[B3 1,6 TD SB] Słaby, dziwne zachowanie obrotów
: 14 kwie 2009, 16:15
Panowie i Panie. Od niedawna mam mały problem z moją Audi. Już opisuje problem.
Objawy:
1. Gorsze odpalanie, zwłaszcza na ciepłym.
a) było - wcześniej auto zawsze tykało mi na dotyk. W zasadzie prawie że nie używałem przyśpieszacza zapłonu bo nie było potrzeby. Używałem go tylko zimą w mrozy, a od wiosy zapominałem o tej dźwigni, bo nawet jak poranek był chłodny to nie było potrzeby stosowanie. Samochód po prostu odpalał od strzała i od razu miał prawidłowe obroty.
b) jest - pali o wiele gorzej. Muszę używać przyśpieszacza nawet jak jest ciepło. Po odpaleniu bez przyśpieszacza ma niski obroty. W granicach 850. Dziś chciałem go odpalić na ciepłym silniku, rozrusznik przekręcił z trzy razy a tu nic. Szczęka mi opadła bo takiej sytuacji jeszcze nigdy nie miałem. Musiałem wyciągnąć przyśpieszacz i wtedy odpalił.
2. Słaby, szczególnie na niskich obrotach.
a) było - posiadacze Diesli wiedzą że te motory mają spory moment już od same dołu, i tak też było z moim motorkiem. Mogłem jechać na 2 biegu na obrotach jałowych (bez gazu), wciskałem gaz i ładnie się zbierał.
b) jest - aktualnie jest dość słaby na niskich obrotach. Dopiero w granicach 2,5 tyś turbina trochę go ciągnie. Samo ruszanie już z 1 biegu potrafi być problematyczne bo brak tej mocy i potrafi się przydusić. Nie ma tej reakcji na gaz. Jadę na 3 biegu, delikatnie pod górkę, na obrotomierzu 2 tyś obrotów, gaz do dechy a on prawie nie reaguje, ewidentnie mu ciężko.
3. Nie kopci
a) było - nie kopcenie również uznaje za objaw, a to dla tego. 2 bieg, 1,5 tyś obrotów, gaz do dechy, auto zaczyna przyśpieszać, obroty rosną i tak przy 2,5-3 tyś obrotów strzał mocy, z rury idzie czarny bąk i auto rwie do przodu tak iż potrafił ślizgnąć sprzęgło. Dym pojawiał mi również przy dużym obciążenie, na przykład przyśpieszanie pod górkę z wysokim biegiem i małymi obrotami przy wciśniętym gazie do oporu.
b) jest - brak dymienia. Nawet jak na 2 depczę do oporu. Nie ma takiego strzału mocy i nie ma też czarnego bąk. Ta sama sytuacja przy "duszeniu" go pod górkę. Jest słabszy i nie ma czarnego dymu jak wcześniej.
4. Dziwne zachowanie obrotów
a) było - wcześniej zawsze jak go odpalałem miałem 950 i te obroty trzymał zawsze.
b) jest - odpalę go rano bez przyśpieszacza ma albo 850 albo jest tak jak powinno 950. Jadę gdzieś, wrzucam luz i jest albo 850, albo 950, albo kolo 1000. Generalnie silnik nie trzyma obrotów. Nie są to falowania obrotów. Jak już silnik chodzi na jakiś obrotach to chodź, bądź powoli spada do niższego broku, nie ma natomiast wahań pomiędzy jednym a drugim poziomem jak już chodzi na jałowym. Kiedy silnik trzyma prawidłowe obroty zachowuje się dość doże, nie tak idealnie jak wcześniej, ale nie jest źle. Kiedy trzyma za niskie wtedy "mulenie" jest bardzo odczuwalne.
5. Duża wrażliwość na obciążenia poboru prądu
a) było - włączenie świateł, czy to używanie elektrycznych szyb wcześniej nie miało żadnego wpływu na obroty silnika, nie było słychać aby silnik chodził "ciężej"
b) jest - wszystko jest bardzo odczuwalne. Włączę ogrzewanie tylnej szyby silnik chodzi ciężej, to samo jak włączę światła, bawię się szybami itp. Jakiś czas temu wymieniałem łożyska na alternatorze.
Co już sprawdziłem
1. Układ paliwowy:
Wymiałem filtr paliwa. Przedmuchałem przewody paliwowe. Wyglądają mi na ok. Brak bąbelków w wężykach.
2. Dawka paliwa:
Dawkę zwiększyłem o około pół obrotu ale za dużej poprawy to nie było. Dymienie również się nie zmieniło - generalnie to brak go co wskazuje na niedostateczną dawkę paliwa jaką podaje pompa.
3. Układ wydechowy:
katalizatora nie ma więc raczej nic tam nie powinno się przypchać, ale pewności nie ma.
Co jeszcze samemu mógłbym sprawdzić? Wiem że najlepiej byłoby jechać do jakiegoś pompiarze który sprawdziłby wszystko, ale niestety takich w okolicy brak niestety. Czekam na sugestie. Jeśli oczywiście niczego nie wymyśle to będę musiał poszukać jakiegoś speca od pomp.
