[1.9 TDI 1Z B4]problem z kontrolką oleju po małym remońcie
: 17 cze 2010, 08:35
Koledzy mam nielada problem po wymianie wału korbowego i panewek (wał korbowy zosatał kupiony używany nominalny a panewki nowe)i złożeniu silnika jak uruchomiłem silnik na początku wogule nie swieciła mi sie kontrolka oleju,po ponownym odpaleniu przy rozruchu nie swiecił sie olej po odpaleniu świeciła sie cały czas . Wiec odpiołem przewody od czujników oleju i raz jednym i drugim dotykałem do masy na każdym jednum kablu po dotknięciu do masy kontrolka sie zapalała oczywiście na zgaszonym silniku z tym że przy czujniku w korpusie jak dotykałem do czujnika to kontrolka sie nie zapalała.
Moje przypuszczenie było takie że padł dolny czujnik wiec zrobiłem taki myk że kabel od dolnego czujnika podpiołem do górnego i wynik był taki że przy obrotach 3000 zapaliła sie kontrolka i zawył buczek następnie podpiołem tak jak powino być spowrotem i co przy starcie kontrolka sie zapaliła po odpaleni po 4 sekundach zgasła ale po dodaniu leko gazu znuw zaczeła swiecić na wolnych obrotach gaśnie .
Przed złożeniem silnika silnik został dokładnie wymyty keszerem wszystkie kanały olejowe przedmuchane powietrzem i ropą pompa olejowa wyczyszczona ,jeżdze na półsyntetyku lotosa,przed naprawą nie miałem problemu z ciśnieniem.Wiem że powinem zmierzyc ciśnienie oleju ale niemam czym a boje się jechać autem do mechanika żeby go nie zatrzeć bo cała moja robota i kasa poszła by na marne.
dzisiaj wymienie czyjnik jak to nie pomorze to gdzie ewentualnie tkwi przyczyna.
W jednym z tematów czytałem że kolega munior pisal ze jak by było niskie ciśnienie to winowajcą moga być panewki ale u mnie są nowe.
nadomiar złego jest problem z obrotami na wolnych ładnie sobie silnik cyka po dodaniu gazu powyżej 2000 obr/min silnik sam sobie zwieksza obroty poczym je zmniejsza mam nadzieje że ta usterka z obrotami wynikła z umycia silnika i woda dostała sie do przewodów.
Prosił bym o jakieś sugestie
Moje przypuszczenie było takie że padł dolny czujnik wiec zrobiłem taki myk że kabel od dolnego czujnika podpiołem do górnego i wynik był taki że przy obrotach 3000 zapaliła sie kontrolka i zawył buczek następnie podpiołem tak jak powino być spowrotem i co przy starcie kontrolka sie zapaliła po odpaleni po 4 sekundach zgasła ale po dodaniu leko gazu znuw zaczeła swiecić na wolnych obrotach gaśnie .
Przed złożeniem silnika silnik został dokładnie wymyty keszerem wszystkie kanały olejowe przedmuchane powietrzem i ropą pompa olejowa wyczyszczona ,jeżdze na półsyntetyku lotosa,przed naprawą nie miałem problemu z ciśnieniem.Wiem że powinem zmierzyc ciśnienie oleju ale niemam czym a boje się jechać autem do mechanika żeby go nie zatrzeć bo cała moja robota i kasa poszła by na marne.
dzisiaj wymienie czyjnik jak to nie pomorze to gdzie ewentualnie tkwi przyczyna.
W jednym z tematów czytałem że kolega munior pisal ze jak by było niskie ciśnienie to winowajcą moga być panewki ale u mnie są nowe.
nadomiar złego jest problem z obrotami na wolnych ładnie sobie silnik cyka po dodaniu gazu powyżej 2000 obr/min silnik sam sobie zwieksza obroty poczym je zmniejsza mam nadzieje że ta usterka z obrotami wynikła z umycia silnika i woda dostała sie do przewodów.
Prosił bym o jakieś sugestie