Witam. rocznik 1993 TDI Bosch Zacznę od tego, że w zimę zaczęły się problemy z zapalaniem przy mrozach (prędzej palił na dotyk w najgorsze zimy) wymieniłem świece bo się okazało, że żadna nie działała.
Po zimie problem z zapalaniem się pogarszał. Mimo temperatury ok 0m nie włączał świec Długo kręcił i kopcił w tym samym czasie. Po odłączeniu czujnika temperatury cieczy włączały się kontrolki od świec i po chwili palił na dotyk.
Wymieniony został ten czujnik i było lepiej. Dziś nawet po odłączeniu czujnika kręcił długo (łapał i przygasał- nierówno) i nie chciał zapalić w tym czasie za samochodem już chmura dymu po ok 4-5 minutach męczenia w końcu zapalił po chwili dym zniknął.
Wrzucam filmik z przed kilku tygodni. Obecnie przebywam w Bydgoszczy, może ktoś wie gdzie się udać.
Filmik przed wymianą świec w ogóle nie łapie tylko kręci
Paliwo w wężykach raczej się nie cofa, był podłączany bezpośrednio pod paliwo z butelki
A teraz kręci i łapie ale nie może zapalić- nie mam filmiku
: 14 maja 2014, 16:04
autor: MUNIOR
pok3r pisze:Wymieniony został ten czujnik i było lepiej. Dziś nawet po odłączeniu czujnika kręcił długo (łapał i przygasał- nierówno) i nie chciał zapalić w tym czasie za samochodem już chmura dymu po ok 4-5 minutach męczenia w końcu zapalił po chwili dym zniknął.
Nie żebym miał obsesję "nastawnikową " ale w twoim przypadku również obstawiam nastawnik ...zwykle dzieje się to stopniowo i powoli ,jak u Ciebie , i żadne uszkodzone czujniki nie powodują opisywanych cudów ,a że po podgrzaniu świec pali lepiej, nawet jak jest kiepski kąt wtrysku ,czy inne przypadłości ,to rzecz oczywista ...co nie znaczy że świece są winne 8-) Ten silnik pomcy świec żarowych , potrzebuje tylko przy ujemnych temperaturach ,co nie znaczy że nie odpali nawet jak są wszystkie spalone,bo odpali ,tylko nie od strzała .Tak czy inaczej,według mnie ,biorąc pod uwagę to co widziałem w dziesiatkach podobnych ''nastawnikowych przypadków " ,winny jest nastawnik ,ewentualanie dól pompy ,ale to raczej mniej prawdopodobne.A co mozesz zrobić ? hmm...nic mądrzejszego, niż szybka podmiana nastawnika ,na sprawny ,nie przychodzi mi do głowy,bo tylko tak można się upewnić ,czy to jego wina.Choć ja jestem przekonany na 99,9 % że przyczyną tych "cudów " jest nastawnik 8-)
: 14 maja 2014, 16:19
autor: krzyn33
Przede wszystkim to trzeba podpiąć Vaga i sprawdzić kąt wtrysku <ok>
: 14 maja 2014, 16:38
autor: pok3r
A pod boscha da się to podłączyć? W Bydgoszczy kto by mi mógł to zrobić? Zwykły mechanik da radę?
[ Dodano: 2014-05-14, 16:44 ]
Jaki to dokładnie nastawnik ma być? Tylko wymiana wchodzi w grę nic już nie da się wymyśleć na razie?
To jest indukcyjny, do Ciebie nie podejdzie, bo masz Boscha (z nastrawnikiem potencjonometrycznym). Jeśli chodzi o podpięcie do Vaga to poszukaj kogoś z forum blisko Ciebie, bo mechanik z Ciebie zedrze ze 100 zł
Moim zdaniem narazie odpuść ten nastawnik (niewykluczone, że to on), najpierw sprawdź ten kąt wtrysku, bo jak jest grubo poza skalą, to takie będą problemy z paleniem.
A jak już auto odpalisz, to chodzi normalnie po kilku minutach, czy napierdziela jak stary traktor ?
: 14 maja 2014, 17:03
autor: MUNIOR
krzyn33 pisze:Jeśli chodzi o podpięcie do Vaga to poszukaj kogoś z forum blisko Ciebie, bo mechanik z Ciebie zedrze ze 100 zł
Żeby jeszcze coś mądrego za tą 100kę powiedział :roll: , o ile wogule się połaczy ,bo w przypadku "boscha " nie jest to takie oczywiste
pok3r pisze:Tylko wymiana wchodzi w grę nic już nie da się wymyśleć na razie?
