[B4 1.9 1Z Bosch] Problem z komunikacją Vag, obrotami.
: 26 lip 2012, 19:50
Witam.
Chcę pomóc nowemu właścicielowi mojej byłej niuni ABK, który posiada również w swoim garażu sedana TDI na Boschu. Objawy:
Starszy pan powymieniał wszystkie poduszki bo trzęsło budą i nadal tak się dzieje. Jedyne co zauważyłem od razu to ma zbyt niskie obroty. Ma na trzeciej kresce obrotomierza. Wiem, że nie można zbytnio ufać obrotkowi ale to zdecydowanie za mało.
Na forum czytałem, że jako tako nie można regulować obrotów. Że są one właściwe wówczas gdy parametry pracy są prawidłowe. No to znalazłem prawidłowe wskazania grupy 000 tylko, że wyskoczył mi kolejny problem. Brak możliwości podłączenia. Podpinałem kabel i niby wszystko ok tylko wyskoczył problem błędu synchronizacji. Wyłączyłem ten pierwszy protokół i dalej to samo.
Co dziwnego zauważyłem to odpięta wtyczka z odstojnika wody przy filtrze paliwa. Jak się ją podepnie to miga kontrolka świec (mi to samo miga jak ustawię Basic Settings).
Przy filtrze jest blaszka. Pierwsza wtyczka jest okrągła, druga szara i trzecią ma do wtryskiwacza sterującego.
Odpiąłem u siebie podczas pracy szarą wtyczkę i obroty się podniosły. U niego przeciwnie. Silnik zgasł.
Dodam, że Bosch jest po chipie i ma zaślepiony EGR. Doradzałem również zrobić wolną odmę. Dolot drożny (nie widziałem tylko kolektora). Przy normalnej jeździe nie ma problemów.
Co dziwnego dalej: ruszając przewodem powietrznym od serwa wolne obroty skakały. Tak samo jak podpiąłem z powrotem wtyczkę czujnika odstojnika wody i zacząłem ruszać tym przewodem. No i przy serwie jest ułamana końcówka, która tym cienkim wężykiem idzie do zaworka przy n75. A wężyk idzie luźno. Podczas pracy ustami tam dmuchałem i zasysałem i żadnej różnicy w obrotach nie ma. Zatykałem palcem i nic.
Wymieniłem również kawałek wężyka od IC do sensora schowanego pod blaszką przy której są n75 i ten drugi (chyba n108 bo trochę już czytałem i zapomniałem). Zresztą wymieniłem tam większość wężyków tych małych ale one raczej odpowiadają za pracę "wyżej".
Generalnie to według mnie za obroty bardziej odpowiada kąt wtrysku a nie dawka (spalanie w normie, trasa ok. 5L). No ale kąta bez Vaga nie chcę ruszać bo na "zaznaczanie" to nie robota. Jeszcze na upartego mógłbym delikatnie poluzować śruby z tym, że jedną lub dwie musiałbym zostawić mocniej dokręcone i młoteczkiem to w jedną to w drugą stronę minimalnie zmieniać kąt (podobnie jak robię u siebie z dawką, że jedną śrubę zostawiam w spokoju). Ale chyba nie tędy droga.
Czytałem również, że niektórzy mają problemy z połączeniem się z Bosch-em. Prędkość transmisji zmieniałem (z nominalnych 9600 na 4800 i nic). Z moim łączy się bez problemu.
Interfejs mam na COM 2. Wiem, że "ulubiony" port Vaga to COM 4 ale jak obsługuje prawidłowo poprzez COM 2 to co to za różnica. Interfejs jest i tak samo obsługiwany przez oba porty to komunikacja ECU-interfejs ma się jak piernik do wiatraka interfejs-Vag.
Nie wiem czy istnieje możliwość "pociągnięcia" nowych kabli z samego sterownika (linii K i L). Przyznam szczerze, ze z zaawansowanej elektroniki silnika nie jestem mocny. Po prostu nie wiem które piny idą do tabliczki z bezpiecznikami.
No i tu moje pytanie. Czy brać się za cały filtr paliwa razem z odstojnikiem, rozmontować (czy może być odpowiedzialny czujnik wody za obroty?) i wymienić tenże czujnik?
Co do dolotu to wątpię by zapchany kolektor dolotowy ponieważ zmniejszony prześwit kolektora powoduje niedoładowanie i sterownik nadrobi to dawką paliwa a co za tym idzie spalanie by wzrosło.
Na pewno gdybym się połączył być może wyskoczył by jakiś błąd (bardzo bym chciał by sterownik sam się o to upomniał co szwankuje).
Jeszcze jak odłączałem przewód od serwa (idący chyba z vacuum pompy) to słychać było syczenie. U siebie takowego syczenia nie miałem.
Sorki za elaborat ale chciałem jak najdokładniej opisać problem.
Klapka przepływomierza chodzi bez zacięć.
[ Dodano: 2012-07-26, 19:53 ]
Zapomniałbym. Ta końcówka ułamana przy serwie jest przykryta grubym wężem od vacuum pompy, więc układ szczelny.
