[all] rdzewiejące tarcze
: 25 cze 2009, 13:18
Postał kilka dni i całe tarcze z tyłu pordzewiały, dodam że były czyszczone niedawno i zaciski psiknięte miedzią. Czymś je psiknąć żeby tak nie zachodziły rdzą?
Jest na to tylko jedno lekarstwo. Jest taki pedał między gazem a sprzęgłem którego należy poużywać. Ew. jest też taka wajcha z cyckiem między fotelami, jej też można, a nawet trzeba używać <lol>tomczax pisze:Postał kilka dni i całe tarcze z tyłu pordzewiały
Pilne pytanie!
Jakis czas temu zaczalem podejrzewac swoja zone o zdrade. Skad sie dowiedzialem? No bo zachowywala sie typowo dla takich sytuacji. Gdy odbieralem telefon w domu, po drugiej stronie odkladano sluchawke. Miala czesto spotkania z kolezankami, niespodziewane wyjscia na kawe czy po ksiazke. Na pytanie “z kim z naszych wspólnych znajomych sie spotyka”, odpowiadala, ze sa to nowe przyjaciólki i ja ich nie znam. Zazwyczaj czekam na taksówke, która ona wraca do domu, jednak zona wysiada kilkaset metrów wczesniej i reszte drogi idzie na nogach, tak ze nigdy nie widze jakim samochodem przyjezdza i z kim.
Kiedys wzialem jej komórke, tylko aby zobaczyc która godzina. Wtedy ona po prostu dostala szalu i zakazala dotykac jej telefonu. Przez caly ten czas nie moglem sie zdecydowac, by porozmawiac z nia o tym wszystkim. Pewnie nie dowiedzialbym sie prawdy, gdyby nie przypadek. Pewnej nocy zona niespodziewanie gdzies wyszla. Ja sie zainteresowalem, ze cos nie tak.
Wyszedlem na zewnatrz. Postanowilem schowac sie za motocyklem, skad byl doskonaly widok na cala ulice, co pozwoliloby mi zobaczyc, do jakiego samochodu wsiadzie. Kucnalem przy swoim motocyklu i nagle z niepokojem zauwazylem, ze tarcze hamulcowe przy przednim kole maja jakies brunatne plamy, podobne do rdzy.
Prosze mi odpowiedziec, czy ja moge jezdzic z takimi tarczami hamulcowymi, czy trzeba je stoczyc? Jezeli natomiast trzeba ja wymienic, to czy mozna zamontowac tanszy zamiennik, a nie oryginalne, a jezeli tak, to które najlepiej?
Kolego nawet o tym nie myśl bo może dojść do tragedii.tomczax pisze: Czymś je psiknąć żeby tak nie zachodziły rdzą?
Skuciok pisze:Jest na to tylko jedno lekarstwo. Jest taki pedał między gazem a sprzęgłem którego należy poużywać. Ew. jest też taka wajcha z cyckiem między fotelami, jej też można, a nawet trzeba używać <lol>tomczax pisze:Postał kilka dni i całe tarcze z tyłu pordzewiały
Offtop, kojarzy się mi twoja sytuacja tylko z jedną:Pilne pytanie!
Jakis czas temu zaczalem podejrzewac swoja zone o zdrade. Skad sie dowiedzialem? No bo zachowywala sie typowo dla takich sytuacji. Gdy odbieralem telefon w domu, po drugiej stronie odkladano sluchawke. Miala czesto spotkania z kolezankami, niespodziewane wyjscia na kawe czy po ksiazke. Na pytanie “z kim z naszych wspólnych znajomych sie spotyka”, odpowiadala, ze sa to nowe przyjaciólki i ja ich nie znam. Zazwyczaj czekam na taksówke, która ona wraca do domu, jednak zona wysiada kilkaset metrów wczesniej i reszte drogi idzie na nogach, tak ze nigdy nie widze jakim samochodem przyjezdza i z kim.
Kiedys wzialem jej komórke, tylko aby zobaczyc która godzina. Wtedy ona po prostu dostala szalu i zakazala dotykac jej telefonu. Przez caly ten czas nie moglem sie zdecydowac, by porozmawiac z nia o tym wszystkim. Pewnie nie dowiedzialbym sie prawdy, gdyby nie przypadek. Pewnej nocy zona niespodziewanie gdzies wyszla. Ja sie zainteresowalem, ze cos nie tak.
Wyszedlem na zewnatrz. Postanowilem schowac sie za motocyklem, skad byl doskonaly widok na cala ulice, co pozwoliloby mi zobaczyc, do jakiego samochodu wsiadzie. Kucnalem przy swoim motocyklu i nagle z niepokojem zauwazylem, ze tarcze hamulcowe przy przednim kole maja jakies brunatne plamy, podobne do rdzy.
Prosze mi odpowiedziec, czy ja moge jezdzic z takimi tarczami hamulcowymi, czy trzeba je stoczyc? Jezeli natomiast trzeba ja wymienic, to czy mozna zamontowac tanszy zamiennik, a nie oryginalne, a jezeli tak, to które najlepiej?
ooo :shock: i tu coś mamy, powiem tak wiem że jest korektor hamowania ale zawsze myślałem że ma on jakieś fabryczne nastawy, jak się przeprowadza regulację? Powiem tak mam hamulce niby Ok lecz czuje (w zimie) że właśnie tył jest jakiś kiepski.,sarni pisze:Miałem podobny problem, okazało się że korektor hamowania jest źle wyregulowany i wcale nie hamowały tylne koła, dla tego tak rdzewiały.po regulacji korektora problem znikną.
Zmieniając naciąg sprężyny korektora (mocniej naciągnięta mocniej hamuje tył i odwrotnie)Grzegorzbielsko pisze:jak się przeprowadza regulację?
Dokładnie. Zauważyłem to u siebie. Sprężyna dostała większego luzu i po kupnie auta tył w zasadzie nie hamował. Przód chamował dobrze, ale co z tego jak przednie koła blokowało a auto nie chciało i tak zwalniać. Potem zabrałem się za regulację tego. I tak jak kolega wyżej pisze, nie można przesadzać bo po pierwszej regulacji miałem tak że dojeżdżam do skrzyżowania (auto było lekkie bo w zbiorniku za wiele nie było) a tu słyszę że tył mi piszczy. Teraz wystarczy sobie pomyśleć co by się stało gdyby ktoś chciał hamować na przykład na zakręcie, a nie daj Boże byłoby jeszcze mokro.sarni pisze:ale po kilku latach tulejki które są na sprężynie przy korektorze wyrabiają się i powstaje wiekszy luz