Możesz też nad nim odprawić egzorcyzmy :mrgreen: ...Chyba jasno się wyraziłem :?: nic się nie da zrobić i uwierz komuś ,kto zęby zjadł na tych nastawnikach i w tej kwesti się jeszcze nie pomylił 8-)
: 14 maja 2014, 17:09
autor: pok3r
Ja w żadnym wypadku nie próbuje podważyć waszej opinii. Po prostu pytam taki nastawnik jak wygląda? Jaki jest koszt takiego czegoś? Kupię po regeneracji czy używke jak trafię. Jutro na być mechanik, nie chce dać się naciągnąć na za wysokie koszty.
[ Dodano: 2014-05-14, 17:12 ]
Przez chwilę jakby chodzi lekko głośniej Ale się wycisza po chwili. A może tyko tak mi się wydaje.
: 14 maja 2014, 17:14
autor: krzyn33
pok3r, sprawdź ten kąt, i zacznij zbierać kasę na przekładkę :mrgreen: Najbliżej Ciebie to chyba endriu210 robi przekładki <ok>
: 14 maja 2014, 17:15
autor: MUNIOR
pok3r pisze: Po prostu pytam taki nastawnik jak wygląda? Jaki jest koszt takiego czegoś? Kupię po regeneracji czy używke jak trafię. Jutro na być mechanik, nie chce dać się naciągnąć na za wysokie koszty.
:shock: nie no ja już wymiękam ,jak zadajesz takie pytania <uhh> niewidomy chyba nie jesteś :?: więc jak wygląda ,chyba widzisz :?: nazywa się nastawnik MES ,zwany też potencjometrycznym , a co kupisz to niby z kąd mamy wiedzieć :shock:
pok3r pisze:Jutro na być mechanik, nie chce dać się naciągnąć na za wysokie koszty.
Minimalne koszty to kilka setek ,zwykle miedzy 200-400zł ,na sprawny używany nastawnik ...chyba że chcesz nówkę ,za ok.1600zł regeneracja ok.300-350zł,zwykle na długo nie wystracza
: 14 maja 2014, 17:33
autor: pok3r
Z tym pytaniem jak wygląda to trochę przesadziłem :oops: przepraszam :oops: szkoda że jak zaczynały się problemy nie zgłosiłem się od razu do mistrza na przekładke, bym miał spokój
: 14 maja 2014, 21:19
autor: MUNIOR
pok3r pisze:szkoda że jak zaczynały się problemy nie zgłosiłem się od razu do mistrza na przekładke, bym miał spokój
Nic straconego ,zawsze możesz to zrobić :mrgreen: Jak byś jednak chciał szybko pozbyć się problemu ,i po najniższych kosztach ,to mam też 100% sprawną używkę ,szczególy na PW jakby coś 8-)
: 15 maja 2014, 15:25
autor: pok3r
Więc tak. Samochód po zapaleniu ma taki metaliczny dźwięk. Po odłączeniu kabla z (brązową?) Końcówką samochód zaczyna nierówno chodzić i dymić. Mechanik podejrzewa przedstawiony rozrząd bądź pompę paliwa. Nawet po zgaszeniu silnika jak chce zapalić to ciężko ma.
: 15 maja 2014, 15:46
autor: krzyn33
pok3r pisze:Więc tak. Samochód po zapaleniu ma taki metaliczny dźwięk. Po odłączeniu kabla z (brązową?) Końcówką samochód zaczyna nierówno chodzić i dymić. Mechanik podejrzewa przedstawiony rozrząd bądź pompę paliwa. Nawet po zgaszeniu silnika jak chce zapalić to ciężko ma.
Mechanik z niego jak koziej dupy trąbka. Kąt wtrysku jest do solidnej poprawy. Trzeba ustawić jak się należy (na 50-55 pkt na VAGU) i wtedy powinien normalnie palić, nie dymić i nie mieć metalicznego stukotu. Jeśli mimo to dalej będzie skakać i gubić obroty, to znaczy że nastawnik na pompie padł.
: 15 maja 2014, 16:19
autor: pok3r
To jak on ma się połączyć? Możesz napisać na pw? Podejrzewałem, że nie będzie umiał się połączyć. Mam stary osprzęt bosch. Czy w takim stanie mogę jeździć czy może coś się uszkodzić?
[ Dodano: 2014-05-15, 16:21 ]
Ciekawe czy w serwisie audi w Bydgoszczy by umieli to zrobić i ciekawe za ile...
[ Dodano: 2014-05-15, 17:12 ]
Filmik z pracy silnika
: 15 maja 2014, 18:19
autor: krzyn33
Ja też mam boscha i łączę się bez problemu
Zajrzyj na PW <ok>