[80 B3 PM] Problem ze sprzęgłem / wysprzęglikiem?
: 08 kwie 2012, 12:31
Panowie, nie znalazłem nic podobnego. Otóż remont silnika robiłem w grudniu ubiegłego roku (jakieś 2000km temu) i sprzęgło było w dobrym stanie tj. odległość nitu od powierzchni okładziny ciernej była dość znaczna. Jedynie wymieniłem łożysko wyciskowe na nowe.
Przez 2000km było ok. Nie będę ukrywał, że z radości ze wspaniale działającego silnika jeździłem dość dynamicznie, ale nigdy nie piłowałem tarczy. Nawet przy redukcji biegów rekompensowałem dodawaniem gazu różnice w prędkości obrotowej silnika ze skrzynią.
No ale pewnego pięknego dnia jadąc po pięknym autobahnie zauważyłem, że drga mi pedał sprzęgła przy naciskaniu. Po przyjeździe do domu zrobił mi się miękki pedał hamulca. Okazało się, że pękł prawy przedni przewód elastyczny od zacisku hamulcowego. Długo się nie namyślając wymieniłem przewód, odpowietrzyłem układ hamulcowy. Wtedy auto zaczęło cholernie szarpać przy ruszaniu. Więc wjechałem na podnośnik i odpowietrzyłem wysprzęglik przy skrzyni. Teraz auto mniej szarpie przy ruszaniu ale za to przy depnięciu na gaz zaczyna się ślizgać sprzęgło, bo obroty rosną a prędkość w miejscu. Podobnie jak puszcze sprzęgło na drugim biegu to silnik nie gaśnie, ale "walczy" o obroty. Co to może być? Dodam, ze pedał przy odpowietrzaniu został mi kilkukrotnie w podłodze i musiałem zdejmować półkę nad nogami kierowcy, żeby podpompować tą gumową osłoną mechanizmu (peszlem) i wtedy pedał wracał do swojej prawidłowej pozycji.
Przez 2000km było ok. Nie będę ukrywał, że z radości ze wspaniale działającego silnika jeździłem dość dynamicznie, ale nigdy nie piłowałem tarczy. Nawet przy redukcji biegów rekompensowałem dodawaniem gazu różnice w prędkości obrotowej silnika ze skrzynią.
No ale pewnego pięknego dnia jadąc po pięknym autobahnie zauważyłem, że drga mi pedał sprzęgła przy naciskaniu. Po przyjeździe do domu zrobił mi się miękki pedał hamulca. Okazało się, że pękł prawy przedni przewód elastyczny od zacisku hamulcowego. Długo się nie namyślając wymieniłem przewód, odpowietrzyłem układ hamulcowy. Wtedy auto zaczęło cholernie szarpać przy ruszaniu. Więc wjechałem na podnośnik i odpowietrzyłem wysprzęglik przy skrzyni. Teraz auto mniej szarpie przy ruszaniu ale za to przy depnięciu na gaz zaczyna się ślizgać sprzęgło, bo obroty rosną a prędkość w miejscu. Podobnie jak puszcze sprzęgło na drugim biegu to silnik nie gaśnie, ale "walczy" o obroty. Co to może być? Dodam, ze pedał przy odpowietrzaniu został mi kilkukrotnie w podłodze i musiałem zdejmować półkę nad nogami kierowcy, żeby podpompować tą gumową osłoną mechanizmu (peszlem) i wtedy pedał wracał do swojej prawidłowej pozycji.