[ABK]Nie wchodzą biegi
: 26 wrz 2008, 18:16
Koledzy dziś troszkę zaostro przejechałem się niunią i na dziurach od przejazdu kolejowego miałem problem z wbiciem biegu.
Podjechałem pod Intercars i tam nastąpił kapitalny brak chęci do wskakiwania biegów.
Sytuacja wygląda następująco.
Silnik zapalony sprzęgło za każdym razem odbija do pozycji wyjściowej czyli wszystko tak jak powinno być. Naciskam puszczam i wraca na swoje miejsce.
Jednak biegi nie wchodzą na zapalonym(na zgaszonym wskakują).
Pedał sprzęgła wciska się lekko(trochę lżej niż normalnie.
Jak wciskam hamulec słychać dzwięk taki jak by się coś podpompywało.
Nie widać nigdzie wycieków płynu hamulcowego.
Poziom płynu hamulcowego nie zmienił się.
Dodam że od kąd mam autko przy wciskaniu i puszczaniu sprzęgła było słychać taki dzwięk zaskakiwania.
Co waszym zdaniem może być przyczyną takiej bardzo smutnej sytuacji? Czy jest jakieś logiczne wytłumaczenie?
Najbardziej dziwne że stało się to podczas przejazdu przez dziury, a może to tylko zbieg okoliczności!
Pomóżcie jak możecie
Podjechałem pod Intercars i tam nastąpił kapitalny brak chęci do wskakiwania biegów.
Sytuacja wygląda następująco.
Silnik zapalony sprzęgło za każdym razem odbija do pozycji wyjściowej czyli wszystko tak jak powinno być. Naciskam puszczam i wraca na swoje miejsce.
Jednak biegi nie wchodzą na zapalonym(na zgaszonym wskakują).
Pedał sprzęgła wciska się lekko(trochę lżej niż normalnie.
Jak wciskam hamulec słychać dzwięk taki jak by się coś podpompywało.
Nie widać nigdzie wycieków płynu hamulcowego.
Poziom płynu hamulcowego nie zmienił się.
Dodam że od kąd mam autko przy wciskaniu i puszczaniu sprzęgła było słychać taki dzwięk zaskakiwania.
Co waszym zdaniem może być przyczyną takiej bardzo smutnej sytuacji? Czy jest jakieś logiczne wytłumaczenie?
Najbardziej dziwne że stało się to podczas przejazdu przez dziury, a może to tylko zbieg okoliczności!
Pomóżcie jak możecie