[B4 1.9 1Z] wysoka temp. pracy silnika po remoncie.
: 28 cze 2015, 16:59
Witam wszystkich!
Mam taki problem do przemyślenia.
Pacjent to audi 80 b4 1.9 tdi 1Z, zrobiony chip na 130 km i 300nm, wtryski afn, sterownik 16 bit...
Zrobiłem remont silnika, czyli;
- planowanie głowicy itp...
- komplet nowych tłoków z pierścieniami,
- komplet nowych hydropopychaczy zaworowych,
- uszczelka pod głowicę z dwoma karbami (taka była przed remontem),
- uszczelki pokrywy zaworów,
- regeneracja turbiny,
- krućce w głowicy od płynu chłodzącego są nowe, oraz olej, płyn chłodzący i filtry.
Ustawienia jakie są zastosowane to;
- kąt wtrysku 0.58, przed remontem taka sama wartość,
- dawka paliwa 3.2, przed remontem taka sama wartość,
- temp płynu chłodzącego 90'C, przed remontem 82'C,
- temp paliwa 52'C, przed remontem 42'C,
Moje pytanie wygląda następująco. Dlaczego po ostrzejszej jeździe temp płynu chłodzącego wchodzi na 100'C i temp paliwa na 60'C, gdzie przed remontem takie sytuacje nie miały miejsca. Nawet ciągnąc przyczepkę z obciążeniem 1,5 tony temp płymu chłodzącego była max 95'C. A po przejechaniu około 5 km nie przekraczając 2 tys obrotów, spokojną jazdą silnik jest dogrzany i pokazuje na liczniku 90'C?
Termostat jest sprawny bo otwiera się kiedy trzeba, czujniki sprawdzane na zimnym i wszystkie pokazują poprawnie.
Ma ktoś jakiś pomysł?
Mam pewną koncepcję, ale chciałbym żeby mądre głowy rozkminiły mój problem
Mam taki problem do przemyślenia.
Pacjent to audi 80 b4 1.9 tdi 1Z, zrobiony chip na 130 km i 300nm, wtryski afn, sterownik 16 bit...
Zrobiłem remont silnika, czyli;
- planowanie głowicy itp...
- komplet nowych tłoków z pierścieniami,
- komplet nowych hydropopychaczy zaworowych,
- uszczelka pod głowicę z dwoma karbami (taka była przed remontem),
- uszczelki pokrywy zaworów,
- regeneracja turbiny,
- krućce w głowicy od płynu chłodzącego są nowe, oraz olej, płyn chłodzący i filtry.
Ustawienia jakie są zastosowane to;
- kąt wtrysku 0.58, przed remontem taka sama wartość,
- dawka paliwa 3.2, przed remontem taka sama wartość,
- temp płynu chłodzącego 90'C, przed remontem 82'C,
- temp paliwa 52'C, przed remontem 42'C,
Moje pytanie wygląda następująco. Dlaczego po ostrzejszej jeździe temp płynu chłodzącego wchodzi na 100'C i temp paliwa na 60'C, gdzie przed remontem takie sytuacje nie miały miejsca. Nawet ciągnąc przyczepkę z obciążeniem 1,5 tony temp płymu chłodzącego była max 95'C. A po przejechaniu około 5 km nie przekraczając 2 tys obrotów, spokojną jazdą silnik jest dogrzany i pokazuje na liczniku 90'C?
Termostat jest sprawny bo otwiera się kiedy trzeba, czujniki sprawdzane na zimnym i wszystkie pokazują poprawnie.
Ma ktoś jakiś pomysł?
Mam pewną koncepcję, ale chciałbym żeby mądre głowy rozkminiły mój problem