[80/90 B3 1,6TD SB] Uszczelka pod głowicą??
: 21 maja 2007, 21:20
Wiem że problem był wielokrotnie poruszany, ale jakoś nie mogłem znaleźć odpowiedniego tematu aby sie pod niego podpiąć, a podpinanie sie do starych tematów, ignorowanych przez wielu nie zawsze daje jakieś rezultaty.
A więc tak: Jakieś 3 dni temu zauważyłem że przy wszyżych obrotach silnik jakos dziwnie pracuje, to znaczy tak jak by coś mi gdzieś lekko strzelało, tak jak by lekko wydmuchnięta uszczelka pod kolektorem. Było to dość ciche, ale jednak mnie troche zastanawiało. Jednocześnie zauważyłem że tem troche mi wzrosła ostatnio. Zawsze utrzymywała sie na poziomie 87 a teraz potrafiła podskoczyć do tem właczenia wentylatora. Trochę mnie to zastanowiło i zmartwiło, ale nie miałem czasu wjechać do garażu i zobaczyc co jest grane. Tak na szybko tylko wylukałem że wszytsko jest ok. Dodam że 2-3 dni przed tymi objawami wymieniałem olej.
Dziś jadąc do szkoły wydało mi sie że autko nieco osłabło. Jednocześnie było ciągle słychać to delikatne stukanie. W drodze powrotnej masakra, zrobił sie słaby jak nie wiem, coś zaczęło w nim walić. Zatrzymałem sie i zgasiłem go. Woda w układzie zagotowała sie chyba, bo jak otworzylem korek to wypłyneła.
Podejrzewam że walnęła uszczelka. Jakis czas temu wymienialem ja bo grzebałem troche przy silniku. Na dniach miałem dociągać głowicę, ale coś mi sie wydaje że zamiast ja dociagać będę musiał ją jeszcze raz ściągać.
Zajrzałem pod pokrywe zaworów - wszystko wygląda ok. Zajrzałem do turbiny - wszystko na szczęscie ok. Spuściłem wodę z układu, nie było w niej oleju, ale tak mi sie wydaje że ciut oleju mogło przybyć. Jednocześnie nie ma białego nalotu na bagnecie ani korku. Przez te kilka dni nie zauważyłem też żeby mi ubyło płynu.
Tak myśle że jak pod jednym garem wystzreliło mi uszczelkę to silnik może sie zachowywać tak jak teraz. Na jednym tym garze nie bedzie miał kompresji, przez to będzie nie równo chodził, walić też moze przez to w trysk, przez to te odgłosy.
Co o tym sądzicie :?: MOdlę sie tylko żeby to była włącznie ta uszczelka. 2 dni w garażu, stówka w plecy ale bedzie dobrze miejmy nadzieje :cry:
A więc tak: Jakieś 3 dni temu zauważyłem że przy wszyżych obrotach silnik jakos dziwnie pracuje, to znaczy tak jak by coś mi gdzieś lekko strzelało, tak jak by lekko wydmuchnięta uszczelka pod kolektorem. Było to dość ciche, ale jednak mnie troche zastanawiało. Jednocześnie zauważyłem że tem troche mi wzrosła ostatnio. Zawsze utrzymywała sie na poziomie 87 a teraz potrafiła podskoczyć do tem właczenia wentylatora. Trochę mnie to zastanowiło i zmartwiło, ale nie miałem czasu wjechać do garażu i zobaczyc co jest grane. Tak na szybko tylko wylukałem że wszytsko jest ok. Dodam że 2-3 dni przed tymi objawami wymieniałem olej.
Dziś jadąc do szkoły wydało mi sie że autko nieco osłabło. Jednocześnie było ciągle słychać to delikatne stukanie. W drodze powrotnej masakra, zrobił sie słaby jak nie wiem, coś zaczęło w nim walić. Zatrzymałem sie i zgasiłem go. Woda w układzie zagotowała sie chyba, bo jak otworzylem korek to wypłyneła.
Podejrzewam że walnęła uszczelka. Jakis czas temu wymienialem ja bo grzebałem troche przy silniku. Na dniach miałem dociągać głowicę, ale coś mi sie wydaje że zamiast ja dociagać będę musiał ją jeszcze raz ściągać.
Zajrzałem pod pokrywe zaworów - wszystko wygląda ok. Zajrzałem do turbiny - wszystko na szczęscie ok. Spuściłem wodę z układu, nie było w niej oleju, ale tak mi sie wydaje że ciut oleju mogło przybyć. Jednocześnie nie ma białego nalotu na bagnecie ani korku. Przez te kilka dni nie zauważyłem też żeby mi ubyło płynu.
Tak myśle że jak pod jednym garem wystzreliło mi uszczelkę to silnik może sie zachowywać tak jak teraz. Na jednym tym garze nie bedzie miał kompresji, przez to będzie nie równo chodził, walić też moze przez to w trysk, przez to te odgłosy.
Co o tym sądzicie :?: MOdlę sie tylko żeby to była włącznie ta uszczelka. 2 dni w garażu, stówka w plecy ale bedzie dobrze miejmy nadzieje :cry: