[A100 5E] tuleja łożyska wyciskowego??
: 22 sie 2009, 08:32
Witam wszystkich!
Pytanie moje dotyczy 100ki z 77roku z pierwszą 5cylindrówką pod maską (WC), więc trochę nie takie auto jakie powinno się pojawić na tym forum, jednak problem jest na pewno niemal identyczny jak w 80kach, a ciężko mi znaleźć szersze grono ludzi zajmujące się tą marką anieżeli to szacowne forum.
Co następuje - miesiąc temu wymyśliłem sobie wymianę łożyska wyciskowego sprzęgłą. Skończyło się to na nowej skrzyni i wszystkim nowym poza dociskiem (łącznie z wyszukanym wysprzęglikiem i profilaktycznie wymienionym łożyskiem pilotującym). Jedynie tuleja prowadząca mnie irytuje (ta, na której chodzi w te i nazad łożysko wyciskowe). Nowa, w którą się zaopatrzyłem w firmie InterCars jest pomyłką - raz. że jest za gruba i łożysko się na niej blokuje, dwa jest metalowa(?) - zastanawia mnie jak to potem działa z rdzawym nalotem po 4dniach nieużywania auta. Dwie które mam (fabryczne) są już nieco wyrobione i łożysko ma na nich luz na boki. Przy całej tej robocie wpędza mnie to w depresję, ale dzisiaj chciałbym nałożyć skrzynię i skręcić całość do kupy. Czy ktoś z forumowiczów się orientuje czy na nowej takiej tulei (w miarę dobrej jakości) jest jakiś luz łożyska i czy jest to w zakresie tolerancji jeżeli chodzi o późniejszą pracę sprzęgłą? Tzn. czy się bardzo przejmować godząc się ze starą używaną tulejką?
Z góry dziękuję za rady i wszem i wobec pozdrawiam!
antek
Prosze o poprawne nazywanie tematów.
Pytanie moje dotyczy 100ki z 77roku z pierwszą 5cylindrówką pod maską (WC), więc trochę nie takie auto jakie powinno się pojawić na tym forum, jednak problem jest na pewno niemal identyczny jak w 80kach, a ciężko mi znaleźć szersze grono ludzi zajmujące się tą marką anieżeli to szacowne forum.
Co następuje - miesiąc temu wymyśliłem sobie wymianę łożyska wyciskowego sprzęgłą. Skończyło się to na nowej skrzyni i wszystkim nowym poza dociskiem (łącznie z wyszukanym wysprzęglikiem i profilaktycznie wymienionym łożyskiem pilotującym). Jedynie tuleja prowadząca mnie irytuje (ta, na której chodzi w te i nazad łożysko wyciskowe). Nowa, w którą się zaopatrzyłem w firmie InterCars jest pomyłką - raz. że jest za gruba i łożysko się na niej blokuje, dwa jest metalowa(?) - zastanawia mnie jak to potem działa z rdzawym nalotem po 4dniach nieużywania auta. Dwie które mam (fabryczne) są już nieco wyrobione i łożysko ma na nich luz na boki. Przy całej tej robocie wpędza mnie to w depresję, ale dzisiaj chciałbym nałożyć skrzynię i skręcić całość do kupy. Czy ktoś z forumowiczów się orientuje czy na nowej takiej tulei (w miarę dobrej jakości) jest jakiś luz łożyska i czy jest to w zakresie tolerancji jeżeli chodzi o późniejszą pracę sprzęgłą? Tzn. czy się bardzo przejmować godząc się ze starą używaną tulejką?
Z góry dziękuję za rady i wszem i wobec pozdrawiam!
antek
Prosze o poprawne nazywanie tematów.