi80.pl/b4-abk-przekaznik- ... t22250.htm

: 09 lip 2013, 20:06
autor: sagem
A ja dodam tylko od siebie, że jak wszystko jest sprawne i działa jak należy, a jedziesz sam, nie obciążonym autem na prostej drodze, to bez problemu i bez szarpania mozna auto rozpędzić nie dotykając nawet pedału gazu do piątego biegu, i jechać tak bez gazu i bez szarpania. Równie dobrze mając 1000rpm na 5 biegu i 50km/h można delikatnie przykładając gaz rozpędzić się bez szarpnięć - ale lepiej tego nie rób, zdecydowanie więcej cierpi niż gdybyś kręcił go do 5 tysięcy. Tak czy siak, ogarnij silnik u jakiegoś mechanika, bo objawy które podałeś w pierwszym poście sugerują że Twoje auto zachowuje się jak by ważyło 3 tony i miało 40km.