[B4 1.9 Tdi 1Z] Przedmuchy ze skrzyni korbowej
: 22 cze 2012, 22:56
Witam.
Mój problem polega na tym, że brakuje mi mocy. W opisie wszystko jest. Pierburg po chipsie i na innych wtryskach. W najbliższym czasie zabieram się za głowicę i moje pytanie dotyczy, czy ktoś może określić na podstawie filmu:
stan przedmuchów w skrzyni korbowej.
Wiem, że poprzedni właściciel niezbyt szanował silnik (Boże kochany Mobil minerał bo taniej pewnie dolewać). Przy mocnym obciążeniu słychać buczenie jakby silnik był już bardzo zmęczony. Ostatnio przy temperaturach na zewnątrz około 25-28 st. jak mu dałem nieco do wiwatu (III bieg ok. 90km/h, IV bieg ok. 130 km/h) i po mieście troszkę pogłupiałem to wskaźnik temperatury był pionowo. Wtedy włączałem klimę i jechałem spokojnie żeby zbić temperaturę.
Obecnie mam wlaną wodę (mineralna niegazowana z baniaków 5L), ponieważ sukcesywnie wypłukuję syf jaki miałem w układzie chłodniczym (kolor bardzo ciemno szary a waliło to borygiem, ropą czy jakimiś innymi olejami).
Jak na forum poczytałem o prawdopodobieństwie popękanych tłoków chociażby z faktu lejących wtrysków to aż włosy mi się jeżą.
Jedyne co bym robił więcej oprócz głowicy to wymiana samych pierścieni.
No i tu drugie pytanie. Jakby jakimś cudem okazało się, że tłoki całe czy ktoś praktykował samą wymianę pierścieni? Oczywiście później każda panewka musi trafić w to samo miejsce. Każdy tłok z korbowodem również.
Bo w sumie pewny słupek i tak wyjdzie mnie taniej niż kapa silnika. A na to mnie nie stać bo porządna kapa to jakieś 2000 z bani lub więcej. Jeszcze na ori gratach. Demontaż wału, wymiana panewek, szlif wału, spasowanie panewek, nowe tłoki, szlif cylindrów, pierścienie. Jednym słowem masakra. Nie wspominając o eksploatacyjnych rzeczach jak nowa oliwa, uszczelki, śruby głowicy itp.
Proszę o porady.
Dodam, że w chwili pojawienia się dymu z bagnetu zatkałem palcem wąż idący ze skrzyni korbowej do odmy.
Mój problem polega na tym, że brakuje mi mocy. W opisie wszystko jest. Pierburg po chipsie i na innych wtryskach. W najbliższym czasie zabieram się za głowicę i moje pytanie dotyczy, czy ktoś może określić na podstawie filmu:
stan przedmuchów w skrzyni korbowej.
Wiem, że poprzedni właściciel niezbyt szanował silnik (Boże kochany Mobil minerał bo taniej pewnie dolewać). Przy mocnym obciążeniu słychać buczenie jakby silnik był już bardzo zmęczony. Ostatnio przy temperaturach na zewnątrz około 25-28 st. jak mu dałem nieco do wiwatu (III bieg ok. 90km/h, IV bieg ok. 130 km/h) i po mieście troszkę pogłupiałem to wskaźnik temperatury był pionowo. Wtedy włączałem klimę i jechałem spokojnie żeby zbić temperaturę.
Obecnie mam wlaną wodę (mineralna niegazowana z baniaków 5L), ponieważ sukcesywnie wypłukuję syf jaki miałem w układzie chłodniczym (kolor bardzo ciemno szary a waliło to borygiem, ropą czy jakimiś innymi olejami).
Jak na forum poczytałem o prawdopodobieństwie popękanych tłoków chociażby z faktu lejących wtrysków to aż włosy mi się jeżą.
Jedyne co bym robił więcej oprócz głowicy to wymiana samych pierścieni.
No i tu drugie pytanie. Jakby jakimś cudem okazało się, że tłoki całe czy ktoś praktykował samą wymianę pierścieni? Oczywiście później każda panewka musi trafić w to samo miejsce. Każdy tłok z korbowodem również.
Bo w sumie pewny słupek i tak wyjdzie mnie taniej niż kapa silnika. A na to mnie nie stać bo porządna kapa to jakieś 2000 z bani lub więcej. Jeszcze na ori gratach. Demontaż wału, wymiana panewek, szlif wału, spasowanie panewek, nowe tłoki, szlif cylindrów, pierścienie. Jednym słowem masakra. Nie wspominając o eksploatacyjnych rzeczach jak nowa oliwa, uszczelki, śruby głowicy itp.
Proszę o porady.
Dodam, że w chwili pojawienia się dymu z bagnetu zatkałem palcem wąż idący ze skrzyni korbowej do odmy.