[B3 1.8 PM] Skrzynia automatyczna KAS, awaria
: 20 mar 2015, 13:27
Hej
Jakiś miesiąc temu musiałem zholować moje autko z drogi. Jechałem, wszystko bylo ok i nagle auto stanęło, przy prędkości ok 40 km/h auto stanęło w miejscu. Nie mogłem go ruszyć, czy na pozycji D czy N, auto stało, nie dało się go przepchnąć. Wcześniej z samochodem wszystko było ok, skrzynia chodziła też bez zarzutów. Olej w skrzyni jest, nie jakiś czarny, żółto przeźroczysty.
Wczoraj zajrzałem do autka, coś tam pogrzebałem, odłączyłem i podłączyłem komputer (nie wiem czy ma to jakiś związek) no ale auto ruszyło.
Po dodaniu mocniej gazu gdzieś w granice 2000 obr drgnęło do przodu, z oporem jakby był wrzucony ręczny ale zaczęło się poruszać. Potem tak pojezdziłem nim kawałeczek w tył w przód i już w sumie rusza tak jak przedtem, że po puszczeniu hamulca zaczyna się toczyć.
Tylne hamulce nie są zblokowane bo podnosiłem koła, kręca się swobodnie.
Przód natomiast, trudno powiedzieć, Na pozycji N jest objaw tak jakby był wrzucony bieg, to znaczy że 1/8 obrotu mogę zrobić a potem jest opór. Auto można pchnąć na luzie samemu jednak trzeba mocno się postarać.
Zastanawiam się czy problem leży po stronie hamulców czy jest to jednak sprawa skrzyni biegów, jak tak to co to może być.
Póki co czekam na jakiś odzew bo boję się gdzieś nim dalej wyjechać, żeby nie trzeba było znów go holować. Pozdrawiam
Jakiś miesiąc temu musiałem zholować moje autko z drogi. Jechałem, wszystko bylo ok i nagle auto stanęło, przy prędkości ok 40 km/h auto stanęło w miejscu. Nie mogłem go ruszyć, czy na pozycji D czy N, auto stało, nie dało się go przepchnąć. Wcześniej z samochodem wszystko było ok, skrzynia chodziła też bez zarzutów. Olej w skrzyni jest, nie jakiś czarny, żółto przeźroczysty.
Wczoraj zajrzałem do autka, coś tam pogrzebałem, odłączyłem i podłączyłem komputer (nie wiem czy ma to jakiś związek) no ale auto ruszyło.
Po dodaniu mocniej gazu gdzieś w granice 2000 obr drgnęło do przodu, z oporem jakby był wrzucony ręczny ale zaczęło się poruszać. Potem tak pojezdziłem nim kawałeczek w tył w przód i już w sumie rusza tak jak przedtem, że po puszczeniu hamulca zaczyna się toczyć.
Tylne hamulce nie są zblokowane bo podnosiłem koła, kręca się swobodnie.
Przód natomiast, trudno powiedzieć, Na pozycji N jest objaw tak jakby był wrzucony bieg, to znaczy że 1/8 obrotu mogę zrobić a potem jest opór. Auto można pchnąć na luzie samemu jednak trzeba mocno się postarać.
Zastanawiam się czy problem leży po stronie hamulców czy jest to jednak sprawa skrzyni biegów, jak tak to co to może być.
Póki co czekam na jakiś odzew bo boję się gdzieś nim dalej wyjechać, żeby nie trzeba było znów go holować. Pozdrawiam