[80 B4 ABK manual] Łożysko igiełkowe w kole zamachowym.
: 06 mar 2010, 11:56
Witam,
Wczoraj wymieniałem sprzęgło (komplet) + wszystkie możliwe uszczelnienia. Powodem do wymiany był słyszalny szum przy puszczaniu sprzęgła - im bardziej rozgrzanego, tym większy. Myślałem, ze jest to wina zużytej tarczy (nity trące o docisk i zamach), gdyż sprzęgło dawąło już też inne dodatkowe objawy zużycia jak szarpanie na przyklad. Po rozebraniu okazalo się ze tarcza jest nieco popękana, lecz nity siedzą jeszcze głęboko, a łożysko igiełkowe podpierające wałek skrzyni biegów w kole zamachowym jest zdemolowane - jest tylko pół koszyczka i kilka igiełek. Wszystko spoko, tylko jako iż jestemna obczyźnie, a wymiana byla robiona w znienawidzonym pośpiechu nadchodzących dni, a do tego późno w nocy - złożyliśmy całość bez tego łożyska igiełkowego. Sprzęgło pracuje cichutko bez wibracji i szarpnięć. Ogólnie żadnych zastrzeżeń. I tu pytanie/prośba o poradę: czy jest ryzyko jazdy bez łożyska - za jakiekolwiek rady jestem wdzięczny.
Dodatkowo, mechanik zdecydował się na skręcenie całości bez tego łożyska, gdyż powiedział że w nowszych audi tego łozyska w ogóle nie ma i walek skrzyni kończy sie tuż za wieloklienem...
Z góry dziękuję
Wczoraj wymieniałem sprzęgło (komplet) + wszystkie możliwe uszczelnienia. Powodem do wymiany był słyszalny szum przy puszczaniu sprzęgła - im bardziej rozgrzanego, tym większy. Myślałem, ze jest to wina zużytej tarczy (nity trące o docisk i zamach), gdyż sprzęgło dawąło już też inne dodatkowe objawy zużycia jak szarpanie na przyklad. Po rozebraniu okazalo się ze tarcza jest nieco popękana, lecz nity siedzą jeszcze głęboko, a łożysko igiełkowe podpierające wałek skrzyni biegów w kole zamachowym jest zdemolowane - jest tylko pół koszyczka i kilka igiełek. Wszystko spoko, tylko jako iż jestemna obczyźnie, a wymiana byla robiona w znienawidzonym pośpiechu nadchodzących dni, a do tego późno w nocy - złożyliśmy całość bez tego łożyska igiełkowego. Sprzęgło pracuje cichutko bez wibracji i szarpnięć. Ogólnie żadnych zastrzeżeń. I tu pytanie/prośba o poradę: czy jest ryzyko jazdy bez łożyska - za jakiekolwiek rady jestem wdzięczny.
Dodatkowo, mechanik zdecydował się na skręcenie całości bez tego łożyska, gdyż powiedział że w nowszych audi tego łozyska w ogóle nie ma i walek skrzyni kończy sie tuż za wieloklienem...
Z góry dziękuję