Strona 1 z 3
[b4 1.9TDI 1z] jedynka, moc ?
: 29 sie 2007, 23:44
autor: lluukkaasss
czy to tylko u mnie jedynka jest taka slaba ?
niby przespiesza ale w fotel nie wciska.... a jak juz zapne dwojke to jets ogienw szopie, rwie jak glupie do ponad 4000 obrotow, tak samo trojka, 4 i 5 idzie p[ieknie...
ale ta jedynka to taki muł ???? 1z tak maja ??? moim zdaniem wogole nie wlacza sie turbina na jedynce...
: 30 sie 2007, 00:05
autor: Motostacja pl
Wie kolga co. Ja ma SB (80 koni) i takie samo odczucie. Jedynka muł, dopiero 2 i 3 ciągnie. Po części może dla tego że na 1 to nie przeciągam bo w dislu 1 to bieg jedynie do ruszania

Re: [b4 1z] jedynka, moc ?
: 30 sie 2007, 00:48
autor: hudy
lluukkaasss pisze:
moim zdaniem wogole nie wlacza sie turbina na jedynce...
włancza sie włancza.1z ma bardzo krutki pierwszy bieg chodz u kumpla w renówce jest jeszcze krótszy.a co do przyspieszania to ja bym zbyt mocno ponad 4000 obrotów nie krecił tego silnika...
: 30 sie 2007, 09:28
autor: baskecik
1Z w B4 na jedynce musi palić opony po wciśnięciu gazu do oporu. Turbina włacza się od momentu kiedy puścisz kluczyk stacyjki przy rozruchu.
: 30 sie 2007, 11:26
autor: hudy
pali pali,koledze chyba chodziło o to ze nie mozna zabardzo pociągnąć do przodu na pierwszym biegu.jedynka jest mocna ale krótka...
: 30 sie 2007, 18:38
autor: lluukkaasss
lacka spali spokojnie ale nie ma tego przyspieszenia co na dwojce i kolejnych ...
: 30 sie 2007, 18:47
autor: daro26
jak ruszam z pod swiatel tez czekam az wrzuce dwa przy 3000obr/min i wtedy dochodze drania co mi pas przecial przed nosem
: 30 sie 2007, 20:35
autor: Brylantoos
u mnie jedynka jest spoko tzn auto rwie do przodu jak szalone,w sumie to chyba jedynke lubie najbardziej

: 30 sie 2007, 23:13
autor: lluukkaasss
to cos tu sie nie zgadza bo u mnie jedynka to jest normalnie chwila moment tzn jest taka krotka, sekunda i juz mam ponad 4.000 obrotow a co za tym idzie trzeba zmieniac bieg , wiec zapinam dwojke i ciagnie dalej...
ale jedynka w porownaniu do mojego poprzedniego golfa 3 1.6 benzyny jest beznadziejna tam moglem na jedynce poszalec tutaj zaledwie ruszyc...
: 30 sie 2007, 23:15
autor: hudy
to musisz od dziś zacząć startować z dwójki

:mrgreen:
: 31 sie 2007, 01:10
autor: krzysiek_kw15
Panowie ja może prawo jazdy mam od niedawna ale podstawy prowadzenia mam i myśle że jedynka w 1z nie nadaje sie do szaleństw ale jedynie do ruszania i tyle.
koniec tematu

: 31 sie 2007, 13:57
autor: Motostacja pl
krzysiek_kw15 pisze:Panowie ja może prawo jazdy mam od niedawna ale podstawy prowadzenia mam i myśle że jedynka w 1z nie nadaje sie do szaleństw ale jedynie do ruszania i tyle.
koniec tematu

Popieram w 100%. Nie zapominajmy że to diesel a nie benzyna i tutaj technika jazdy różmni się od benzyny. Rozwalają mnie tacy ludzie którzy całe życie jeździli na benzynach, przesiadają sie na diesla i myślą że bedzie tak samo, że możan mu deptać na zimnym silniku, przegazować przed zgaszeniem itp. Dieslem tzreba umieć jeździć.
: 31 sie 2007, 14:39
autor: hudy
ja jeżdziłem całe zycie benzyniakami i jakoś nie przyszło mi trudno przejść na diesla.to wszytko zalezy od tego jak kto umie szanowac to co ma...a co do sposobu jazdy dieslem to róznie z tym bywa.powiem wam ze u mnie w pracy wszytkie samochody to diesle i tam raczej nikt ich nie szanuje.mamy np transportera t4 2.5 tdi.ma juz przeleciane 340 000km od 2003roku w sumie mało kiedy jeżdził powoli.goście wsiadaja zima czy lato zimny silnik a ci odrazu pełen gaz az do czerwonej skali.jak wyłanczaja to napewno nie odczekuja minuty czy dwuch tylko odrazu wyłanczaja samochów.i co i nic.samochód ma juz tyle na liczniku a oprócz zawieszenia nic nie było w nim robione...wiec strwiedzenia trzeba umiec jeżdzić dieslem w tym przypadku nie zabardzo sie sprawdza...
: 31 sie 2007, 15:43
autor: Motostacja pl
Wyjątek potwierdza regółe. Ale znam całe mnustwo przypadków gdzie nie jedna osoba zarżnęła na śmierć turbo, które przy zachowaniu pewnych norm przyjętych dla diesla polatałaby jeszcze kupe tysięcy.
: 31 sie 2007, 16:31
autor: hudy
ja też swoim samochodem jeżdze tak jak się powinno za to w pracy turbo kręci się na fulllll :mrgreen: ja takich osób nie znam ale znam za to dwie osoby które zachowywały wszytkie przyjete normy i jeżdziły naprawde jak mało kto i turbo padło...jednej osobie padło jeszcze na gwarancji wiec spoko ale drugiej osobie padło 2 miesiące po zakończonej gwarancji przy stanie licznika niewiele ponad 50 000 km.całe szczęście że nadawało sie do regeneracji bo wyszło 2500zł a nowa ponad 6000zł...