Objawy:
1. Gorsze odpalanie, zwłaszcza na ciepłym.
a) było - wcześniej auto zawsze tykało mi na dotyk. W zasadzie prawie że nie używałem przyśpieszacza zapłonu bo nie było potrzeby. Używałem go tylko zimą w mrozy, a od wiosy zapominałem o tej dźwigni, bo nawet jak poranek był chłodny to nie było potrzeby stosowanie. Samochód po prostu odpalał od strzała i od razu miał prawidłowe obroty.
b) jest - pali o wiele gorzej. Muszę używać przyśpieszacza nawet jak jest ciepło. Po odpaleniu bez przyśpieszacza ma niski obroty. W granicach 850. Dziś chciałem go odpalić na ciepłym silniku, rozrusznik przekręcił z trzy razy a tu nic. Szczęka mi opadła bo takiej sytuacji jeszcze nigdy nie miałem. Musiałem wyciągnąć przyśpieszacz i wtedy odpalił.
2. Słaby, szczególnie na niskich obrotach.
a) było - posiadacze Diesli wiedzą że te motory mają spory moment już od same dołu, i tak też było z moim motorkiem. Mogłem jechać na 2 biegu na obrotach jałowych (bez gazu), wciskałem gaz i ładnie się zbierał.
b) jest - aktualnie jest dość słaby na niskich obrotach. Dopiero w granicach 2,5 tyś turbina trochę go ciągnie. Samo ruszanie już z 1 biegu potrafi być problematyczne bo brak tej mocy i potrafi się przydusić. Nie ma tej reakcji na gaz. Jadę na 3 biegu, delikatnie pod górkę, na obrotomierzu 2 tyś obrotów, gaz do dechy a on prawie nie reaguje, ewidentnie mu ciężko.
3. Nie kopci
a) było - nie kopcenie również uznaje za objaw, a to dla tego. 2 bieg, 1,5 tyś obrotów, gaz do dechy, auto zaczyna przyśpieszać, obroty rosną i tak przy 2,5-3 tyś obrotów strzał mocy, z rury idzie czarny bąk i auto rwie do przodu tak iż potrafił ślizgnąć sprzęgło. Dym pojawiał mi również przy dużym obciążenie, na przykład przyśpieszanie pod górkę z wysokim biegiem i małymi obrotami przy wciśniętym gazie do oporu.
b) jest - brak dymienia. Nawet jak na 2 depczę do oporu. Nie ma takiego strzału mocy i nie ma też czarnego bąk. Ta sama sytuacja przy "duszeniu" go pod górkę. Jest słabszy i nie ma czarnego dymu jak wcześniej.
4. Dziwne zachowanie obrotów
a) było - wcześniej zawsze jak go odpalałem miałem 950 i te obroty trzymał zawsze.
b) jest - odpalę go rano bez przyśpieszacza ma albo 850 albo jest tak jak powinno 950. Jadę gdzieś, wrzucam luz i jest albo 850, albo 950, albo kolo 1000. Generalnie silnik nie trzyma obrotów. Nie są to falowania obrotów. Jak już silnik chodzi na jakiś obrotach to chodź, bądź powoli spada do niższego broku, nie ma natomiast wahań pomiędzy jednym a drugim poziomem jak już chodzi na jałowym. Kiedy silnik trzyma prawidłowe obroty zachowuje się dość doże, nie tak idealnie jak wcześniej, ale nie jest źle. Kiedy trzyma za niskie wtedy "mulenie" jest bardzo odczuwalne.
5. Duża wrażliwość na obciążenia poboru prądu
a) było - włączenie świateł, czy to używanie elektrycznych szyb wcześniej nie miało żadnego wpływu na obroty silnika, nie było słychać aby silnik chodził "ciężej"
b) jest - wszystko jest bardzo odczuwalne. Włączę ogrzewanie tylnej szyby silnik chodzi ciężej, to samo jak włączę światła, bawię się szybami itp. Jakiś czas temu wymieniałem łożyska na alternatorze.
Co już sprawdziłem
1. Układ paliwowy:
Wymiałem filtr paliwa. Przedmuchałem przewody paliwowe. Wyglądają mi na ok. Brak bąbelków w wężykach.
2. Dawka paliwa:
Dawkę zwiększyłem o około pół obrotu ale za dużej poprawy to nie było. Dymienie również się nie zmieniło - generalnie to brak go co wskazuje na niedostateczną dawkę paliwa jaką podaje pompa.
3. Układ wydechowy:
katalizatora nie ma więc raczej nic tam nie powinno się przypchać, ale pewności nie ma.
Co jeszcze samemu mógłbym sprawdzić? Wiem że najlepiej byłoby jechać do jakiegoś pompiarze który sprawdziłby wszystko, ale niestety takich w okolicy brak niestety. Czekam na sugestie. Jeśli oczywiście niczego nie wymyśle to będę musiał poszukać jakiegoś speca od pomp.