[B3 1.6 RN] Problem ze sprzęgłem
: 24 kwie 2015, 20:18
Witam,
dzisiaj wracając z miasta, będąc już niedaleko domu, wcisnąłem sprzęgło chcąc zredukować bieg, zredukowałem i gdy puszczałem pedał to sprzęgło szarpnęło i jakiś dźwięk było słychać (nie powiem dokładnie, bo radio było włączone) i w ten oto sposób sprzęgło przestało działać. Gdy wciskam pedał sprzęgła, to biegu wrzucić nie mogę, pedał stawia taki sam opór jaki stawiał przed awarią. Po włączeniu biegu na wyłączonym silniku, auto porusza się do przodu, czyli tarcze są złączone. Dodam, że już od baaaaardzo dawno (pare lat) na luzie, bez wcisnietego sprzegla (niezawsze) słychać grzechotanie w okolicach skrzyni, po wcisnieciu zawsze ustawalo. Podczas jazdy hałasowało również łożysko oporowe. Teraz pytanie, dlaczego po wciśnięciu sprzęgła te tarcze się nie rozłączają?
dzisiaj wracając z miasta, będąc już niedaleko domu, wcisnąłem sprzęgło chcąc zredukować bieg, zredukowałem i gdy puszczałem pedał to sprzęgło szarpnęło i jakiś dźwięk było słychać (nie powiem dokładnie, bo radio było włączone) i w ten oto sposób sprzęgło przestało działać. Gdy wciskam pedał sprzęgła, to biegu wrzucić nie mogę, pedał stawia taki sam opór jaki stawiał przed awarią. Po włączeniu biegu na wyłączonym silniku, auto porusza się do przodu, czyli tarcze są złączone. Dodam, że już od baaaaardzo dawno (pare lat) na luzie, bez wcisnietego sprzegla (niezawsze) słychać grzechotanie w okolicach skrzyni, po wcisnieciu zawsze ustawalo. Podczas jazdy hałasowało również łożysko oporowe. Teraz pytanie, dlaczego po wciśnięciu sprzęgła te tarcze się nie rozłączają?