[80 B4 1.9TDI 1Z] automat - brak płynnosci zmiany biegów
: 10 maja 2009, 16:22
Witam i pozdrawiam wszystkich sympatyków "80". Wiem że ten temat był już poruszany przed rokiem ale nie znalazłem tam odpowiedzi na swój problem. Mam od kilku miesięcy B4 1.9 TDI w automacie, z 1994. Od samego początku nie mogę dojść do ładu ze skrzynią:
1) Zupełnie brak płynności zmiany biegów. 1 i 2 wchodzi płynnie ale przed 3 jest taki moment pracy na luzie (jak przy wyślizganym sprzęgle w manualu), ok. 3-4 sekund. Gwałtownie wchodzi na wysokie obroty, zawyje i z opóźnieniem chwyta 3 z wyraźnym szarpnięciem. Aby tego uniknąć muszę mu depnąć do dechy, bujnąć go do 60/h i popuścić pedał gazu, poczekać aż wskoczy 3, depnąć znowu do 70 - 80/h i popuścic żeby wskoczyła 4. Ale te ślizgi i zawycia pojawiaja się regularnie tylko przed 3. W drugą stronę nie ma problemu, redukuje płynnie. Mechanik stwierdził że wyslizgane tarcze na 3, wymienił i dalej to samo. Teraz mówi że problem z kodowaniem skrzyni albo z komputerem. Nie wiem juz co mam zrobić, zatęskniłem juz za manualna skrzynią.
2) Poza tym jest jeszcze jeden objaw, nieregularnie zdarza mu się samowolnie redukować. Nagle, nic z gruchy, ni z pietruchy zrzuca na 3, przy czym oczywiście wyje na wysokich obrotach więc kiedy odpuszczę gazu zrzuca na 2 i już nic wyżej nie wrzuci, przyhamowanie, rozpędzanie, wyrzucanie na neutral nic nie pomaga. Musze się zatrzymać, zgasić silnik i odpalić od nowa. Po zgaszeniu wrzuca normalnie wszystkie biegi. Na dystansie Kraków - Tarnów mam taką przygodę 2-3 razy. Te samowolne redukcje są naprawdę uciążliwe i niebezpieczne, kilka razy TIR omal nie pocałował mnie w tyłek. Najczęściej zdarza się to pod górkę ale i na prostej też, wystarczy mały dołek lub minimalne dociśniecie gazu, nie ma tu żadnej regularności więc nie potrafię tego rozkminic i dokładniej opisać. Jedno co zauważyłem to że zdarza się to najczęściej w trasie, przy dłuższych przebiegach i większej szybkości.
Przypuszczam że wielu już "geniuszy" pastwiło się nad tym autem, przyjechało z Austrii i co roku zmienia właściciela, jestem trzecim w frajerem w Polsce i pluje sobie w brodę że wpakowałem się w grata, ale b4 w dieslu to naprawdę chodliwy towar i długo nie mogłem nic znaleźć. Szkoda bo buda, zawieszenie, tapicerka i sam silnik z wyjątkiem tej trefnej skrzyni są naprawdę ok i na początku myślałem że już innego auta nie chcę znać. Może ktoś już spotkał sie z takim problemem, proszę o pomoc, pozdrawiam
1) Zupełnie brak płynności zmiany biegów. 1 i 2 wchodzi płynnie ale przed 3 jest taki moment pracy na luzie (jak przy wyślizganym sprzęgle w manualu), ok. 3-4 sekund. Gwałtownie wchodzi na wysokie obroty, zawyje i z opóźnieniem chwyta 3 z wyraźnym szarpnięciem. Aby tego uniknąć muszę mu depnąć do dechy, bujnąć go do 60/h i popuścić pedał gazu, poczekać aż wskoczy 3, depnąć znowu do 70 - 80/h i popuścic żeby wskoczyła 4. Ale te ślizgi i zawycia pojawiaja się regularnie tylko przed 3. W drugą stronę nie ma problemu, redukuje płynnie. Mechanik stwierdził że wyslizgane tarcze na 3, wymienił i dalej to samo. Teraz mówi że problem z kodowaniem skrzyni albo z komputerem. Nie wiem juz co mam zrobić, zatęskniłem juz za manualna skrzynią.
2) Poza tym jest jeszcze jeden objaw, nieregularnie zdarza mu się samowolnie redukować. Nagle, nic z gruchy, ni z pietruchy zrzuca na 3, przy czym oczywiście wyje na wysokich obrotach więc kiedy odpuszczę gazu zrzuca na 2 i już nic wyżej nie wrzuci, przyhamowanie, rozpędzanie, wyrzucanie na neutral nic nie pomaga. Musze się zatrzymać, zgasić silnik i odpalić od nowa. Po zgaszeniu wrzuca normalnie wszystkie biegi. Na dystansie Kraków - Tarnów mam taką przygodę 2-3 razy. Te samowolne redukcje są naprawdę uciążliwe i niebezpieczne, kilka razy TIR omal nie pocałował mnie w tyłek. Najczęściej zdarza się to pod górkę ale i na prostej też, wystarczy mały dołek lub minimalne dociśniecie gazu, nie ma tu żadnej regularności więc nie potrafię tego rozkminic i dokładniej opisać. Jedno co zauważyłem to że zdarza się to najczęściej w trasie, przy dłuższych przebiegach i większej szybkości.
Przypuszczam że wielu już "geniuszy" pastwiło się nad tym autem, przyjechało z Austrii i co roku zmienia właściciela, jestem trzecim w frajerem w Polsce i pluje sobie w brodę że wpakowałem się w grata, ale b4 w dieslu to naprawdę chodliwy towar i długo nie mogłem nic znaleźć. Szkoda bo buda, zawieszenie, tapicerka i sam silnik z wyjątkiem tej trefnej skrzyni są naprawdę ok i na początku myślałem że już innego auta nie chcę znać. Może ktoś już spotkał sie z takim problemem, proszę o pomoc, pozdrawiam