maati76_45 pisze:zrobiłem dzisiaj podmiankę dołów pompy , wszystko starałem się dość dokładnie i powoli robić , lecz po poskładaniu auto nie odpali
Zapewne nie miałeś fabrycznej plomby ,ustalającej dawkę na nastawniku :?: A skoro tak ,to trzeba było sobie zaznaczyć położenie nastawnika na pompie,przed jego zdjęciem ...jak nie zaznaczyłeś to robiąc to po raz pierwszy ,raczej trudno się "wstrzelić " w dawkę ...a tu różnica pół milimetra ,w stronę mniejszej dawki ,może spowodować duże trudnosci z odpaleniem lub całkowicie to uniemożliwić ...
maati76_45 pisze: jest możliwość że jeśli nie trafię igłą od nastawnika w jej miejsce czyli to gniazdo pompa nie będzie pobierać paliwa ?
Za pobieranie paliwa odpowiada łopatkowa pompka wstępna ,typowo mechaniczna rzecz i nastawnik nie ma z nią nic wspólnego ,ale to że paliwo nie idzie na wtryski to już zwykle wina nastawnika ,a raczej jego zorientowania na pompie ,bo od jego położenia ,zalezy dawka paliwa .Przy potencjometrze i jego grubej osłonie osi nastawnika ,raczej trudno nie trafić ...Ale jak mamy ori plombę, to już zaczynają się schody ,bo trzeba zgrać i plombę i otwór w pierscieniu dawkującym ...a najgorsze jest to że wtedy nie można się upewnić ,czy trafiliśmy ,bo ruch poziomy nastawnika na pompie ,który to upewnia nas że trafiliśmy w pierścień , jest niemożliwy ...nietrafienie nastawnikiem w otwór pierscienia ,kończy się zwykle zniszczeniem końcówki nastawnika ,lub peknieciem tłoczka

dlatego musimy mieć pewną rękę i pewność że trafiliśmy ,bo jeden błąd i bedą wydatki

Jak się to robiło dziesiątki razy ,to stresu nie ma ,bo po którymś tam razie mamy już tą pewną rękę ,kwestia wprawy

,ale robiac pierwszy raz bywa różnie

Także ściągnij nastawnik ,sprawdż czy wszystko w środku pompy jest na swoim miejscu i załóż go jeszcze raz ,dając nastawnikiem z pół milimetra w stronę większej dawki ,czyli w stronę tyłu pompy ,jak dół pompy bez uszkodzeń ,ii nie popełniłeś gdzieś błędu ,to powinien odpalić 8-)