Strona 1 z 1

[1.9TDI 1Z] Zapieczona (?) świeca żarowa

: 24 gru 2009, 11:51
autor: BorysTDI
Witam i z góry przepraszam za zawracanie głowy w jakże wesoły dzień <mikolaj>

Mój problem polega na tym, iż przy wymianie świec żarowych nie mogę dać sobie rady z jedną - patrząc z przodu na silnik to pierwsza od chłodnicy. Reszta poszła mniej lub bardziej oporowo, ale co gorsza stare świeczki w zetorku to jeszcze oryginalne BERU :shock: Więc nie wiem co mam z tym fantem zrobić, wg. licznika samochodzik ma przejechane ok. 239 500 km. Czy możliwe jest jakieś bezinwazyjne odkręcenie jej? Próbowałem WD-40, lekkie obstukiwanie z góry cieńszą rurką i lipa. Co jakiś czas próbuję odkręcić (a nuż się uda), ale boję się ciągnąć na chama. Macie może jakieś pomysły na tę felerną świecę?

: 24 gru 2009, 12:04
autor: Kokolino
Prponuje dobry penetrant. Do nich należy płyn hamulcowy, cola :-D .
Ostatnio na podobny problem trafiliśmy przy kolegi Peugeocie 307 też jedna za cholerę sie nie chciała wykręcić. Z pomocą przyszedł nam preparat do smarowania gwintowników i penetrant do sprawdzania szczelności spawów. Zalaliśmy tym i zostawiliśmy na noc, świeca rano wykręciała sie bez problemów.
Niestety nie znam nazw tych środków ale uderz do Goldiego, powienien wiedzieć.

: 24 gru 2009, 12:09
autor: BorysTDI
Ok, dzięki :) Już lecę po butelkę coli do sklepu <ok> A jeszcze pytanko, co jeśli np mimo wrodzonej delikatności 8-) uwaliłbym świecę? Od razu głowica leci na zlom?

: 24 gru 2009, 12:11
autor: Kokolino
Może nie zaraz na złom. Czeka cie rozwiercanie i ponowne gwintowanie, rzadko wstawianie tuljki. Ale to skrajnoości.
Miejmy że, do tego nie dojdzie.

: 24 gru 2009, 13:17
autor: jetta1911
Panowie pozwólcie że się dopisze.
Miałem podobny problem w tamtym roku i także z pierwszą świecom.
Kola płyn chłodzący do gwintów poszedł w ruch ale nic nie pomagało.
Dopiero palnik acetylenowy mi pomógł.Ale to była ostateczność.

: 24 gru 2009, 13:46
autor: hudy
kolego najlepiej stuknij parę razy młotkiem w świece oczywiście z czuciem nie ma chama.poruszaj trochę śrubę raz w jedną raz w drugą stronę.spróbuj odkręcać na zimnym i na ciepłym silniku.dużo opinii słyszałem że lepiej jest na ciepłym odkręcać ale nie mam pojęcia czemu <ok> jak już to nie pomoże to myślę że powinieneś spróbować na siłę ją odkręcić przecież przy odkręcaniu gwint nie powinien się zerwać...

: 24 gru 2009, 13:59
autor: BorysTDI
No udało się, strzykaweczką, żeby nie narobić syfu w koło dawałem troszkę coli i WD-40, zostawiłem na jakiś czas. Potem lekko kreciłem aż wreszcie puściła na tyle żebym mógł wciągnąć gwintem tego "specyfiku". Trzeszczała skubana i miałem stracha ale powoli do celu i się udało :) Czego to człowiek nie zrobi jak baby wrzeszczą żeby pomagać w przygotowaniach do Świąt <ok> Gwint nowej świeczki pociągnąłem smarem miedziowym i oby do nast. wymiany :)

A co do temparatury silnika przy odkręcaniu... Hmm wydaje mi się, że kiedy jest ciepły/gorący to teoretycznie (rozszerzalność ciał stałych pod wpływem ciepła) powina pójć ciężej, ew. wogóle. Zimne się kurczy :lol:

: 24 gru 2009, 14:03
autor: hudy
ja tam nie wiem bo nie miałem nigdy z tym problemów ale słyszałem opinie ze na zimnym świece nie chciały się odkręcać a po zagrzaniu poszły bez problemu...

: 24 gru 2009, 14:04
autor: goldi j51
Dobrze że się udało tak to jest jak ktoś przed tobą dokręci to na chama ja nie dawno u siebie też się bałem ale poszło bez większych problemów ;-)

: 24 gru 2009, 14:39
autor: Kokolino
Cola to jednak uniwersalny specyfik. Dobrze że się w ten sposób udało. Zapomniałem dodać że myśmy wkręcali nowe świece na jakąś pastę tą samą co wkręca się sondy lambda, ponoć zapobiega ona zapiekaniu się.
Nie wiem czy przypadkiem nie byłby też dobrzy smar miedziany.

: 24 gru 2009, 14:42
autor: Piotr_Audi
Jeżeli ja nie mogę odkręcić jakiejś śruby to zawsze najpierw ją dokręcam, żeby chociaż drgnęła, wtedy da się odkręcić. <ok>