[B4 1.9 1Z] - Ledwo przyśpiesza... a nagle "bum" i
: 30 wrz 2019, 08:59
Koledzy, poratujcie bo już mi się kończą pomysły. Moja audiczka jeźdizła w miarę przyzwoicie jak na swój przebieg ale jednego dnia straciła cały wigor. Przegrzebałem forum i zaaplikowałem już sporo pomysłów (czyszczenie N75, regulacja sztangi, czyszczenie dolotu, sprawdzenie szczelności dolotu, wymiana filtra powietrza itd.). Mam podłączony analogowy manometr. Przed reanimacją turbina pompowała max 0,4 bar. Teraz nabija do 0,7 i auto potrafi wykazać zadawalające przyśpieszenie. Jest jednak jeden haczyk...
Po odpaleniu auto ma przyśpieszenie porównywalne do kutra rybackego. Odpala na cyknięcie, nie kopci, silnik pracuje równo i ładnie ale ledwo jedzie. Kiedy jednak osiągnie ok. 3000 obrotów następuje mocne szarpnięcie i auto rwie do przodu jak powinno. Teraz nawet przy ruszaniu z postoju ma oczekiwaną moc czyli ciągnie od dołu jak powinno. Aż do wyłaczenia silnika - wtedy znów trzeba go jeden raz przegwałcić i wszystko wraca do normy. Nie trzeba tego robić w czasie jazdy, można przegazować na postoju - wtedy też słychać moment "odepchania" silnika.
Może ktoś widział coś podobnego? Do kompa nie potrafię się dostać (Bosch). Kabel sprawny, bo z AFNem się łączę bez problemu. Mam w planach wypruć wiązkę bezpośrednio przy ECU i tam spróbować się wpiąć aby sprawdzić błędy - może kable po drodze drodze do gniazdek są uszkodzone ale zanim zacznę to może ktoś poradzi...
Aha - przepływkę sprawdziłem miernikiem... wartości prądowe w normie.
Po odpaleniu auto ma przyśpieszenie porównywalne do kutra rybackego. Odpala na cyknięcie, nie kopci, silnik pracuje równo i ładnie ale ledwo jedzie. Kiedy jednak osiągnie ok. 3000 obrotów następuje mocne szarpnięcie i auto rwie do przodu jak powinno. Teraz nawet przy ruszaniu z postoju ma oczekiwaną moc czyli ciągnie od dołu jak powinno. Aż do wyłaczenia silnika - wtedy znów trzeba go jeden raz przegwałcić i wszystko wraca do normy. Nie trzeba tego robić w czasie jazdy, można przegazować na postoju - wtedy też słychać moment "odepchania" silnika.
Może ktoś widział coś podobnego? Do kompa nie potrafię się dostać (Bosch). Kabel sprawny, bo z AFNem się łączę bez problemu. Mam w planach wypruć wiązkę bezpośrednio przy ECU i tam spróbować się wpiąć aby sprawdzić błędy - może kable po drodze drodze do gniazdek są uszkodzone ale zanim zacznę to może ktoś poradzi...
Aha - przepływkę sprawdziłem miernikiem... wartości prądowe w normie.