Strona 1 z 1

[B3 2.3 NG] pęknięte sanki

: 26 kwie 2014, 16:23
autor: krisf1
Mam taki problem, najprawdopodobniej przez to że z prędkością około 40-50km/h najechałem na próg zwalniający (nieuwaga, zagapiłem się etc., ale nie w tym rzecz) w moim Q pękły mi sanki tylne z lewej strony i to tak dosyć poważnie wygląda, lewe tylne koło jest przesunięte... Zmiany w jeździe wyglądają tak że przy zmianie biegów i odejmowaniu gazu lubi pobujać autem, zwłaszcza na łukach...
Obrazek

Tutaj moje pytanie, czy da rade to jakoś odratować, pospawać etc. czy trzeba je wymienić i z jakimi kosztami trzeba się liczyć?

: 26 kwie 2014, 19:54
autor: Paweł Olsztyn
Bardzo dziwne pęknięcie, a różne widywałem uszkodzenia. Zapewne już wcześniej musiały być nadwyrężone w tym miejscu lub mocno skorodowane.
Osobiście polecam wymianę na drugie sanki, zwróć tylko uwagę przy poszukiwaniu na to czy masz mocowanie na stabilizator czy też nie oraz stan skorodowania alby nie trafić na babola. A do czasu znalezienia pospawać obecne aby usztywnić tył auta.
Cena sanek od 100-150zł wzwyż zależnie od stanu oraz czy posiadam mocowanie stabilizatora.

: 26 kwie 2014, 20:03
autor: sagem
Pospawać można, jasne, nie ma raczej żadnego problemu. Tylko wiedz, że jaki by fachur tego nie spawał, blacha będzie przegrzana i mniej odporna niż fabryczne spawy/zgrzewy. Kwestia Twojego podejścia, ale ja nigdy nie drutował bym w ten sposób, raz że sanki chodzą w groszowych cenach, a dwa że chodzi tutaj o bezpieczeństwo i nie warto ryzykować.

A tak w ogóle to musiałeś je mieć mega skorodowane, dziwne że pierwsze puściły sanki a nie wahacz, to na niego idzie pierwsze obciążenie. Przez taki próg powinieneś przeskoczyć i przy 100km/h i generalnie nic nie powinno pęknąć.

Pozdro :-)

: 27 kwie 2014, 17:00
autor: krisf1
A jak z dostępnością tego typu części? Czy łatwo to dostać, zwłaszcza taki egzemplarz, który jeszcze trochę pojeździ i się przedwcześnie nie rozsypie? No i jak z ewentualną wymianą tego, czy jest to skomplikowane i w co się najlepiej uzbroić, czy może lepiej to zlecić do warsztatu jakiegoś? :)

: 27 kwie 2014, 18:30
autor: Paweł Olsztyn
krisf1 pisze:A jak z dostępnością tego typu części? Czy łatwo to dostać, zwłaszcza taki egzemplarz, który jeszcze trochę pojeździ i się przedwcześnie nie rozsypie? No i jak z ewentualną wymianą tego, czy jest to skomplikowane i w co się najlepiej uzbroić, czy może lepiej to zlecić do warsztatu jakiegoś? :)
Jeśli masz zacięcie do mechanikowania to z pewnością sobie poradzisz.
Napisz posta w dziale kupię o sanki, a powinny się znaleźć, dodatkowo przeglądaj ogłoszenia na portalach aukcyjnych. Uzbroić się trzeba w cierpliwość ;-)

: 30 kwie 2014, 21:45
autor: krisf1
A te sanki będą pasować z każdej 80/90-tki p&p? Czy z innych modeli i wersji silnikowych też może podejść? Moja to 90 B3 rocznik 1989 2.3 NG. ;)

: 01 maja 2014, 00:23
autor: zserty
Tylne sanie ze stabilizatorem tanie nie są.
Ty masz 90 więc podejdą z coupe.

: 01 maja 2014, 12:25
autor: luk448
Ja bym sie nie bawil z spawanie tego-urwało sie to sanki do smieci i kupic sprawne.

: 01 maja 2014, 14:07
autor: krisf1
Pisząc stabilizatory macie na myśli te drążki bliżej tyłu? Tutaj kilka dokładniejszych fotek tych moich: https://plus.google.com/photos/10768610 ... rG5nPWD7QE Gdzie dokładnie znajduje się numer tej części na niej?
Na necie znalazłem tylko to:
http://olx.pl/oferta/audi-90-tylny-most ... 5jPeJ.html aczkolwiek trochę niemrawo wyglądają co mnie martwi... :(

: 01 maja 2014, 14:11
autor: luk448
No stabilizator to stabilizator ;-) wiesz,chcac zrobic to dobrze to po kupnie wypiaskuj cale sanki,oczysc z rdzy,zabezpiecz zeby ruda sie tak szybko nie pojawila i pomaluj proszkiem.Bedziesz mial na kilka lat spokoj.

: 02 maja 2014, 14:22
autor: krisf1
Byłem z tym na warsztacie, mechanik pospawał to i okazało się że brakowało jednej śruby. Po pospawaniu i przykręceniu brakującej śruby jak ręką odjął. Nic nie rzuca nie stuka, nie puka i nie chce mnie zabić. Przyczepność nie z tej ziemi. <quattro> Oby jak najdłużej. :)

: 03 maja 2014, 02:26
autor: zserty
:-)