['94 B4 1Z] Znikający płyn chłodniczy. Uszczelka głowicy?
: 04 wrz 2013, 10:21
Witam,
Jestem nowym klubowiczem i to mój pierwszy post techniczny.
Audi kupiłem tydzień temu. Sprzedający jest jednocześnie znajomym i uprzedził mnie, że znikał mu płyn chłodniczy - niewiele, ale jednak.
Generalnie nie było śladów wycieku, ani na silniku, ani na przewodach czy zbiorniczku wyrównawczym. W autku strasznie słabo działała ogrzewanie (to będzie temat na inny post
więc obstawiałem jednak cieknąca gdzies nagrzewnice. Ale dywany i podłoga suche.
W tym czasie autem zrobiłem około 300km i płynu dolałem tylko raz, około 0,5 litra.
Jednak od wczoraj nastąpiła zmiana:
- węże gumowe zaczęły przeciekać w dwóch miejscach
- na pracującym silniku cały czas leci woda/powietrze z węza powrotnego do zbiorniczka.
- ciśnienie wywala płyn nawet z pod węża powrotnego przy zbiorniczku mimo bardzo dobrego zamocowania. Poluzowałem nakrętke zbiorniczka i dzięki temu da się gdzieś dojechać.
Wygląda to jakby ciśnienie dostawało się do układu chłodzenia.
Dodam, że w zbiorniczku nie ma żadnego oleju, a tym bardziej szlamu.
Oleju tez nie przybywa, ani znacznie nie ubywa.
Pod korkiem wlewu oleju też nie widać nic niepokojącego.
Obstawiam, że to jednak uszczelka głowicy padła.
Czy jest szansa, że to coś innego?
Jestem nowym klubowiczem i to mój pierwszy post techniczny.
Audi kupiłem tydzień temu. Sprzedający jest jednocześnie znajomym i uprzedził mnie, że znikał mu płyn chłodniczy - niewiele, ale jednak.
Generalnie nie było śladów wycieku, ani na silniku, ani na przewodach czy zbiorniczku wyrównawczym. W autku strasznie słabo działała ogrzewanie (to będzie temat na inny post
W tym czasie autem zrobiłem około 300km i płynu dolałem tylko raz, około 0,5 litra.
Jednak od wczoraj nastąpiła zmiana:
- węże gumowe zaczęły przeciekać w dwóch miejscach
- na pracującym silniku cały czas leci woda/powietrze z węza powrotnego do zbiorniczka.
- ciśnienie wywala płyn nawet z pod węża powrotnego przy zbiorniczku mimo bardzo dobrego zamocowania. Poluzowałem nakrętke zbiorniczka i dzięki temu da się gdzieś dojechać.
Wygląda to jakby ciśnienie dostawało się do układu chłodzenia.
Dodam, że w zbiorniczku nie ma żadnego oleju, a tym bardziej szlamu.
Oleju tez nie przybywa, ani znacznie nie ubywa.
Pod korkiem wlewu oleju też nie widać nic niepokojącego.
Obstawiam, że to jednak uszczelka głowicy padła.
Czy jest szansa, że to coś innego?