[B4 1.9 TDI 1Z] - Silnik nie odpala - terkot kostki (wideo)
: 08 sie 2011, 17:30
Witam! Dopiero zarejestriwalem sie na tym forum i zdazylem je troche przegladnac, jednak nie natrafilem na problem, ktory mam z moja Audica, byc moze dlatego ze jest dosc zlozony.
Od dluzszego czasu samochod nie chce mi odpalac. Jedynym widocznym a wlasciwie slyszalnym objawem jest po przekreceniu stacyjki terkot kostki, ktora bedzie widac na zalaczonym filmie. Dzieje sie to coraz czesciej i niestety w najmniej odpowienim momencie. Gdy terkotu tej czesci nie ma, samochod odpala na dyk. Jak juz ma miejsce taka sytuacja po prostu musze odczekac od 2 do 4 godzin i samochod odpala jakby nigdy nic. Niestety nie jest regula ze nie odpala tylko wtedy, kiedy silnik jest zagrzany, chociaz przewaznie tak jest po dluzszej drodze kiedy stoi na sloncu (ide do pracy i po kilku godzinach nie moge odpalic auta). Raz zdazylo mi sie to o 5 rano ale wtedy odpalilem po 5 minutach. Wynika z tego ze czy silnik jest cieply czy zimny to nie ma znaczenia.
Byc moze powiazanym objawem jest to, ze samochod gasnie w trakcie jazdy, a wlasciwie to wyglada to tak: Jade na 4 lub 5 biegu i nagle jakby ucielo doplyw paliwa, bo naciskam gaz a tu nic tylko sie obroty zmiejszaja (gdybym wrzucil w tym momencie na luz samochod gasnie) i po jakims czasie ok. 5 sek. wszystko wraca do normy. Jesli samochod mi zgasnie po zatrzymaniu znowu odpalam bez problemu.
Ostatnio jednak zdaza sie taka rzecz: odpalam samochod i slysze ze z obrotami jest cos nie tak (falowo raz w gore raz w dol w malych granicach) i silnik przy jezdzie dziwnie sie zachowuje... przewaznie po czyms takim pojawia sie ten terkot i nie moge zapalic nawet przez 4 godziny.
Inna sprawa jest to, ze turbina praktycznie nie dziala albo ma jakas usterke i samochod jest slaby (za przeproszeniem) jak g**wno. Na regeneracje na razie mnie nie stac. Od jakiegos czasu turbina strasznie swiszczy (normalnie jakbym lecial odrzutowcem). Gdzies czytalem tutaj na forum, ze moze byc jakas nieszczelnosc...
Bylem juz u kilku mechanikow i kazdy mowi mi wprost ze musi to sie stac u nich zeby mogli wtedy szukac... inna sprawa ze u jednego byl tydzien i to sie nie stalo jak na zlosc.
Dodam ze ta terkoczaca kostka byla wymieniana i zaraz po tym doslownie wyjechalem od mechanika i po 5 minutach drogi stanalem na parkingu przy supermarkecie. Po powrocie z zakupow zapalam silnik, ale dziwnie sie zachowuje, wlaczam wsteczny ruszam i samochod gasnie. Probuje odpalic znowu i juz jest terkot. Dzwonie po mechanika, przyjezdza za 10 minut i jak na zlosc odpalam przy nim bez problemu, zabrali go i testowali przez pare dni, okazalo sie ze kostka stacyjki jest pekenieta. Wydawalo sie ze to bedzie strzal w 10, niestety znowu pudlo. Rece mi opadaja.
W tamtym roku mialem problem z przegrzewaniem sie samochodu wskaznik przechodzil nawet poza 100 stopni. Po wymienieniu wlasciwie wszystkiego lacznie z termostatem, dalej jest to samo ale mechanik powiedzial ze TAK MA BYC, wentylator wlacza sie przy 98 stopniach...
Prosze doradzcie mi, moze ktos spotkal sie z takim problemem. Juz sam nie wiem czy ladowac dalej kase w to autko czy dac juz sobie z nim spokoj.
Ponizej dolaczam filmik nagrany kamera, ktora akurat mialem przy sobie.
