[B3-4 SB/TD/TDI] Pomysł na domowy stól probierczy
: 10 gru 2009, 10:48
Witajcie
Czy koledzy próbowali zbudować samodzielnie takie urządzenie?
Sam mam troche doświadczenia w tym temacie. Pomysł był na wykorzystanie starej wiertarki stołowej (nowe hipermarketowe wiertarki są słabiutkie szybko się psują) z silnikiem min. 1kW z przekładnią pasową do regulacji obrotow. W futerku leżącej wiertarki a raczej samej jej górnej części jest zamocowane koło pasowe takie jak na pompie i napędza ono starym paskiem rozrządu zamocowaną na uchwytach pompę (trzy gwintowane gniazda u dołu pompy). Do pompy podłaczamy wysokocisnieniowe przewody z wtryskami i podstawiamy pod nie menzurki.
Na tej podstawie można ocenić co najmniej dwie rzeczy - nieszczelności popmy w trybie pracy i czesciowa diagnoza wtrysków..
W ostateczności wykorzystałem mniejszy silnik 0,4kW, który niestety nie mógł sobie poradzić z pompą w chwili podania napięcia na elektromagnes w głowiczce.
Zanim wpadnę w koszty chciałem zrobić rozeznanie czy ktoś z Was próbował już podobnej rzeczy.
Z tego co się orientuję stół probierczy ma program, który rozpoznaje z jaką pompą ma do czynienia i określa zakres obrotów. Do tego mogą dochodzić mierniki ciśnien przed wtryskami i wewnatrz pompy.
Można zatem oszczędzić parę setek i w swoim warsztacie samodzielnie zbadać swoją pompkę.
Czy koledzy próbowali zbudować samodzielnie takie urządzenie?
Sam mam troche doświadczenia w tym temacie. Pomysł był na wykorzystanie starej wiertarki stołowej (nowe hipermarketowe wiertarki są słabiutkie szybko się psują) z silnikiem min. 1kW z przekładnią pasową do regulacji obrotow. W futerku leżącej wiertarki a raczej samej jej górnej części jest zamocowane koło pasowe takie jak na pompie i napędza ono starym paskiem rozrządu zamocowaną na uchwytach pompę (trzy gwintowane gniazda u dołu pompy). Do pompy podłaczamy wysokocisnieniowe przewody z wtryskami i podstawiamy pod nie menzurki.
Na tej podstawie można ocenić co najmniej dwie rzeczy - nieszczelności popmy w trybie pracy i czesciowa diagnoza wtrysków..
W ostateczności wykorzystałem mniejszy silnik 0,4kW, który niestety nie mógł sobie poradzić z pompą w chwili podania napięcia na elektromagnes w głowiczce.
Zanim wpadnę w koszty chciałem zrobić rozeznanie czy ktoś z Was próbował już podobnej rzeczy.
Z tego co się orientuję stół probierczy ma program, który rozpoznaje z jaką pompą ma do czynienia i określa zakres obrotów. Do tego mogą dochodzić mierniki ciśnien przed wtryskami i wewnatrz pompy.
Można zatem oszczędzić parę setek i w swoim warsztacie samodzielnie zbadać swoją pompkę.