[1.9 TDI 1Z] problem z odpalaniem / bialy dym.
: 19 cze 2009, 09:55
witam wszystkich, mam nadzieje ze nie powtarzam tematu, bo przegladalem to forum dobrych pare dni w poszukiwaniu pomocy.. na czym polega problem.
Samochód odmówił palenia. B4 z silnikiem 1.9TDi ( ten 1Z ). podczas proby odpalania, kopci na bialo z wydechu i na prawde ciezko zmusic go zeby wogole odpalil. zostala wymieniona pompa paliwa, swiece zarowe ktore byly jak sie okazalo niedzialajace. i dalej to samo. najciekawsze jest to, ze po odpieciu czujnika temperatury silnika ( chyba temperatury , tam z tylu wmontowany w silnik ) odpala, jednak z racji ze dostaje podwojna dawke paliwa, zaczyna kopcic troche, no i silnik nie pracuje rowno, wchodzi na obroty.. jako jeszcze ciekawostke trzeba dodac, ze czujnik zostal wymieniony, mial dzialac, ale nie dziala. Jeden siedzi na swoim miejscu, a drugi mam w domu. zabawne jest, ze gdy czujnik ten ktory mam luzem przymroze w zamrazalniku, to wpinam go w silnik i odpala!! koniec koncow zagadalem ze znajomym mechanikiem i powiedzial ze moze czujnik jest niskiej jakosci, jakis tani i moze byc to. przywiozl mi na pewno dzialajacy, niestety po jego podpieciu nic sie nie zmienilo... a na dodatek nawet swiec zarowych nie zalaczyl;/ moze to jakis przekaznik? tylko ktory. szukalem na necie to jedynei niemieckie schematy i wez sie czlowieku doczytaj...
problem na cieplym silniku nie wystepuje. a samochod byl podpinany do komputera, nie wykrylo zadnych bledow, mechanik mowil ze to usterka mechaniczna...
Samochód odmówił palenia. B4 z silnikiem 1.9TDi ( ten 1Z ). podczas proby odpalania, kopci na bialo z wydechu i na prawde ciezko zmusic go zeby wogole odpalil. zostala wymieniona pompa paliwa, swiece zarowe ktore byly jak sie okazalo niedzialajace. i dalej to samo. najciekawsze jest to, ze po odpieciu czujnika temperatury silnika ( chyba temperatury , tam z tylu wmontowany w silnik ) odpala, jednak z racji ze dostaje podwojna dawke paliwa, zaczyna kopcic troche, no i silnik nie pracuje rowno, wchodzi na obroty.. jako jeszcze ciekawostke trzeba dodac, ze czujnik zostal wymieniony, mial dzialac, ale nie dziala. Jeden siedzi na swoim miejscu, a drugi mam w domu. zabawne jest, ze gdy czujnik ten ktory mam luzem przymroze w zamrazalniku, to wpinam go w silnik i odpala!! koniec koncow zagadalem ze znajomym mechanikiem i powiedzial ze moze czujnik jest niskiej jakosci, jakis tani i moze byc to. przywiozl mi na pewno dzialajacy, niestety po jego podpieciu nic sie nie zmienilo... a na dodatek nawet swiec zarowych nie zalaczyl;/ moze to jakis przekaznik? tylko ktory. szukalem na necie to jedynei niemieckie schematy i wez sie czlowieku doczytaj...
problem na cieplym silniku nie wystepuje. a samochod byl podpinany do komputera, nie wykrylo zadnych bledow, mechanik mowil ze to usterka mechaniczna...