[B4 1.9 1Z] Problem z odpalaniem po uszczelnieniu pompy
: 08 sty 2017, 13:04
Witam, mam następujący problem.
Odkąd mam auto czyli kilka lat silnik chodził jak w zegarku, ciepły czy zimny, upał czy mrozy odpalał od kopa (przy starym już akumulatorze)
Jedyny problem był taki że pompa ciekła i to z roku na rok coraz mocniej, aż w końcu cały dół silnika był w ropie, więc postanowiłem pompę uszczelnić u mechanika i zaczęły się problemy.
Mechanik miał to zrobić w 3 dni, ale wyszło z tego 1,5 miesiąca. Nie wiem z czym do końca był problem bo nie powiedział.... ale wiem, że pompa była wyjmowana kilka razy, był problem z ustawieniem, silnik bardzo długo kręcił, podobno głowiczka pompy była uszkodzona/ułamana i musiał ją wymienić (czy to jest część wymienialna bo słyszałem różne opinie?) no i w końcu udało się ustawić, a było to latem przy upałach +30st.
Silnik odpalał bez problemu, jeździł tak samo, jedynie kilka razy mi sam zgasł bez powodu, najczęściej zaraz po odpaleniu.
Największe problemy zaczęły się jak temperatury spadły poniżej 0st. Na zimnym silniku ledwo odpala, kręci po kilkanaście sekund, dławi się, raz odpali raz nie, jak już odpali to potrafi zgasnąć, wczoraj 15 min próbowałem zanim zaskoczył. Jak już odpali to za autem siwo od dymu i to takiego gryzącego....
Jak już się rozgrzeje to pali od kopa.
Co może być przyczyną?
Odkąd mam auto czyli kilka lat silnik chodził jak w zegarku, ciepły czy zimny, upał czy mrozy odpalał od kopa (przy starym już akumulatorze)
Jedyny problem był taki że pompa ciekła i to z roku na rok coraz mocniej, aż w końcu cały dół silnika był w ropie, więc postanowiłem pompę uszczelnić u mechanika i zaczęły się problemy.
Mechanik miał to zrobić w 3 dni, ale wyszło z tego 1,5 miesiąca. Nie wiem z czym do końca był problem bo nie powiedział.... ale wiem, że pompa była wyjmowana kilka razy, był problem z ustawieniem, silnik bardzo długo kręcił, podobno głowiczka pompy była uszkodzona/ułamana i musiał ją wymienić (czy to jest część wymienialna bo słyszałem różne opinie?) no i w końcu udało się ustawić, a było to latem przy upałach +30st.
Silnik odpalał bez problemu, jeździł tak samo, jedynie kilka razy mi sam zgasł bez powodu, najczęściej zaraz po odpaleniu.
Największe problemy zaczęły się jak temperatury spadły poniżej 0st. Na zimnym silniku ledwo odpala, kręci po kilkanaście sekund, dławi się, raz odpali raz nie, jak już odpali to potrafi zgasnąć, wczoraj 15 min próbowałem zanim zaskoczył. Jak już odpali to za autem siwo od dymu i to takiego gryzącego....
Jak już się rozgrzeje to pali od kopa.
Co może być przyczyną?