Chcę pomóc nowemu właścicielowi mojej byłej niuni ABK, który posiada również w swoim garażu sedana TDI na Boschu. Objawy:
Starszy pan powymieniał wszystkie poduszki bo trzęsło budą i nadal tak się dzieje. Jedyne co zauważyłem od razu to ma zbyt niskie obroty. Ma na trzeciej kresce obrotomierza. Wiem, że nie można zbytnio ufać obrotkowi ale to zdecydowanie za mało.
Na forum czytałem, że jako tako nie można regulować obrotów. Że są one właściwe wówczas gdy parametry pracy są prawidłowe. No to znalazłem prawidłowe wskazania grupy 000 tylko, że wyskoczył mi kolejny problem. Brak możliwości podłączenia. Podpinałem kabel i niby wszystko ok tylko wyskoczył problem błędu synchronizacji. Wyłączyłem ten pierwszy protokół i dalej to samo.
Co dziwnego zauważyłem to odpięta wtyczka z odstojnika wody przy filtrze paliwa. Jak się ją podepnie to miga kontrolka świec (mi to samo miga jak ustawię Basic Settings).
Przy filtrze jest blaszka. Pierwsza wtyczka jest okrągła, druga szara i trzecią ma do wtryskiwacza sterującego.
Odpiąłem u siebie podczas pracy szarą wtyczkę i obroty się podniosły. U niego przeciwnie. Silnik zgasł.
Dodam, że Bosch jest po chipie i ma zaślepiony EGR. Doradzałem również zrobić wolną odmę. Dolot drożny (nie widziałem tylko kolektora). Przy normalnej jeździe nie ma problemów.
Co dziwnego dalej: ruszając przewodem powietrznym od serwa wolne obroty skakały. Tak samo jak podpiąłem z powrotem wtyczkę czujnika odstojnika wody i zacząłem ruszać tym przewodem. No i przy serwie jest ułamana końcówka, która tym cienkim wężykiem idzie do zaworka przy n75. A wężyk idzie luźno. Podczas pracy ustami tam dmuchałem i zasysałem i żadnej różnicy w obrotach nie ma. Zatykałem palcem i nic.
Wymieniłem również kawałek wężyka od IC do sensora schowanego pod blaszką przy której są n75 i ten drugi (chyba n108 bo trochę już czytałem i zapomniałem). Zresztą wymieniłem tam większość wężyków tych małych ale one raczej odpowiadają za pracę "wyżej".
Generalnie to według mnie za obroty bardziej odpowiada kąt wtrysku a nie dawka (spalanie w normie, trasa ok. 5L). No ale kąta bez Vaga nie chcę ruszać bo na "zaznaczanie" to nie robota. Jeszcze na upartego mógłbym delikatnie poluzować śruby z tym, że jedną lub dwie musiałbym zostawić mocniej dokręcone i młoteczkiem to w jedną to w drugą stronę minimalnie zmieniać kąt (podobnie jak robię u siebie z dawką, że jedną śrubę zostawiam w spokoju). Ale chyba nie tędy droga.
Czytałem również, że niektórzy mają problemy z połączeniem się z Bosch-em. Prędkość transmisji zmieniałem (z nominalnych 9600 na 4800 i nic). Z moim łączy się bez problemu.
Interfejs mam na COM 2. Wiem, że "ulubiony" port Vaga to COM 4 ale jak obsługuje prawidłowo poprzez COM 2 to co to za różnica. Interfejs jest i tak samo obsługiwany przez oba porty to komunikacja ECU-interfejs ma się jak piernik do wiatraka interfejs-Vag.
Nie wiem czy istnieje możliwość "pociągnięcia" nowych kabli z samego sterownika (linii K i L). Przyznam szczerze, ze z zaawansowanej elektroniki silnika nie jestem mocny. Po prostu nie wiem które piny idą do tabliczki z bezpiecznikami.
No i tu moje pytanie. Czy brać się za cały filtr paliwa razem z odstojnikiem, rozmontować (czy może być odpowiedzialny czujnik wody za obroty?) i wymienić tenże czujnik?
Co do dolotu to wątpię by zapchany kolektor dolotowy ponieważ zmniejszony prześwit kolektora powoduje niedoładowanie i sterownik nadrobi to dawką paliwa a co za tym idzie spalanie by wzrosło.
Na pewno gdybym się połączył być może wyskoczył by jakiś błąd (bardzo bym chciał by sterownik sam się o to upomniał co szwankuje).
Jeszcze jak odłączałem przewód od serwa (idący chyba z vacuum pompy) to słychać było syczenie. U siebie takowego syczenia nie miałem.
Sorki za elaborat ale chciałem jak najdokładniej opisać problem.
Klapka przepływomierza chodzi bez zacięć.
[ Dodano: 2012-07-26, 19:53 ]
Zapomniałbym. Ta końcówka ułamana przy serwie jest przykryta grubym wężem od vacuum pompy, więc układ szczelny.