Strona 1 z 2

[B4 1Z] wymiana wysprzęglika

: 22 kwie 2012, 20:41
autor: Jelly
Witam
Zauważyłem że ubywa mi płynu hamulcowego. Wyciek jest z górnej części skrzyni biegów - czyli winny jest najprawdopodobniej wysprzęglik. I tutaj pytanie - czy jest jakiś problem z jego wymianą?? Z tego co oglądałem to jest on przykręcony jedną śrubą. No oczywiście po wymianie konieczne będzie odpowietrzenie układu, ale czy sama wymiana jest problematyczna?? no i jak sie do niego dostać - od strony silnika czy z kanału łatwiej??

: 22 kwie 2012, 22:06
autor: tomek1982
moim zdaniem dasz sobie rade od góry troche nie wygodnie ale jest to mozliwe do zrobienia,
tak jak mówisz trzyma sie na jednej srubie

: 27 kwie 2012, 14:11
autor: Motostacja pl
Sama wymiana nie jest skomplikowana. Jedyny minus to dostęp i odkręcenie wężyka który do niego dochodzi. Dobrze dzień wcześniej spryskać go WD40 czy czymś takim żeby nie było problemu.

: 29 kwie 2012, 15:40
autor: Jelly
A jaka śrubą jest przykręcony wysprzęglik??

: 23 maja 2012, 20:32
autor: dewiant
jeśli dobrze pamiętam do 10 lub 13 chyba, ale głowy nie dam sobie za to obciąć, robiłem to ponad rok temu.. :mrgreen:
A sama jego wymiana to można by było powiedzieć, że przyjemność jak się ma cztery cylindry pod maską i od groma miejsca na wsadzenie rąk ;-)

: 01 cze 2014, 00:18
autor: kucik96
Wyjąłem dziś wysprzęglik i problem pojawił sie kiedy chciałem go zamontować. Mianowicie nie mogę go wcisnąć na swoje miejsce, nie dochodzi do miejsca na śrubę, nawet poluzowałem skrzynię przy bloku i je rozsunąłem. Jakieś rady? Bardzo pilna sprawa, proszę o pomoc. Dodam, że nie mogę nawet wsunąć gumowej osłony, wydaje mi się, że całość blokuje łapa sprzęgła (to raczej oczywiste), ale żeby nie dało się tego nawet dosunąć... Nie rozumiem.

: 01 cze 2014, 00:20
autor: Motostacja pl
Wysprzęglnik podłączony do układu?

: 01 cze 2014, 08:19
autor: kucik96
Nie, pusty. Trzyma go tylko sprężyna i łapa. Nie mogę włożyć gumy, ani dosunąć go do miejsca na śrubę, nawet po lekkim odsunięciu skrzyni.

: 01 cze 2014, 08:53
autor: antoni
Sprawdż lusterkiem czy masz w dziurze taką sytuację jak na zdjęciu. Jeśli tak to nie ma zbója- musi wejść. Po prostu nie masz siły w palcach . Pamiętam że męczyłem się z tym pieronem ze dwie godziny , zanim wycelowałem śrubką na gwint.




Obrazek Obrazek

: 01 cze 2014, 09:26
autor: kamsta
Dokładnie jak kolega wyżej. Skrzynie wymieniłem w 6 godzin a sam wysprzęglik montowałem kolejne 2. Jest go bardzo ciężko utrafić na swoje miejsce. Życzę powodzenia.

: 01 cze 2014, 11:54
autor: Rafik30023
Też się z tym męczyłem przy wymianie skrzyni, nie rozłączałem go od układu więc było jeszcze ciężej.
Poradziłem sobie dociskając go łapką opartą gdzieś w odpowiednim miejscu, tylko że robiłem to z kanału i od dołu jest dużo wygodniej.

: 01 cze 2014, 12:01
autor: kucik96
Ja mam auto na podnośniku, więc dojście od dołu. Ja się z nim męczyłem ponad 5 godzin, dziura oczywiście jest, czuć łapę sprzęgła. Wciskaliśmy to we 2 osoby, potem dociskaliśmy śrubokrętem i łomem. Nic, wciąż daleko do celu. Czy jest coś co może tam zawadzać?

: 01 cze 2014, 12:20
autor: antoni
Łomem i śrubokrętem ??!! On normalnie wchodzi przy użyciu dwóch rąk. Problem tylko żeby to przejęła jedna ręka a druga złapała śrubką na dwa zwoje gwintu. Ale jak mówisz że nie dajecie rady we dwóóóch !?? Coś jest nie tak ?
Sprawdż popychacz i sprężynę w wysprzęgliku, może tam coś jest nie na swoim miejscu.
Ale o ile pamiętam, tam nie ma żadnej filozofii .

[ Dodano: 2014-06-01, 12:34 ]
A może przy tych manewrach odpadło mocowanie łapy z drugiej jej strony , w miejscu jak na fotce i się przesunęła w dół.
Sprawdz palcem w tej dziurze czy dołek w łapie jest dokładnie pośrodku dziury. Jeśli nie to lipa , chyba się nie da nastawić i zamontować wysprzęglik. A mooooże ?? Obrazek

: 01 cze 2014, 12:35
autor: kucik96
Z wysprzęglika leciał płyn, rozebrałem go i wymieniłem uszczelkę. W imadle chodził elegancko, bez żadnego problemu. A teraz nawet ten gumowy kołnierz nie chce się schować w środku. Zaznaczyłem pisakiem miejsce gdzie jest gwint i po maksymalnym dociśnięciu nadal brakuje jakieś 1,5-2cm. Rozsunąłem skrzynie i silnik i niewiele to dało. Wydawało mi się, że to własnie w tym problem, że wadzi łapa sprzęgła. Ale z tego co koledzy piszą, to wynika, że problem tkwi gdzie indziej.

[ Dodano: 2014-06-01, 12:37 ]
Ok, spróbuję wyczuć ten otwór. Ale wątpię. łapa też była demontowana (kapitalny remont silnika, mycie skrzyni przy okazji) i ta sprężyna bardzo mocno trzymała.

: 01 cze 2014, 16:04
autor: antoni
Jak popychacz w w ysprzęgliku jest sztywny i sie nie ugiąć ręką, to odkręć trochę odpowietrznik na nim. Pod tym kapturkiem co strzałka pokazuje . Obrazek