Tak jak w temacie mam kłopot z zamarzającym ciągle hamulcem ręcznym.
Kłopot tkwi w tym iż kiedy samochód stoi w garaży zaczyna roztapiać się śnieg i lód z kół. Potem to wszystko kapie na i zamarza na zacisk a szczególnie na łapę od ręcznego. Macie może jakiś pomysł co można z tym zrobić abym mógł się cieszyć zimą i hamulcem ręcznym??
: 09 gru 2012, 08:42
autor: hudy
Ja bym proponował wymienić linki bo pewnie to one marzną.Pewnie masz uszkodzony pancerz i woda się do środka dostaje...
: 09 gru 2012, 09:11
autor: HAS
Linki nowe i chodza w pancerzu.
Zamarza tylko na zacisku ta łapa co jest do ręcznego. Na lince zero lodu.
: 09 gru 2012, 12:50
autor: hudy
powiem ci że pierwszy raz się spotykam z tym by w tym miejscu coś zamarzło.A nie kończą ci się zaciski czasami??
: 09 gru 2012, 12:55
autor: monkahead
HAS, mam tak samo. Nowe linki ale na mrozie lapie mi prawy zacisk jak zaciagne reczny. Moim zdaniem wilgoc dostaje sie jakos w okolice dzwigni recznego i tam zamarza. Rozwiazanie nowy zacisk na teraz lub poczekac do wiosny ... ja na razie wybralem 2 opcje i nie zaciagam recznego :mrgreen:
Zaciski mialem nowe przez rok ale podczas pierwszej zimy przekrecila sie oska od recznego i musialem oddac na gwarancji. Zaciski MaxGear, kase oddali. Jesli masz cos kupowac to albo TRW za blisko 400pln za szt. lub regenerowane ori, mozna dostac po 150pln na Allegro.
: 09 gru 2012, 14:06
autor: gibaj
ja przez zimę tez nie używam ręcznego bo kiedyś jak zaciągnąłem tak już zostało :mrgreen:
: 09 gru 2012, 15:28
autor: hudy
Tylko że niezaciąganie przez dłuższy czas może mieć jeszcze gorsze skutki niż zamarzanie.Tak samo robiłem gdy miałem jeden zacisk do regeneracji.Przez 4 miesiące nie ruszałem ręcznego a po tym okresie drugi tez był do regeneracji...
: 09 gru 2012, 18:15
autor: misiekdzwon
Z tego co wiem, to na forum jest gdzieś opis jak wsadzić zacisk z golfa IV, tam jest aluminiowy korpus i wszystko chodzi jak trzeba, bez zacięć i zapiekania się
: 09 gru 2012, 21:02
autor: Jarewa
Może nie jestem w temacie ale w naszych oooo też jest aluminiowe.
Popsikaj WD kilka razy pod gumką trzpienia i dobrze przesmaruj wazeliną.
Co do konserwacji, to się zgodzę. Dobra na zimę, może pomóc...
: 09 gru 2012, 21:41
autor: Krzysiek 84
Jarewa pisze:Może nie jestem w temacie ale w naszych oooo też jest aluminiowe.
Popsikaj WD kilka razy pod gumką trzpienia i dobrze przesmaruj wazeliną.
Wazelina pewnie za bardzo nie nada sie bo teraz jest gesta, lepiej kupic w motoryzacyjnym smar do zaciskow za 5 zl i zaaplikowac przynajmniej elastyczny bedzie i nie bedzie w zime sól dostawać sie co bardzo szkodzi zaciskom. Albo dużą tubke smaru http://sklep.texpert.pl/smary/383-kleen ... slide.html
[ Dodano: 2012-12-09, 21:48 ]
misiekdzwon pisze:Hmm... to dlaczego mi korpusy rdzewiej, a są aluminiowe?
moje tylnie zaciski po czyszczeniu z brudu szczotka druciana na flex'ie i przygotowane do demontażu
i po malowaniu juz
: 10 gru 2012, 14:51
autor: monkahead
Bylem dzisiaj ogladac te zaciski od Golfa IV u kumpla w aucie. Linka od recznego konczy sie kulka, mozliwe ze dalo by sie to ogarnac w B4 bez wiekszych modow, zwlaszcza ze kat podejscia jest podobny. Natomiast przylacze elastyczne jest inne i montowane od strony zderzaka (dalej) wiec na pewno nie podejdzie ori przewod gumowy.
: 10 gru 2012, 17:22
autor: hudy
monkahead pisze:Linka od recznego konczy sie kulka,
nie pamietam jak jest w oryginale ale ja mam wymienione linki na zamienniki i też kończą się taką dość sporą kulką...
: 11 gru 2012, 21:15
autor: BorysTDI
Mi się wydaje, że zapiekanie się zacisku / zanikanie ręcznego to po prostu czysty skutek ignorancji użytkowników Wymienić klocki, tarcze - przetrzeć z kurzu i sprawdzić poziom płynu hamulcowego - ot serwisowanie układu, który odpowiada za bezpieczeństwo na drodze :-> To że na jakimś kondomku jest maluteńka dziurka czy dzięki korozji nie izoluje on pewnych elementów - kto by na to patrzał :lol: Albo ogarniamy temat od podstaw - albo musimy się liczyć z tym, że coś będzie nie domagać. Sądzę, że co niektórzy zdziwiliby się ile syfu znajduje się w środku zacisku, jeśli był on tylko macany z wierzchu. Nie uważam też, aby zaciski 80-tek były felerne, raczej określiłbym: zaniedbane Tak słowem wstępu.
Z dziada na ojca przechodzi legenda, że na mrozie ręcznego się nie zaciąga do postoju auta przez dłuższy okres czasu... erste gang panowie. Wszak organ nieużywany - zanika, ale zima i posty wyżej sugerują intensywne eksploatowanie ręcznego
: 11 gru 2012, 21:40
autor: Jarewa
Wazelina pewnie za bardzo nie nada sie bo teraz jest gesta, lepiej kupic w motoryzacyjnym smar do zaciskow za 5 zl
No pewnie że tak. Tylko tu temat dotyczy zamarzniętego zacisku, wiec WD do wyparcia wody a wazelinka do uszczelnienia by z powrotem nie naszło ma mniejszą temperaturę topnienia wiec ładnie wypełni luki szybko. Ze smarem to tylko w przypadku rozkręcania a ta metoda to na szybkiego aby do wiosny :mrgreen: