[80 B4 ABK] Sprzęgło czy skrzynia?
: 31 gru 2011, 07:47
witam
Otóż zacznę tak. Jadąc na autostradzie stałą prędkością ok 150km/h nagle cos się przydławił a po krótkim czasie zaczęło nim trząść całym, zjechałem na margines i przy 20km/h wcisnąłem sprzęgło i stanął "dęba".
Zgasiłem , popatrzyłem myślałem , że pasek rozrządu poszedł, bo niedługo wymiana....ale nie ,pasek cały.
Odpalam, więc autko pali ,jak zawsze wrzucam bieg i kangurzy, zaczęło coś głośno chrobotać przy jeździe powoli auto rozpędzałem góra do 50km/h, myślałem to może przegub ,ale na pewno nie bo cały jest nic przy kole nie chrobocze bo na lewarku sprawdziłem.
Mając do ciotki ok 25km a do domu ok 80 to wbiłem 2 bieg i tak powoli jechałem czasami nawet do 4 wbiłem ale cały czas cos bardzo głośno chrobotało, ze ludzie w każdej miejscowości na pewno mnie słyszeli. Biegi czasami lekko wchodziły a czasami w ogóle tak że trzeba było wyhamować do zera wbić 2 i dopiero ruszyć, bo z 1 nie da rady.
A teraz w skrócie skrzynia bądź sprzęgło chrobocze nawet na biegu jałowym słychać metaliczne chrobotanie, bieg czasami można było lekko włączyć podczas jazdy a czasem w ogóle, teraz auto stoi wydaje mi się że cos się zablokowało. Drążek niby na luz ustawiony ale jak włączę silnik ze sprzęgłem to ok ale jak puszczam powoli to dławi się nie rusza i chce zgasnąć. Nawet nie włączając auta i na zgaszonym próbowałem go przepchnąć na trzyma bieg a drążek jest na luz ustawiony
Panowie macie jakieś pomysły? Sprzęgło się sypło czy skrzynia?
Otóż zacznę tak. Jadąc na autostradzie stałą prędkością ok 150km/h nagle cos się przydławił a po krótkim czasie zaczęło nim trząść całym, zjechałem na margines i przy 20km/h wcisnąłem sprzęgło i stanął "dęba".
Zgasiłem , popatrzyłem myślałem , że pasek rozrządu poszedł, bo niedługo wymiana....ale nie ,pasek cały.
Odpalam, więc autko pali ,jak zawsze wrzucam bieg i kangurzy, zaczęło coś głośno chrobotać przy jeździe powoli auto rozpędzałem góra do 50km/h, myślałem to może przegub ,ale na pewno nie bo cały jest nic przy kole nie chrobocze bo na lewarku sprawdziłem.
Mając do ciotki ok 25km a do domu ok 80 to wbiłem 2 bieg i tak powoli jechałem czasami nawet do 4 wbiłem ale cały czas cos bardzo głośno chrobotało, ze ludzie w każdej miejscowości na pewno mnie słyszeli. Biegi czasami lekko wchodziły a czasami w ogóle tak że trzeba było wyhamować do zera wbić 2 i dopiero ruszyć, bo z 1 nie da rady.
A teraz w skrócie skrzynia bądź sprzęgło chrobocze nawet na biegu jałowym słychać metaliczne chrobotanie, bieg czasami można było lekko włączyć podczas jazdy a czasem w ogóle, teraz auto stoi wydaje mi się że cos się zablokowało. Drążek niby na luz ustawiony ale jak włączę silnik ze sprzęgłem to ok ale jak puszczam powoli to dławi się nie rusza i chce zgasnąć. Nawet nie włączając auta i na zgaszonym próbowałem go przepchnąć na trzyma bieg a drążek jest na luz ustawiony
Panowie macie jakieś pomysły? Sprzęgło się sypło czy skrzynia?