Audi - Odpalanie
Pozdrawiam serdecznie
Michal Stefanik
P.S.
Pisze troche w chaotyczny sposob, ale jestem zupelnym laikiem jesli chodzi o sprawy mechaniczne.
Od dluzszego czasu samochod nie chce mi odpalac. Jedynym widocznym a wlasciwie slyszalnym objawem jest po przekreceniu stacyjki terkot kostki, ktora bedzie widac na zalaczonym filmie. Dzieje sie to coraz czesciej i niestety w najmniej odpowienim momencie. Gdy terkotu tej czesci nie ma, samochod odpala na dyk. Jak juz ma miejsce taka sytuacja po prostu musze odczekac od 2 do 4 godzin i samochod odpala jakby nigdy nic. Niestety nie jest regula ze nie odpala tylko wtedy, kiedy silnik jest zagrzany, chociaz przewaznie tak jest po dluzszej drodze kiedy stoi na sloncu (ide do pracy i po kilku godzinach nie moge odpalic auta). Raz zdazylo mi sie to o 5 rano ale wtedy odpalilem po 5 minutach. Wynika z tego ze czy silnik jest cieply czy zimny to nie ma znaczenia.
Byc moze powiazanym objawem jest to, ze samochod gasnie w trakcie jazdy, a wlasciwie to wyglada to tak: Jade na 4 lub 5 biegu i nagle jakby ucielo doplyw paliwa, bo naciskam gaz a tu nic tylko sie obroty zmiejszaja (gdybym wrzucil w tym momencie na luz samochod gasnie) i po jakims czasie ok. 5 sek. wszystko wraca do normy. Jesli samochod mi zgasnie po zatrzymaniu znowu odpalam bez problemu.
Ostatnio jednak zdaza sie taka rzecz: odpalam samochod i slysze ze z obrotami jest cos nie tak (falowo raz w gore raz w dol w malych granicach) i silnik przy jezdzie dziwnie sie zachowuje... przewaznie po czyms takim pojawia sie ten terkot i nie moge zapalic nawet przez 4 godziny.
Inna sprawa jest to, ze turbina praktycznie nie dziala albo ma jakas usterke i samochod jest slaby (za przeproszeniem) jak g**wno. Na regeneracje na razie mnie nie stac. Od jakiegos czasu turbina strasznie swiszczy (normalnie jakbym lecial odrzutowcem). Gdzies czytalem tutaj na forum, ze moze byc jakas nieszczelnosc...
Bylem juz u kilku mechanikow i kazdy mowi mi wprost ze musi to sie stac u nich zeby mogli wtedy szukac... inna sprawa ze u jednego byl tydzien i to sie nie stalo jak na zlosc.
Dodam ze ta terkoczaca kostka byla wymieniana i zaraz po tym doslownie wyjechalem od mechanika i po 5 minutach drogi stanalem na parkingu przy supermarkecie. Po powrocie z zakupow zapalam silnik, ale dziwnie sie zachowuje, wlaczam wsteczny ruszam i samochod gasnie. Probuje odpalic znowu i juz jest terkot. Dzwonie po mechanika, przyjezdza za 10 minut i jak na zlosc odpalam przy nim bez problemu, zabrali go i testowali przez pare dni, okazalo sie ze kostka stacyjki jest pekenieta. Wydawalo sie ze to bedzie strzal w 10, niestety znowu pudlo. Rece mi opadaja.
W tamtym roku mialem problem z przegrzewaniem sie samochodu wskaznik przechodzil nawet poza 100 stopni. Po wymienieniu wlasciwie wszystkiego lacznie z termostatem, dalej jest to samo ale mechanik powiedzial ze TAK MA BYC, wentylator wlacza sie przy 98 stopniach...
Prosze doradzcie mi, moze ktos spotkal sie z takim problemem. Juz sam nie wiem czy ladowac dalej kase w to autko czy dac juz sobie z nim spokoj.
Ponizej dolaczam filmik nagrany kamera, ktora akurat mialem przy sobie.
Audi - Odpalanie
Pozdrawiam serdecznie
Michal Stefanik
P.S.
Pisze troche w chaotyczny sposob, ale jestem zupelnym laikiem jesli chodzi o sprawy mechaniczne.