Strona 1 z 1
[B4 1.9 1Z] Głośna praca silnika i brak mocy
: 02 maja 2016, 19:08
autor: collect6
Witam wszystkich.
Jak w temacie ( głośna praca silnika i brak mocy)
Dziś wymieniałem tarcze hamulcowe z tyłu i licznik ale pewnie na pewno nie od tego się to stało

. Po skończonej pracy odpalam swoje Z1 a tu zonk: głośna praca silnika jak stary traktor oraz brak mocy. Nie słyszę też turba żeby gwizdało

. Ja osobiście podejrzewam rozrząd który był wymieniany około 3 m-c temu ale czekam na podpowiedz co możnba jeszcze sprawdzić?. W razie jakby był już taki temat proszę Admina o przekierowanie bo ja w wyszukiwarce nie znalazłem odpowiedzi.
: 02 maja 2016, 19:31
autor: MUNIOR
Rozrząd nie przeskakuje od tak sobie ,bez przyczyny,choć czasem zdarzają się rózne cuda .Sprawdzenie go na znakach to kwestia kilku minut i od tego nalezało by zacząć .Ale zanim to zrobisz ,to na poczatek sprawdż bezpiecznik ''ENGINE '', przy spalonym n108 nie ma zasialnia i nie przestawia kąta wtrysku,co objawia się własnie głosnym klekotem .Na vagu wtedy od razu masz nie dajcy się skasować błąd n108
: 02 maja 2016, 19:37
autor: collect6
MUNIOR widziałeś kiedyś taka bajkę o takim małym chłopczyku co jak wpadał na pomysł to mu piłeczka na głowie skakała czy żarówka się zapalała nad głową ?

. Do rzeczy jak przeczytałem twojego posta to mi zaświtało jak temu małemu chłopcu że mój fenomenalny kolega wyjmował na chwilę bezpiecznik zabezpieczony takim czerwonym plastikiem z napisem "ENGINE" i teraz pytanie. Trzeba vag wpinać? czy można coś innego zawalczyć ?

: 02 maja 2016, 19:45
autor: misiekb4
No najlepiej sprawdzić na znakach czy rozrząd jest ok, potem podpiąć vag-a, sprawdzić podstawowe parametry jak kat wtrysku i dawka, zobaczyć czy nie wywala błąd N-108 jak pisał Munior wyżej.
: 02 maja 2016, 19:46
autor: MUNIOR
collect6 pisze: jak przeczytałem twojego posta to mi zaświtało jak temu małemu chłopcu że mój fenomenalny kolega wyjmował na chwilę bezpiecznik zabezpieczony takim czerwonym plastikiem z napisem "ENGINE" i teraz pytanie. Trzeba vag wpinać? czy można coś innego zawalczyć ?

Trzeba włożyć bezpiecznik na swoje miejsce i po problemie ,a koledze który wsadził tam łapy ,''podziękować '' za ''dobry uczynek ''

: 02 maja 2016, 19:59
autor: collect6
MUNIOR zaglądam w bezpieczniki a tu leży jak k....wa na plaży bezpiecznik bo nie dość że grzebał kolega to jeszcze nie wsadził go na miejsce. On nóg w d...e już nie ma ale tobie należy się flacha jak będziesz w Radomiu to masz u mnie jak w banku a na razie

i duszę myszką że [POMÓGŁ]
: 02 maja 2016, 20:17
autor: MUNIOR
collect6 pisze:MUNIOR zaglądam w bezpieczniki a tu leży jak k....wa na plaży bezpiecznik bo nie dość że grzebał kolega to jeszcze nie wsadził go na miejsce. On nóg w d...e już nie ma ale tobie należy się flacha jak będziesz w Radomiu to masz u mnie jak w banku a na razie
Naprawiało się takie ''awarie " w dwie minuty ,tyle że tam bezpiecznik siedział na miejscu i był spalony

: 02 maja 2016, 20:27
autor: collect6
Grunt że działa bo wściekłem się jak cholera a tu taka głupota
