[B4 1.9 1Z] Specyficzna dziura w obrotach
: 02 lip 2017, 12:39
Witam. Niedawno zakupiłem sobie poczciwą, zachwalaną przez znajomych 80 z 94r. Niestety był to zakup "na gębę" od kolegi, więc nawet nie zdążyłem się nim przejechać w trasie i porządnie rozpędzić. 100km drogi do domu to była zwyczajna tragedia, wyprzedzanie stawało się niebezpieczne co przy silniku 1.9 jest bynajmniej dziwne.
Problem opiszę na przykładzie dodawania gazu przy stojącym w miejscu samochodzie. Wciskam gaz do 1.5-2 tys. obrotów, nadal trzymam w tym samym momencie pedał gazu, a on raptem spada samodzielnie do zera po czym jak wcisnę pedał jeszcze mocniej (nie puszczając) już wchodzi normalnie do 3tys obrotów+. Jest taka "przerwa" przy której występuje krótkie szarpnięcie silnikiem po czym już wszystko jest w normie.
Diagnoza na chwilę obecną nie wykazuje żadnych błędów oprócz światła stopu. Ojciec ma identyczny model samochodu, więc zdążyłem już podmienić z jego samochodu nastawnik, przepływomierz, zamontowałem nowe wtryski (bo komputer pokazywał błędy) i dzisiaj zamierzam wymienić przepaloną żarówkę w stopie (ale wydaje mi się że piernik do wiatraka nic nie ma
). Zamówiłem na allegro potencjometr gazu (oby pomogło...), bo to już chyba ostatnia rzecz, która może być przyczyną problemu. Jeszcze dostrzegłem dziwny problem z migającą kontrolką oleju przy dodawaniu gazu, która zawsze się pojawia przy wyżej opisanej "dziurze w obrotach". "Kolega" mówił że olej oraz filtr paliwa są wymienione. Mimo wszystko zastanawiam się jeszcze nad zakupem nowego filtru paliwa, bo na moje oko to wygląda tak jakby przy wysokich obrotach paliwo nie zawsze dopływało.
Może macie jeszcze jakieś pomysły? Z góry przepraszam za mój chaotyczny post, ale 80 to mój pierwszy samochód kupiony przedwczoraj i dopiero od tamtego czasu interesuję się tematem motoryzacji.
Problem opiszę na przykładzie dodawania gazu przy stojącym w miejscu samochodzie. Wciskam gaz do 1.5-2 tys. obrotów, nadal trzymam w tym samym momencie pedał gazu, a on raptem spada samodzielnie do zera po czym jak wcisnę pedał jeszcze mocniej (nie puszczając) już wchodzi normalnie do 3tys obrotów+. Jest taka "przerwa" przy której występuje krótkie szarpnięcie silnikiem po czym już wszystko jest w normie.
Diagnoza na chwilę obecną nie wykazuje żadnych błędów oprócz światła stopu. Ojciec ma identyczny model samochodu, więc zdążyłem już podmienić z jego samochodu nastawnik, przepływomierz, zamontowałem nowe wtryski (bo komputer pokazywał błędy) i dzisiaj zamierzam wymienić przepaloną żarówkę w stopie (ale wydaje mi się że piernik do wiatraka nic nie ma
Może macie jeszcze jakieś pomysły? Z góry przepraszam za mój chaotyczny post, ale 80 to mój pierwszy samochód kupiony przedwczoraj i dopiero od tamtego czasu interesuję się tematem motoryzacji.
